Skocz do zawartości
Nerwica.com

Absinthe

Użytkownik
  • Postów

    1 864
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Absinthe

  1. Dokładnie....ale wiesz ja zniosłam dzięki komuś kto mi wierzył że nie przesadzam z tym że jestem na skraju załamania i co za dużo "to i świnia nie zeżre"a w takiej sytuacji wtedy byłam,to i Ty dasz rady. -- 10 mar 2012, 00:15 -- W tej chwili w to nie wierzysz,i nawet nie masz na to ochoty aby w to uwierzyć,ale daje Ci słowo że dasz rady to wziąć na klatę.Nie,nie przejdzie ani żaden czas nie leczy rany-on tylko sprawia,że uczymy się z tym żyć.
  2. To ja się witam po raz drugi dzisiaj:). DarkMaster, sorry za tą oklepaną frazę ale-świetnie to rozumiem...
  3. Absinthe

    Słowem wstępu...

    Infamis, Dziękuje za zapro,kto wie może kiedyś skorzystam:). wujekEgonDaCiKlapsa, daj sobie już spokój z tą czepliwością.Zanim zadałam pytanie,opisałam się z grubsza.Mam tendencję do tego,że żeby o sobie coś powiedzieć,"uzewnętrznić" się potrzebuje małego wspomożenia.
  4. Absinthe

    Słowem wstępu...

    Ano,i dlatego badam cóż więcej lud chce o mnie wiedzieć:).Poza tym wydaje się że nadawanie na dzień dobry suchymi faktami jest nie fajne.Moje pytanie miało na celu nawiązanie kontaktu z otoczeniem:).
  5. Absinthe

    Słowem wstępu...

    Owszem.Może jednak ktoś chciałby się dowiedzieć więcej na mój temat,zachęcam poprostu do tego.
  6. Będę monotematyczna,bo powielę zdanie innych-dobrze zrobiłeś.Szacun za odwagę i siłę.Z przykrego doświadczenia wiem,jakie to ciężkie przeciwstawić sie rodzicom,którzy nie akceptują poglądów swojego dziecka.Życzę Ci żebyś w tym dotrwał.
  7. Absinthe

    Słowem wstępu...

    Powoli się do tego przymierzam:),najważniejsze-czyli pierwsze koty za płoty(i zebranie się w sobie żeby się ujawnić)mam już za prawie za sobą -- 09 mar 2012, 22:53 -- Smakoszem,aczkolwiek nie częstym...
  8. Absinthe

    Słowem wstępu...

    Cześć i czołem witam wszystkich. Imię-Alicja.Zawód:uczennica LO,a jak Pan Bóg/matura da,to studentka ratownictwa medycznego soon.Osiemnaście lat już na tym pięknym aczkolwiek ciężkim łez padołu;).Ciężko określić,co mi dolega(prawdopodobnie nerwica)-w tym celu musiałabym się dostać do dobrego specjalisty,tzn.takiego który by mnie nie zniechęcił do siebie po pierwszej wizycie.Jak na razie się taki jeszcze nie znalazł.A na forum jestem,bo chciałam poznać osoby z podobnymi problemami,wymienić się doświadczeniami etc. No to tyle o mnie. Czy są jakieś pytania(
×