Abbey, nie chodzisz do psychiatry, prawda? Więc daruj sobie rozmowę z dyrektorką i matematycą*, bo wyraźnie widać, że są w kwestiach zaburzeń psychicznych bardzo ograniczone i podejrzewam, że JEDYNE co mogłoby zrobić na nich wrażenie** to świadomość, że masz na te swoje nastroje "papiery". Jeśli masz jeszcze możliwość kontaktu z pedagog z gimnazjum - wykorzystaj to. A przede wszystkim - powiedz mi jaki masz kontakt ze swoją aktualną wychowawczynią. To przede wszystkim do niej powinnaś się kierować w każdej sprawie dotyczącej szkoły.
*nawet bliscy ludzie reagują obojętnością na takie obwieszczenia - wiem z własnego doświaczenia. Więc reakcja osób, dla których jesteś tylko kolejną istotą człekokształtną na którą będą musiały patrzeć przez najbliższe 3 lata, może nie być przyjemna i raczej do nieczego nie doprowadzi. Poza tym skoro nie masz wsparcia w rodzicach, to stwierdzą, że zmyślasz.
**pytanie tylko czy to wrażenie nie byłoby jeszcze gorsze...