-
Postów
8 648 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez monk.2000
-
rotten soul, no i dobrze, że nie zagłuszasz. Może dlatego, że już dłużej się nie da. To tak zwane dno, gdy sprawdzone tricki nie działają: zapijanie, gry, pracoholizm. Nagle przestają się sprawdzać i nie wiadomo co dalej. Doświadczyłem. :) A w grę mogę jakąś zagrać, szachy?
-
Gods Top 10, układa ranking bogów Top 10.
-
Magdalena1990, to dobrze że wiesz że masz coś takiego jak psychika, niektórzy nawet o tym nie wiedzą. Ich wiedza o sobie często to opinie zaczerpnięte od innych ludzi, często "małych" autorytetów. A także z porównywania się. Porównywanie to plaga ludzkości. Więc jeśli chcesz od czegoś zacząć zmianę, to polecam właśnie to. Żyj i pozwól żyć. Żadnego porównywania i rywalizacji. Póki nie znasz się wystarczająco to bardzo trudne.
-
Zgadnijcie: raz, dwa, trzy, cztery. Znalazłbym jakieś inne, ale nie wypisuje bo wypowiedziałem się w innym temacie. Pokaż mi coś mhrocznego.
-
Może sama ta praca nie różni się niczym od zwykłych gryzmołów w zeszycie. Ale tu bardziej chodzi o stan nie-umysłu w którym ręką idzie w nieznane miejsce. Bez jakiegoś wcześniej przygotowanego planu. Czuję, że technika ma przyszłość. Poza tym muszę poprawić warsztat, wiecie o co chodzi. Na wschodzie tzw. koany służyły by zatrzymać umysł poprzez konstrukcję pytania wychodzącą poza konwencjonalną logikę. Potraktujcie to w ten tylko sposób i nie szukajcie w tym artyzmu.
-
Ja rozmawiałem kiedyś z dziewczyną, nawet pozwoliła dotknąć mi swoją gumkę do mazania. Mogę być?
-
Tylko ktoś mądry wie że nic nie wie. Dzisiaj myślałem o fazach poznaniach tego i mam krótki schemat: Nie wiem Myślę że wiem Wiem że nic nie wiem Jestem świadomy wiedzy, ale osiągnąłem zen i wiedza mnie nie ogranicza :) To takie luźne skojarzenia. Przeczytaj artykuł i ciesz się, że nie jesteś jednym z nich: http://www.cdaction.pl/artykul-33975/akcje-i-reakcje-jeste-eksperte.html Też czuję się nikim.
-
Ja tak tego nie odczuwam, od miesięcy z medytacją głównym odczuciem jest cisza. Mogą bombowce latać, ja będę podziwiał ich lśniące pancerze z blachy. Kładę się spać. Dobranoc.
-
Jajko, chcesz to trochę poczytaj historie ludzi na tym forum. Jak jesteś dobry w naukach ścisłych to szybko wyłapiesz zależności. Poczucie winy też mam. Niby nic nie zrobiłem. To jakbym wziął pewną krzywdę na siebie i udawał że to ja za tym stoję. U mnie skończyło się to eskalacją w postaci modlitwy do Boga (w którego zresztą zwątpiłem 3 lata wcześniej), która skończyła się popytem na zamkniętym. To nie miejsce dla kolejnych ludzi pokroju Joanny D'Arc. Tam dali mi leki i jedyne co się zmieniło, to odzyskałem wiarę w rozum. Nie wiem co ciebie czeka jeszcze. Ale człowiek zrobi wiele by pozbyć się uczucia tego brudu, o czym świadczą żywoty m.in. zakonników i zakonnic. Asceza, umartwianie się, rytualne samobójstwa (to akurat gdzie indziej). Jest tego wiele. Co za ciężar.
-
Do wyboru: -artykuły kreślarskie -rozwój zdolności intelektu -Cydni Lauper (własnie słucham)
-
To rozmawiamy o czymś?
-
Saraid, eter. Cola się skończyła, oto nędza znów zawitała do mojego domu!
-
Marcin20.04, nie wiem co planujesz. Też miałem swoje szalone uniesienia. Tylko mi nie rób krzywdy, ja chce pożyć. Odnoszę się między innymi do podpisu. Nie musisz odpowiadać.
-
Lilith, być może Morfeusz i jego objęcie za tobą tęskni, ale wiedz że i nam nie jesteś obojętna. Piep**yć system. W nocy rodzą się najlepsze idee. Noc to tajemnica, a największą tajemnicą jest życie. Kto nie boi się nocy, ten nie lęka się żyć.
-
Jajko, współczuję. Z taką wyobraźnia masz przerąbane. W liceum pewnie pełniłeś rolę poety-neurotyka. Głowa pełna pomysłów, problem jedyny, że reszta się cieszy latami licealnymi, a ty indywidualista pośród teorii, pojęć, niezrozumiany i samotnik w gruncie rzeczy. Tak podejrzewam, to co opisałem mówię na własnej historii. Myśleć umiesz, możliwe że jesteś oczytany, teraz moją radą jest: z kamienia odrzuconego przez budujących, stać się kamieniem węgielnym. Na pamiętam dokładnie z której to "księgi" w Biblii, ale taka prawda. Ci odrzuceni indywidualiści po czasie wracali do ludzi, ale silniejsi. Gdy ich idee dojrzały mogli wrócić i odważniejsi nie bali się ich głosić. No bo do Indii ani do zakonu pustelników się nie wybierasz?
-
poranne wstawanie - kto rano wstaje temu Pan Bóg daje Nie wiem skąd to znam. Pewnie jakiś film, albo gra. Ciekawe.
-
hipoglikemia
-
Jajko, radę. W ciągu 7 lat choroby mógłbym napisać epopeję na ten temat. A ty chcesz rady. Ale postaram się. -Kieruj się głosem serca. Powiedz czy pomogło?
-
axs, cześć. Jeśli nie umrzesz zanim umrzesz, to nie umrzesz kiedy umrzesz. Jest gdzieś takie hasło. Interpretować można różnie. Podejrzewam że nie akceptujesz faktu śmiertelności człowieka i kojarzy ci się z jakimś totalnym nieporozumieniem. Jeśli tak, to jesteś idealnym materiałem na Świadka Jehowy, oni twierdzą że jak nadejdzie ich królestwo to ludzie będą nieśmiertelni. O co chodzi z tym hasłem na początku? Moje "problemy" ale też i poszukiwania zaczęły się gdy uświadomiłem sobie fakt śmiertelności. Ja umrę! To było jak grom z jasnego nieba. I nagle wszystko stało się nieważne. Co mogę doradzić? Przejdź się na cmentarz, zapal znicz jakiemuś zmarłemu. Ponoć dobrze też spojrzeć na ciało człowieka (zamiast biegać z przerażeniem) wtedy od razu widać że to tylko ciało a nie zmarły. Zmarłego tu nie ma. Wybacz, nie mam wizji świata pośmiertnego i nawet się cieszę z tego powodu, ten jeden mi wystarcza aż nadto. Ale w przyrodzie nic nie ginie. Atomy duszy, czy jak to nazwiesz. Głowa do góry.
-
Jajko, już użyłeś jednego słówka w nietypowy sposób. Czy jesteś niezrozumianym indywidualistą?
-
weganie i wegetarianie z forum - łączmy się!
monk.2000 odpowiedział(a) na libertynka temat w Off-topic
Ponoć nawet kwiatki lepiej rosną jak im się puszcza Mozarta. Pytanie tylko czy sprzęt spełnia normę hi-fi. -
koszmar senny - koszmar na jawie