Skocz do zawartości
Nerwica.com

mark123

Użytkownik
  • Postów

    12 773
  • Dołączył

Treść opublikowana przez mark123

  1. mark123

    Wkurza mnie:

    Że moje życie jest masakrycznie nudne, a jednocześnie żadne aktywności mnie nie ciekawią oraz mam do nich silny awers; co uniemożliwia zmianę życia na takie, jakie bym lubił.
  2. Nie byłem molestowany. -- 15 lut 2015, 14:46:58 -- Wątpię, żebym padł ofiarą jakiejś krzywdy; już bardziej prawdopodobne, że byłem świadkiem czegoś strasznego.
  3. Też zawsze odmawiam. To jest ciekawy wątek, ostatnio nad tym się zastanawiałem. No bo ja czasami gdy mam akurat kasę w portfelu i jakiś bezdomny prosi mnie o parę groszy to bardzo często mam szczerą ochotę dać mu te 10 czy 20 groszy ale nie robię tego ponieważ się wstydzę. Wstydzę się podzielić z nim pieniędzmi więc tego nie robię i odmawiam. Tak samo często jak ktoś ładnie gra na jakimś intrumencie czy śpiewa, a obok stoi naczynie do wrzucania kasy, to ja mam ochotę wrzucić parę groszy ale tego nie robię bo się wstydzę. Wstydzę się pokazać, że mi na kimś zależy i że jestem dobrym człowiekiem. Cholernie się wstydzę. Wracając jeszcze do bezdomnych i meneli to dziwnym trafem jakoś się ich nie boję, a nawet lubię. Może temu, że mój ojciec były alkoholik obracał się w podobnym towarzystwie u mnie w domu i byłem przyzwyczajony do takiego typu ludzi już od najmłodszych lat? Nie wiem. Zdecydowanie bardziej się boję normalnych ludzi niż bezdomnych czy meneli. Ja nigdy nie mam nawet ochoty dawać, bo mam wrażenie, że proszącemu/zbierającemu zależy tylko na tym, aby kupić alkohol lub jakieś inne używki albo na jakichś innych niefajnych celach. Meneli nie lubię i się ich boję, ale nie tak mocno, jak nastolatków.
  4. Gdy mnie ankieterzy proszą o udział w ankiecie to też zawsze odmawiam ale wiem, że wtedy nic mi nie grozi. Ta sytuacja była troszkę inna ponieważ obmawiałem się, że jeżeli odmówię to zostanę w jakiś sposób obrażony, zwyzywany i nie będę wiedział jak zareagować. Sytuacja miała miejsce na środku ulicy, obok byli inni ludzie, jeszcze wyszedłbym na pośmiewisko i osobę, która daje się obrażać dzieciom... Jak mnie zaczepi jakiś menel, żebym mu pożyczył parę groszy, to odmawiam.
  5. Gdybyś zapytał mnie przed tym zdarzeniem jak bym zareagował to odpowiedziałbym, że negatywnie czyli odmową. Problem jest w tym, że ja zareagowałem całkowicie automatycznie, a dopiero jakiś czas po fakcie uświadomiłem sobie co ja najlepszego robię. Zareagowałem automatycznie z powodu fobii społecznej, byłem zszokowany tym, że ktoś mnie zaczepił i do tego o coś mnie prosi. Mój mózg się wyłączył, a ja zareagowałem bezmyślnie. No to ja mam odwrotne reakcje automatyczne.
  6. Mnie lęk kazałby odmówić, jakby ktoś mnie prosił, żeby mu coś kupić.
  7. mark123

