Skocz do zawartości
Nerwica.com

monk.2000

Użytkownik
  • Postów

    8 648
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez monk.2000

  1. monk.2000

    Skojarzenia

    karetka - poker
  2. DwaGuziki, ja zmieniłem procedurę i teraz sprzątam naczynia tylko raz dziennie. Zawadzają w zlewie, ale nie mam tyle roboty z nimi. A porządek w pokoju mam, tylko trzeba by może kurzu się pozbyć. Ale to za tydzień może. Idę oglądać film o hakerach z National Geographic. Polecam. -- 02 sie 2014, 16:08 -- buka, chyba, że rzeczywiście ci się nie chce. Ale jak np. ktoś prowadzi bloga, to taka edycja jest elementem jego warsztatu i na pewno jest przyjemnym elementem tej pracy. Raczej nikt cie nie zmusza do konwertowania, zawsze można pooglądać filmiki w bazowym formacie.
  3. buka, ja kiedyś robiłem proste filmiki w Windows Media Maker. Nic specjalnego. Raczej żadnych efektów nie dodawałem. Raczej te programy nie są skomplikowane, wszystko jest opisane w plikach pomocy, albo na jakiś readme.txt lub tutorialach na stronach. Sama przyjemność. Konwersją się nie bawię, bo ściągam filmy już skonwertowane. Dopiero gdybym np. kopiował filmy z DVD to bym się tym tematem zainteresował. A na razie nie mam takiej potrzeby, bo filmy pewnie są bezpieczniejsze na tych płytach niż na komputerze, gdzie dysk w każdej chwili może paść.
  4. monk.2000

    Spamowa wyspa

    Aż mi się przypomniały wizyty u dentysty. Lepiej dbać zawczasu o zęby niż potem je leczyć.
  5. monk.2000

    Spamowa wyspa

    Infinity, tata mnie nauczył jak miałem z jakieś 7 lat. Ale wtedy to jednak trochę nudziło. Bardziej się zaangażowałem jak miałem jakieś 12 lat. Wtedy grałem z tatą i kuzynem. 4 razy byłem na turnieju szachowym w czasie gimnazjum. Potem trochę sobie odpuściłem. Chodziłem też do księdza na lekcje. Aktualnie nie gram, bo za bardzo mnie to angażuje i bym chciał od razu być dobrym w to i wygrywać. Ale na spotkania się udam, bo to fajny pomysł tym bardziej, że jest to na żywo i na drewnianych figurkach. Cyfrowe gadżety to dla mnie powszechny chleb i już nie daje takiej radochy. Zauważyłem to u sąsiada, co do mnie przychodzi i ma jakieś 9 lat. Dużo gra na komputerze, a go wciągnęła gra w karty papierowe ze mną więc coś w tym musi być.
  6. monk.2000

    Spamowa wyspa

    Makabra, nie wiem. Z reguły robię pokerową twarz. To byli raczej nieznani ludzie. Teraz zmieniłem podejście. Często słyszę jak jakieś grupki się z czegoś śmieją i w 90% przypadków to nie jestem ja. Też jak byłem młodszy to się śmiałem z kolegami ze wszystkiego wkoło. Wtedy się na to mówiło "ciągnięcie szydery". Teraz spoważniałem i raczej za plecami się nie śmieję z ludzi.
  7. monk.2000

    Spamowa wyspa

    Infinity, hehe. Rok temu postanowiłem, że nie wychodzę z domu, jeśli to nie jest sprawa przetrwania. Było tak dlatego, że pod rząd śmiały się ze mnie na ulicy trzy grupy ludzi. Sam nie wiem, co było we mnie śmiesznego. Może robię dziwne miny, a może mam nietypowe sposób chodzenia. Bo z ubiorem i higieną nie mam problemów. Ale szachy to akurat może być dobry pomysł, myślałem już o tym jakieś 2 lata. Mam już alarm ustawiony w telefonie. Zobaczymy jak ten klub jest zarządzany, cztery godziny to jest trochę czasu, żeby na spokojnie zagrać. A oglądałem ostatnio film o szachach: Searching for the Bobby Fisher i jestem nastawiony pozytywnie.
  8. monk.2000

    Spamowa wyspa

    Marcin2013, też mam nudę. Usuwam ją słuchaniem muzyki i czytaniem Komputer Świata. A żeby się nie zasiedzieć w fotelu to przerwy herbaciane robię. Czasem pomyję naczynia i to tyle. No i zrobiłem notatkę na pulpicie dotyczącą spotkania szachowego, we wtorki i piątki 17-21. To będzie mój wypad poza miasto dwa razy w tygodniu. Zobaczymy, zawsze chciałem należeć do klubu.
  9. monk.2000

