Skocz do zawartości
Nerwica.com

Kalebx3 Gorliwy

Użytkownik
  • Postów

    12 041
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Kalebx3 Gorliwy

  1. Ja zauważyłem i sam zresztą wcześniej poznałem ,że trawa bardzo pasuje i uzupełnia się z alkoholem . Samo palenie, bez piwka nie było aż takie mile. A samo piwo bez alko tez nie za bardzo. Ciągnie swój do swojego.
  2. ZOBACZCIE , jak ten Tuskowy rząd walczy z bezrobociem w moim regionie. : "MMSzczecin": Żeby powstała fabryka, w Szczecinie musi powstać specjalna strefa ekonomiczna. Wciąż jednak nie ma decyzji rządu. A inwestor ostrzega, że jeśli sytuacja się nie zmieni, to się wycofa. – Inwestycję możemy rozpocząć w każdej chwili, czekamy jedynie na objęcie terenów w Skolwinie specjalną strefą – podkreślił Christopher Maas, odpowiedzialny za finanse i administrację w firmie Teleskop. Właściciele firmy Teleskop zgromadzili wczoraj w Hotel Parku samorządowców, parlamentarzystów, biznesmenów. Wspólne zdjęcie zrobił wszystkim znany fotograf Chris Niedenthal. W tle była nazwa spółki Teleyard, którą powołano w związku z fabryką, którą inwestor chce wybudować w Skolwinie. Niestety, mimo deklaracji przedstawicieli rządu, do dziś nie ma decyzji o włączeniu tych terenów do specjalnej strefy ekonomicznej. A jest to warunek, by zacząć budowę fabryki, w której docelowo ma znaleźć pracę 1000 osób. Christopher Maas, odpowiedzialny za finanse i administrację w firmie Teleskop nie kryje determinacji grupy. Są bardzo zainteresowani inwestycją nad Odrą, nie rozumieją jednak, dlaczego polski rząd ją blokuje. Niespełna miesiąc temu o swoich planach mówili pracownikom na terenie zlikwidowanej stoczni. Wynajmują tam halę produkcyjną i zatrudniają 70 osób. – Budowę fabryki musimy rozpocząć w tym roku – stwierdził. A co, jeśli strefa w tym czasie nie powstanie? – Wycofamy się – stwierdził Maas. Halę Teleskop może zbudować w 5 miesięcy. Tak naprawdę jest w blokach startowych i tylko czeka na sygnał, by ruszyć. Przygotowali dokumentację, mają pieniądze, nabyli prawie 40 ha gruntów nad Odrą, przy ul. Stołczyńskiej. Jak tylko będzie decyzja o włączeniu terenów do specjalnej strefy ekonomicznej, złożą wniosek o pozwolenia na budowę i ruszą. Niestety, przedstawiciele rządu a konkretnie minister finansów – blokują powstanie strefy. Biznesmen nie kryje zdziwienia taką postawą. Chodzi przecież o tworzenie miejsc pracy. Teleskop to bardzo poważny inwestor – z grupy spółek należących do rodzinnych koncernów belgijskich: Ackermans&Van Haaren oraz Henschel Engeneering. Mają firmy w Antwerpii, Niemczech, Kostrzynie i Szczecinie. – Skolwin nam odpowiada. Mamy tam dostęp do wody oraz możliwość doprowadzenia torów do nabrzeża – mówi Paweł Wagner, odpowiedzialny za inwestycje w Teleskopie. Woda ma dla spółki kluczowe znaczenie, pozwoli bowiem produkować większe elementy, które można transportować Odrą a dalej morzem. W pierwszym etapie spółka zatrudnić chce do 300 osób i zainwestuje 10 mln euro. W następnym etapie – drugie tyle. Docelowo przy ul. Stołczyńskiej ma być praca dla 1000 osób. – Kiedy pojawiła się informacja o inwestycji, aplikacje o pracę złożyło 800 osób – przyznał Christopher Maas. (Piotr Jasina/mmszczecin.pl; op) Źródło: MM Szczecin