    Samotność

    Każdy ma jakieś zaburzenie, przede wszystkim coś ze spektrum zaburzeń lękowych ma chyba każdy, oprócz psychopatów.
  8. Bo Bóg, jeśli istnieje wcale nie musi być dobry w rozumieniu dobra przez człowieka. Dobry Bóg to postrzeganie religijne, a naprawdę człowiek nie jest w stanie wiedzieć, jaki jest i czym się kieruje, na co wpływa, a na co nie (zakładając, że istnieje).
  9. Nerwica i depresja powoli "wychodzą z cienia", potem przyjdzie kolej na inne zaburzenia. Najdłużej tabu pozostaną chyba parafilie.
  10. Mnie by chyba musieli pistolet do głowy przystawić, żebym się zgodził na leczenie kanałowe.
  11. Koszmar był o dziwacznych przedmiotach atakujących moje ciało i braku reakcji na moje wołanie o pomoc. Opisałem dokładnie sen na pewnym forum od interpretacji snów i mi powiedziano, że taki sen oznacza, że było się mocno gnojonym, upokarzanym, zamęczanym albo jest zniekształconym wspomnieniem operacji, podczas której narkoza nie zadziałała prawidłowo. Ale z tego, co mi wiadomo, nie miałem nigdy żadnej operacji, a traktowany byłem wręcz hiperdobrze. Ja przed koszmarem też byłem sporo inny, niż po. Wiem, jaki byłem po, bo mam sporo wspomnień; sprzed koszmaru mam tylko kilka wspomnień, ale wiem też trochę od rodziców, jaki byłem. -- 13 lut 2015, 00:00:18 -- A koszmary o takiej samej tematyce trwały kilkanaście lat, przy czym przez pierwsze kilka lat ostro, a potem głównie powtarzało się czasem w snach samo uczucie atakowanego ciała. Skończyły się niecałe 3 lata temu. W ciągu ostatniego roku mi się zdarzyły, ale tylko 2 razy. -- 13 lut 2015, 11:30:15 -- Ale nadal jestem z tym koszmarem trochę "związany", bo gdy jest jakaś sytuacja, która mi się w pewnym stopniu kojarzy z nim, to czasem pojawią się we mnie na chwilę emocje z pierwszego koszmaru.
  12. Według obecnej wiedzy i psychopaci i socjopaci są poczytalni i doskonale wiedzą, kiedy postępują źle.
  13. http://psycho-kit.pl/?p=75 Właśnie, obecność cech DDA/DDD u ludzi wychowywanych w dysfunkcyjnych rodzinach nie musi oznaczać, że dysfunkcyjność rodziny jest przyczyną powstania cech.
  14. To forum nie jest jedynym, na którym kiedyś było lepiej.
  15. Ja miałem objawy PTSD między 7, a 13 rokiem życia. Nie wiem, co dokładnie je wywołało, pojawiły się nagle. Pozorną traumą był dziwaczny koszmar senny i wokół niego się wszystko potem kręciło. Ale do dzisiaj tamten koszmar budzi we mnie trochę lęku. -- 12 lut 2015, 02:39:15 -- Mam też wrażenie, że część z moich obecnych problemów mogą mieć taką samą przyczynę, jak tamten koszmar, bo pojawiły się dokładnie po tamtym śnie. Może w tym czymś, co wywołało koszmar, jest rozwiązanie zagadkowości mojej psychiki.
  16. Większość moich lęków, fobii (oraz innych reakcji emocjonalnych) jest nieuzasadniona, wzięła się "z niczego". Na 99,9% nikt mnie nigdy w żaden sposób nie skrzywdził, już bardziej prawdopodobne, że mój mózg ma jakoś zaburzone przetwarzanie bodźców i negatywne sytuacje przetwarza z wielokrotnym wzmocnieniem. Były sytuacje, w których czułem się krzywdzony, a krzywdzony nie byłem. Myślę, że sporą rolę odegrało to, że byłem bardzo rozpieszczany, szczególnie we wczesnym dzieciństwie, kiedy zajmowała się mną głównie babcia. Nie wykształciła się odporność mojego układu limbicznego i bardzo łatwo ulegał on "przeciążeniu". Co do agresji nastolatków, to boję się zarówno psychicznej, jak i fizycznej.
