Dla mnie wyjście na zakupy jest formą terapi. Uwielbiam markety. Moja kochana siostrzyczka jeździ ze mną, najbardziej lubimy TESCO o północy, tak mało ludzi, market nasz... Nie umiem oszczędzać. Wydaję kolosalne sumy na książki, nigdy nie wychodzę "na pusto" z księgarni.