Zawsze tak miałam, zaczynałam kilka rzeczy naraz, ale nigdy do końca żadnej nie skończyłam, pozostawało to tylko
w planach. Nawet moja mama mi nieraz mówiła, że coś zaczęłam i nie skończyłam. To jets dziwne, bo niby chęci są
a jak staniemy z planami w polemice z rzeczywistością to wtedy wychodzi, że nie damy rady...jakiś taki dziwny mechanizm
Nicky, za 900zł w polskich warunkach jest wręcz niemożliwe wynajęcie mieszkania i utrzymanie się.
Niestety żyjemy w takim kraju jakim żyjemy. Jeyną opcją jest wyjazd za granicę, ale tam trzeba mieć
trochę zacięcia i twardości by sobie poradzić w obcym środowisku...
arhol, nie potrafie sie na niczym skupić, mam negatywne myśli depresyjne lęki, czuje sie jak dno
i strasznie jakby zamknieta w swoim umyśle...okropne uczucie.
ja pracowałam do niedawna za granicą, miałam szanse na lepsze życie ale gdy depresja wróciła i nerwica
musiałam wrócić i nie podejmować następnej... ja to sie nadaje na śmietnik obecnie
carlosbueno, ja identycznie myśle, wiem że ze swoją psychiką niestety się na normalne życie nie nadaje.
I bałabym się że ta osoba z powodu mojej choroby robiłaby mi awantury i np. zdradzała, a potem kopła w dupę.