    Spamowa wyspa

    Ferdynand k, zagraj sobie w LEGO, tam jest trochę logicznego myślenia, łamigłówek. No chyba, że wolisz klasykę jak jakieś szachy, czy inne gry logiczne planszowe. platek rozy, ta pogoda rzeczywiście nie sprzyja produktywności. Lepsze jest jakieś 20 stopni. Dziwne, że jak jest zima to lubię mieć gorąco w pokoju.
  10. monk.2000

    Spamowa wyspa

    A ja sobie zaraz herbatę zrobię. Coś naturalnego, nie jakieś krzemowe płytki. Czytam o tych komputerach i niekiedy mam dość tego skomplikowania, zawodności i ilości problemów, które to powoduje. Nigdy żadne rozwiązanie nie jest stosowane długo, tylko zaraz się wymyśla nowe i niby lepsze. No i teraz się połap i bądź na bieżąco.
  11. monk.2000

    Spamowa wyspa

    amelia83, wszystkiego najlepszego. Ja już się nie cieszę z urodzin i imienin, kolejny dzień w kalendarzu po prostu. A szkoda, bo fajnie się kiedyś je spędzało, np. impreza dla kolegów. Z małym rozmachem, ale było fajnie, chipsy, gry komputerowe, Monopol.
  12. monk.2000

    Spamowa wyspa

    Fajnie, że ktoś mi życzy miłego dnia. A mnie to zamulenie dobija, kiedyś stosowałem na to spacery, ale nie pomagało. Nie wiem co mogłoby na to pomóc. Chyba tylko jakiś sport, ale to nie dzisiaj, bo jeszcze po noszeniu tego węgla jestem obolały.
  13. monk.2000

    Spamowa wyspa

    LATEK1962, cześć. Mi też nic się nie chce. Totalne zamulenie. Ale to wina rutyny i siedzenia w domu oraz braku towarzystwa. Ile można siedzieć przy komputerze?
  14. monk.2000

    Spamowa wyspa

    Cześć witam w spamowej wyspie. Dzisiaj mam dzień na większym luzie. W końcu.
  15. monk.2000

    Trzy pytania

    1 - Pojechałbym albo do Miami albo gdzieś do Japonii. 2 - Niestety nie miałem okazji, a nawet nie wiedziałem że się da. 3 - Raczej wierzę w sceptyczne podejście, że są sprawy, których człowiek nie zrozumie. 1 - Jak pozbyć się natręctw spowodowanych przez zbyt długą naukę? 2 - Jaką szkołę z przeszłości najlepiej wspominasz? 3 - Czy bunt młodzieńczy jest konieczny, żeby zbudować swoją indywidualność?
  16. Odpoczynek, obejrzenie filmu, może spacer.
  17. monk.2000

    Spamowa wyspa

    Cześć. Też się izoluje w domu i większość ludzi mnie olewa. Jakieś 80%. A jak ktoś się odezwie to krytykuje, że za dużo siedzę w domu i przed komputerem.
  18. A ja sobie wspominam czasy kafejek internetowych. Wtedy net to było coś i bardziej się to doceniało. Teraz jest jak woda z kranu.
  19. Cześć, mam ochotę popisać, ale pewnie znowu zniknę za jakiś czas. Bo będę czytał o procesorach.
  20. monk.2000

    zabawa po niemiecku

    lonsdale, też lubiłem Nazistów. Mieli fajne czarne stroje oficerskie. Zawsze brałem nie jakiś szeregowych żołnierzy, tylko jakiś oficerów. Co nie koniecznie było równoznaczne z liczbą fragów. Mieli fajne gotyckie czcionki, złowrogi język i fajne kamieniczki na mapkach. Ale potem i tak brałem zbawców świata czyli Amerykanów. Czasami jeszcze arktyczni Ruscy.
  21. monk.2000

    zabawa po niemiecku

    Achtung! - Uwaga! Grenaden! - Granat! Znam to z gier komputerowych.
  22. Popieram elo, brat po prostu ma olewkę. Taki styl bycia. Nie każdy jest grzeczny i ułożony. Z drugiej strony nie ma zawsze co robić tragedii z alkoholu i narkotyków. Jeden gra w gry na komputerze, drugi bierze narkotyki. Jedno i drugie uzależnia. Ze środków psychoaktywnych próbowałem tylko alkoholu i jakoś mnie to nie rajcuje. Z narkotykami nie mam przygód. Ale pewnie nie jest to nie wiadomo co. Jest w naszej kulturze taki wizerunek, ze alkohol, papierosy, narkotyki to zło. No ale w sumie gry komputerowe też niektórzy rodzice potrafią traktować jako narzędzie Szatana, itd.
  23. Mi czasem radość sprawia jak sobie coś wyobrażam. Niestety często są to wspomnienia z dzieciństwa.
×