Ze mną jest gorzej. Jeśli ktoś stanie w odległości mniejszej niż metr to już mi się agresor włącza. Zakupy robię w TESCO po północy, żeby nikt za mną w kolejce nie stał. Potrafię opiepszyć staruszka tylko dlatego, że usiadł koło mnie w autobusie (zrobiłam to w sobotę ), potem mi wstyd, ale nie potrafię się powstrzymać