Skocz do zawartości
Nerwica.com

ladywind

Użytkownik
  • Postów

    7 583
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez ladywind

  1. coma, przykro mi. Ale pamietaj tu każdy Cie wesprze i zrozumie.Tulam mocno
  2. slow motion, nawet leki mi nie pomagają, czuję, że to nie wina leków, tylko mojego myślenia. Vett, ano to że ta deprecha już mnie wykańcza...
  3. Z drugiej strony bardziej skłaniam się ku stwierdzeniu że po śmierci po prostu zostajemy odłączeni, nasza świadomość umiera razem z nami nas nie ma. Coś jak sen, w końcu śpiąc nie zdajemy sobie sprawy z tego że żyjemy, nie jesteśmy świadomi naszego istnienia i pomimo snów, nasz mózg jest częściowo wyłączony, tak jakby "nas" nie było.. Tak. To ostatnie stwierdzenie pasuje do mojego światopoglądu. I co z tego, że próbujemy wlaczyć z samym sobą, kiedy często jest to walka z wiatrakami. A każdy kolejny dzień następną udręką.
  4. To ja coś od siebie dorzucę Czuje się taka zmarnowana, przygaszona, jakbym zaraz miała umrzeć na siedzącą. Tęsknie za czymś, ale sama nie wiem za czym. Coś bym chciała by się zmieniło, ale wszystko przeciwstawia się mnie.
  5. brakodpowiedzi, jak najbardziej mogą to być u niego nawroty choroby. Skoro wcześniej było dobrze, a teraz coś zaczyna się psuć. Mogły też leki, które bierze przestać działać, tak niestety bywa z lekami. Sama mam nawrót od 2 m-cy pomimo zazywania SSRI. Namów go na wizyte u psychiatry, bo może coś trzeba by zmienić lub dołozyć jakiś inny lek do zestawu jaki aktualnie brał. A nerwica ma to do siebie, że człowiek odwraca się pd świata i zamyka w sobie.
  6. Brałam ten lek dosyć długo i nie odczułam po nim żadnej poprawy, za to pogłębił mi depresje i lęki. Ale u każdego wiadomo inaczej.
  7. Mój znajomy bierze Solian na zaburzenia lękowo depresyjne, chodzi do prywatnego lekarza i on mu wypisuje z literką P także płaci za ten lek bardzo mało. Wszystko zalezy od lekarza.
  8. ladywind

    Co teraz robisz?

    idle, no tak ale i tak dalej obstaje że ciekawe zainteresowanie
  9. pokrecony, tak jak napisała tahela, masz nerwicę natręct, a w przypadku tej choroby najważniejsza jest farmakoterapia a potem psychoterapia, kiedy leki wyciszą natrętne myślenie. Wierz mi że samo Ci to nie przejdzie.
  10. ladywind

    Co teraz robisz?

    idle, nietypowe zainteresowanie:)
  11. A ja kolejny samotny dzień spędzam przy komputerze. Nie mam na nic ochoty, czuje się bezsilna najchętniej bym przespała ten dzień , ale wiem że nie zasne.
  12. Ja mam coś podobnego jak SadSlav i Kiya. Często miałam tak że w towarzystwie po jakimś czasie wyłaczałam się i wskakiwałam w swój świat. Ruchy ciała też mam ograniczone, a usmiech na twarzy często bywał wymuszony niż naturalny
  13. zalamany6, idź koniecznie do psychiatry i przed nim możesz sie spokojnie otworzyć, i jeśli masz aż takie problemy to przed wizytą spisz najwaznijesze rzeczy na kartce.
  14. carlosbueno, marzenia ściętej głowy
  15. bretta, lepiej nie ostawiaj leków. Ja kiedy się poczułam dobrze odstawiłam, a poźniej choroba wróciła w zwiekszonej sile. Co do tycia ja nie zauważyłam tycia po lekach, a jeśli jakieś było to bardziej na tle depresyjnym.
  16. kawy i negatywnego myslenia, ciągłego zamartwiania się byle czym.
  17. ladywind

    Nerwica a ciśnienie

    To dobrze, że nie często, bo on potrafi szybko uzależnić.
  18. avest, a byłeś z tym u lekarza? on powinien wiedzieć jaki lek na tą chorobę zastosować.
  19. abrakadabraxx, musisz w Twoim przypadku iść na odwyk, pomysl że tam wyjdziesz z tego. Wielu ludzi, którzy byli uzależnieni od benzo poszło i uwolnili się tam od nałogu. A bierzesz jakieś leki antydepresyjne?? bo nerwica i depresja sama nie przejdzie a benzo to leki, które nie leczą tylko jak sama mówi doraźnie stosujemy przy atakach leku, paniki itp.
×