Samobójstwo to pójście na łatwiznę, ucieczka, a uciekają tylko tchórze i egoiści. Ja też kiedyś o tym myślałam, nawet zaprojektowałam swój nagrobek. Nie jestem katoliczką więc kwestia wiary mi nie przeszkadzała. Ale pomyślałam o moich bliskich, jak dużo bólu bym im zadała. Nadal życie mnie męczy, ale nie ucieknę. Kocham moją rodzinę i dla nich postaram się żyć