Byłam w sobotę w aptece po leki. Pan magister powiedział że nie ma fluoksetyny, będzie w poniedziałek. W tym momęcie poczułam atak paniki a zaraz po tym przyszła histeria. Facet nie mógł mnie uspokoić. Okazało się że ma ostatnie opakowanie. Parę minut i atak minął. Ja wiem że to tylko lęki ale tak trudno z tym żyć...