-
Postów
8 648 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez monk.2000
-
Akurat dzisiaj tak. Bo się zbuntowałem i nie poszedłem spać. Na razie się trzymam, tylko soczewki lekko wysychają, jak się przerzucę na okulary to nie będzie tej głębi obrazu.
-
buka, tu 06, agent 07 został porwany przez CIA.
-
Hans, lubisz ten film. Też mi się podoba. Był kiedyś w Dzienniku na DVD i tak oto się znalazł na mojej półce.
-
Hans, tak samo jak jakiś genialny skrzypek grał na Stradivariusie koncert na dworcu i ledwo co jakiegoś grosza dostał. Ale jak przyszedł na koncert to owacja na stojąco od razu.
-
buka, dokładnie. Mnie to też interesuje. Duże znaczenie ma pewna sfera psychiczna. Różnego rodzaju zjawiska typu efekt RMF-u, moda, wiedza pozamuzyczna, wspomnienia z zastosowaniem określonej muzyki, np. w filmach. Skojarzenia typu dźwięk ciepły, chłodny, szorstki, soczysty.
-
Ophelia, są jakieś zasady muzyczne, jaka nutka do jakiej pasuje i tyle. Ale, żeby stworzyć coś ciekawego sama teoria nie wystarczy na pewno.
-
buka, ja lubię (nie wiem dokładnie jaka to część perkusji) to uderzenie "suche" zamiast tego "dudniącego"; z pogłosem, gdy występuje samo. [videoyoutube=fl_1ioJBb1U][/videoyoutube] Tutaj przykład w MIDI. Kurcze, zajrzę do literatury, bo sam nie wiem jak co się nazywa, a na migi to bez sensu się dogadywać. No i jest parę dźwięków które lubię. W szczególności brzmienie tzw. Minneapolis Sound i wszystko co podobne. Taki elektryczny funk, ale nie na tyle cyfrowy co dzisiejszy.
-
socorro, cześć. Ja słucham muzyki, próbując samemu wychwycić jakieś elementy składowe. Ale kończy się na tym, że wszystkie piosenki wydają się takie same.
-
[videoyoutube=Lz7nSkFhBP0][/videoyoutube] Nie ma to jak groovy oldschoolu.
-
khaleesi, skądże. Ktoś na warcie musi stać, by spać mógł ktoś.
-
Tak, ale przejechałbym się do Japonii. Jedyny problem to "chińskie" literki.
-
A sery pleśniowe lubicie?
-
Moment kiedy popsuły się Flipsy był wtedy gdy wprowadzili dziwne smaku typu: ananas, truskawki. Bekon i ser już były dobre.
-
Ja wystawiłem drugi raz kartę na sprzedaż, ale tym razem stawiłem na konkret, a nie na mydlenie oczu różnymi nagrodami, słupkami i obrazkami. http://allegro.pl/radeon-hd-7770-marki-gigabyte-szybka-okazja-i3538798106.html Karta sprzedana, trochę zaniżona cena, ale najwyraźniej mam żyłkę do sprzedaży.
-
Ophelia, jak coś jest dobre to chwalę. Mogę też powiedzieć dobre słowo o Coca-Coli i magazynie CD-Action. Poza tym każdy wie, że najlepsze karty graficzne produkuje AMD.
-
Raczej nie wypijam 8 torebek dziennie. Naprzemiennie piję z czarnym Ceylonem w 100 torebkach, flagowym towarem firmy Dilmah.
-
Cześć. Mam dobrą herbatę, ale oszczędzam, bo uczę się gospodarności. :)
-
wykończony, narzeka, że mu GTA V nie pójdzie.
-
kasiątko, latek pewnie ściąga w Dolby DTS z w trybie 1080p.
-
Reiben, Dead Space 1? A przygodówkami też jestem rozczarowany. Mają duży potencjał. Ale jednak często mechanika rozrywki niszczy wszystko. Trudne do rozwiązania łamigłówki, absurdalne pomysły wykorzystywania przedmiotów. Kończy się na "polowaniu na piksele" bardzo często ostatecznie na poradniku. To byłby mój ulubiony gatunek, gdyby nie właśnie trudność, a raczej umiejętność czynienia frustracji u gracza, że jest głupi i nie wpadł.
-
Dla mnie lepiej, żeby były nielegalne. Tak mi źle, że pewnie bym sięgnął bo jakiś towar. Skoro łykałem już psychotropy, to bariera przełamana. Potem jedna krecha, druga i będzie jak w filmie "Requiem_dla_snu_(XviD)_ripped_by_XoX".
-
carlosbueno, pamiętasz, że cię poczęstowałem Colą? Mi się marzy pokój na świecie. No i żebym był najlepszy w jakiejś dziedzinie. Mogą być szachy, znajomość muzyki, albo jakiś sport, który bym polubił. Ale jestem realistą, nawet najlepszy szachista prawdopodobnie nie wygra serii pojedynków z komputerem. Każde bycie numerem jeden jest względne, więc można się też zadowolić mistrzostwem powiatu. :)
-
abstrakcyjna, poszedłem spać o jakiejś 3. Poza tym trochę zmodyfikowałem mieszankę leków. amelia83, wyspany. Nawet w miarę mi się trzeźwo myśli, jakby tak było co dzień, to założony przeze mnie wątek można by zamknąć.
-
Cześć. Właśnie wstałem.
-
Sorrow, zgadza się. Czasem odpadnie krótkotrwała, czasem długotrwała. I wtedy ciężko się uczyć. Mówią, że ciężką pracą da się dużo osiągnąć. Można ale nie sądzę, że facet o którego przypadku czytałem w książce, że miał uszkodzony jakiś płat i codziennie się dowiadywał przez kilkanaście lat, że jego żona nie żyje może coś zmienić w swoim życiu. I hate you pomyśle, żeby człowiek był niewolnikiem swojego mózgu i skazany na posłuszne wykonywanie zleconych mu przez niego poleceń oraz przekazanych perspektyw.