Uważam, że taki związek jest trudny. Ja osobiście nie bardzo sobie wyobrażam, bo jednak ta zasadnicza róznica światopoglądowa może stanowić problem w zwyklych dyskusjach, decyzjach. Wiem, z własnego doświadczenia, że nawet między znajomymi, może to być punkt zapalny...niestety. Jak obserwuję /nieskromnie/, ja- ateistka jestem w stanie wykazać więcej zrozumienia, tolerancji, niż moja dobra znajoma-katoliczka.