Skocz do zawartości
Nerwica.com

Absinthe

Użytkownik
  • Postów

    1 864
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Absinthe

  1. Akurat do poniedziałku na "L4"ale tak to ja też chętnie bym się spotkała,co powiecie na za tydzień,w piątek?:)
  2. Bellatrix, no,do tego już samemu udało mi się dojść.Dziękuje bardzo za pomoc:*.
  3. Bellatrix, dziękuje bardzo za pomoc,szczerze mówiąc nie spodziewałam się tak szybkiej (i w ogóle)odpowiedzi:).No,to ładnie komuś pospamiłam:P.
  4. Drodzy Panowie Adminowie,cóż to może być jak już mi dwa dni PW nie chce się wysłać,tylko non stop w folderze PW jest?
  5. Ja niestety mam pecha,bo jestem skazana na "warzywnienie" dzięki służbie "zdrowia"(chodź prędzej to śmierci) więc na mam wpływu...
  6. przybij piątkę arhol, ja się tak samo czuje...
  7. po wczorajszej wizycie w szpitalu i przeleżenia całego dnia pod kroplówką w "świetnym"towarzystwie ledwo żywam.Dziękuje dobranoc...
  8. Ja biorę setaloft 50 mg na dzień już drugi tydzień w połączeniu z zomirenem,i albo to efekt placebo,albo autentycznie pomaga...zero skutków ubocznych...nawet pomimo tego że raz wzięłam ibuprom mimo iż na ulotce pisze że nie powinno się...
  9. Czytając Twój opis,doradziłabym ci: najpierw oczyść wodą utlenioną,zrób opatrunek jedną jałową gazą i owiń bandażem.Możesz też dać rękę powyżej poziomu serca,tzn.trzymać ją w górze i podeprzeć sobie drugą ręką.I trzymaj tak trochę dłużej.Powinno przestać krwawić.A ja nie,to wtedy jedź.I spróbuj trochę uspokoić -- 31 mar 2012, 01:34 -- Hmn...nie za bardzo,lepszy byłby spirytus salicylowy.
  10. a opisz mniej więcej ranę jak dluga i głęboka...bo to w dużej mierze zależy ile i jakie szwy założy lekarz,z tego co wiem różnie się płaci -- 31 mar 2012, 01:18 -- Na pewno zabulisz za konsultację chirurgiczną,licz tak do 100,za jakieś znieczulenia tak do 50.Szycie małej rany tak 2-3 zł tak do 50,60 zł powinno kosztować,a powyżej 3 no to już możesz z 100 zl zabulić.
  11. Ja mam,niestety niezbyt przyjemne..więc raczej pozostawię dla siebie...
  12. Rindpvp, nie zgadzam się.W chorobach psychicznych pojawiają się biochemiczne zmiany w mózgu.I gadanie czy myślenie pomoże,ale na krótki moment(chociaż to też jest ważne cały czas,dzięki temu łatwiej sobie radzić),trzeba chemii.Mi z początku się udawało,przez dwa lata.Ale potem już strach i lęk odczuwałam tak silnie,że mimo,iż wiedziałam że to irracjonalne,to nie potrafiłam z tym wygrać nie było bata musiałam iść po fachową pomoc.Zgadzam się,że to co się z nami dzieje w dużej mierze zależy od nas i myślenia tudzież psychiki,ale czasem nie ma wyjścia."Samopomocą"można sobie zaszkodzić,trzeba wiedzieć,jak jej używać.
  13. Absinthe

    X czy Y?

    śniadanie zielony czy niebieski?
  14. Absinthe

    Kolczyki i filcowe cudaki

    Jeśli o mnie chodzi,znalazłaś i aprobatę i kupca
  15. tahela, świetnie to rozumiem...trzymaj się.Tak jak mówi luk_dig, jutro może być lepszy niż dzisiaj.Od wczoraj na to liczę...
  16. Absinthe

    czego aktualnie słuchasz?

    Coś mi krzaczy wrzucanie muzy tutaj,to jak się komuś chce: http://www.youtube.com/watch?v=hLqkdNHNm7M
  17. Mnie nie usypia,a wręcz zaciekawia,lubię chemię .Studiujesz jakiś kierunek chemiczny?
  18. Absinthe

    Wkurza mnie:

    że musiałam dzisiaj wstać z łożka -- 30 mar 2012, 22:34 -- milena102030, nie chorujesz...ale depresja zawsze wpływa na współdomowników.I jeszcze fakt,że wszystko na Twojej głowie...znam sytuacje,bo mam taką samą.Kocham mojego ojca,ale jego choroba wyrządziła mi dużo krzywdy i wpędziła w nerwicę...trzymaj się,ja daje rady to Ty też dasz
  19. luk_dig, wymiana jonowa...brzmi ciekawie.A o czym?
  20. nie tyle wierzę,co potwierdzam,mi też się udawało
×