  17. Czy doznales kiedykolwiek agresji od wyzej wymienonych osob ? Nie doznałem agresji. Po prostu od zawsze, odkąd pamiętam styczność z nastolatkami, uznawałem ich za osoby niebezpieczne. -- 11 lut 2015, 16:34:02 -- Ja pozwolę sobie też odpowiedzieć na to pytanie. Otóż w dzieciństwie na podwórku i w czasach szkolnych doznawałem bardzo często agresji psychicznej oraz fizycznej - to tyle ze strony dzieci i nastolatków płci męskiej. Natomiast co do dorosłych płci męskiej to nie przypominam sobie nic takiego oprócz 2 osób z mojego bardzo wczesnego dzieciństwa, którch metodą wychowawczą była przemoc fizyczna w postaci dawania kar cielesnych. Był to mój ojciec oraz mój dziadek. Dodatkowo ojciec chory psychicznie przez całe lata zrył mi chyba w pewnym stopniu psychikę. Dodam, że dorosłych osób płci męskiej bałem się już od bardzo wczesnego dzieciństwa więc musi coś być tutaj na rzeczy. U mnie ojciec i wujek bywali agresywni w moim wczesnym dzieciństwie, ale wobec dorosłych członków rodziny. Ja byłem ekstremalnie rozpieszczany. Lęk przed agresją ze strony dorosłych osób płci męskiej uaktywnia mi się, gdy ktoś z takich osób podniesie głos; a lęk przed agresją nastolatków aktywny jest prawie cały czas w ich obecności.
  18. Nie mam defektów stricte fizycznych, ale moja sfera psychiczna prześwituje na fizyczną. Widać, że mam mentalność nieporadnego, lękliwego dziecka. Dorośli ludzie zazwyczaj mają ważniejsze sprawy, niż ocenianie czyjegoś wyglądu, w ich przypadku mój lęk i wstyd są związane przede wszystkim z rozmową. Natomiast w przypadku dzieci i młodzieży, dotyczą także wyglądu, dzieci i młodzież lubią się z kogoś naśmiewać. W przypadku męskiej części młodzieży, boję się dodatkowo agresji fizycznej. W moim odczuciu emocjonalnym, każdy nastolatek to osoba, która lubi bić, głównie słabszych.
  19. Mentalność ludzi idzie w złą stronę i bajzel ogarnia kolejne fora.
  20. Ja zauważyłem, że wstydzę się nastolatek oraz dziewczyn w moim wieku, natomiast kobiety starsze i takie w średnim wieku są dla mnie neutralne. Natomiast boję się mężczyzn w moim wieku i starszych ode mnie, nawet takich do 60 roku życia. Czemu się ich boję kur*wa? Przecież nigdy nic mi taka osoba nie zrobiła, prędzej nastolatkowie... Nastolatków też się boję ale mniej raczej. W ogóle nie boję się dzieci i osób starszych. Poza tym oddzielnie strachu i wstydu stanowi dla mnie spory problem ponieważ moja cała osoba jest przesiąknięta jakimś toksycznym wstydem. Już sam nie wiem czy bardziej się wstydzę czy się boję, to dla mnie ze sobą jest powiązane tutaj. Ja się najbardziej boję nastolatków, na drugim miejscu dzieci (trochę boję się nawet takich jeszcze w wózkach), na trzecim miejscu dorośli i osoby starsze. W przypadku osób dorosłych i starszych wstyd ma większe nasilenie niż lęk. Ja u psychologa ani psychiatry na razie nie byłem; chodziłem jedynie do neurologa. Powiedziałem mu tylko jakieś 10 procent swoich problemów i ten po badaniach ostatecznie powiedział, że prawdopodobnie mam poważną nerwicę oraz zaburzenia osobowości. A w dzieciństwie pewien neurolog stwierdził uszkodzenie ośrodkowego układu nerwowego.
  21. Ja też bardziej się boję mężczyzn, natomiast wstydzę się bardziej kobiet. Do mnie bardzo dużo rzeczy pasuje; gdybym się kierował tylko kryteriami ICD, to zdiagnozowałbym sobie co najmniej kilkanaście zaburzeń.
  22. mark123

    Na co masz ochotę?

    Żeby reklamodawcy popadli w biedę i długi.
  23. Chodziło mi także o nieprawidłowe podejście moderacji i administracji "jest zaburzony/zaburzona, więc trzeba dawać kolejne szanse na poprawę zachowania".
×