  3. ugrzęzła i ani w tą ani wewtą . Jak w ciasnej szczelinie zablokowana. u mnie się to nie kłóci . Tabletka/i rano ,( jak kawa) i w sumie przez resztę dnia nie myślę o tym.Teraz nie pracuję , to i więcej skupiam się na życiu wewnętrznym , obserwacji siebie itd. Jednak w czasach , gdy chodziłem do roboty silą rzeczy bardziej skupiałem się nie na tym co w środku ,ale na okolicznościach zewnętrznych , aby dobrze wykonać robotę itd. I tak jestem tym szczęśliwcem ,że biorę małe dawki leków i takie dawki mi starczają ,chociaż nadrabiam to ilością.
  4. Nie czułem żadnej rożnicy , bo zawsze dzielilem nawet na cztery części, zawsze. Lekarstwo jak lekarstwo , wchłonie się i swoje zrobi .Może nawet lepsze jest jak od razu a nie długo. Tak jest z lekiem który biorę M Nie pokopie , nie pokopie , jak weżmiesz połowę dtabletki wtedy sama odczujesz jak długo i w jakim nasileniu . Po co masz się truć wysokimi dawkami .Jak czujesz ,że za mocna cała tabsa , to podziel. Czasami tak jest ,że jak za dużo to tylko może się pogorszyć . Tak mam z Paroksetyną. Nie takie proszki jak Well dzielilem i żyję. Tak więc nie bój żaby,,,
  5. Po Doxepinie świetnie spałem , poza tym świetnie działała antylękowo i podnosiła nastrój. A brałem tylko na noc i żadnych więcej leków.Przy odstawce Doxi tylko przez pierwsze trzy noce gorszy sen , przerywany i bardzo płytki , a potem juz nic. Żeby zaś rozstac się z Paro , to juz nie pójdzie tak gładko i miło jak z Doxi.I to jest ten gruby kaliber.Bardziej wiąze ze sobą Paro niż Doxi .
  6. Ja kroiłem . Traci wtedy tylko zmodyfikowane , długotrwałe działanie . Jak dla Ciebie za dużo to krój i na nic sie nie patrz.
  7. Wiesz też tak pewnie uważam , ale czy takie długotrwale latami branie proszków nie powoduje w mózgu jaiś transformacji osobowości . Uważam ,że początkowe branie prozaku u mnie spowodowalo nieodwracalne stępienie u mnie chorej uczuciowości i wrażliwośc . wcześniej pisalem rzewne wiersze , po prozaku nie byłem już wstanie. Stałem się bardziej jakoby materialny niż uczuciowy . I nie ma juz odwrotu . Nie wiem do końca , ale coś w tym jest. Nawet moja NN juz się nie rozwija ,i choć trwa niezmiennie ,to wciąż jakby ugrzęzła na jednej zapiżdziałej stacji i stoi jak popsuty parowóz.
  8. Dobrze prawi Lubudubu . Leki to tylko dodatek ,aby nie utonąć , całą resztę roboty trzeba zaczynać każdego dnia. Ja wiem ,że ciężko w tym kraju barbarzyńskim nawet zdrowym , a chorym psychicznie to już w ogóle podwójnie . Jednak wierzę ,że da się nawet tutaj uciec od rozpaczy i obronić sie przed samobójstwem , póki jeszcze leki refundują Tuskowe wielmoże
  9. Po raz pierwszy na kursie nauki jazdy załapałem coś co daje pewność jazdy i wyczucie auta. Cieszę się z tego , albowiem,uwierzyłem i wiem ,że mogę zdać ten egzamin nawet za pierwszym razem , rzecz jasna z Bożą Pomocą>>>
  10. Grenlight , ja już pierwszego dnia poczułem znaczne polepszenie, wyhamowanie szajby, przyjemne zwolnienie.
  11. A ja ostatnimi czasy tak się zastanawiam , czy uda mi się jeszcze przed śmiercią zerwać romansik z Paroksetyną . Kiedyś dwa lata chodziłem z panna Doxepiną i też myślałem ,że usidli mnie na długo , jednak zerwałem znajomość. Paroksetyna jednak do Doxi to armatni kaliber zwiąku obojga.
  12. Mniejszą , a po czasie to w ogóle zamułka mija. Mirtagen to dla mnie ciężkie lekarstwo , w niczym i do niczego dobrego mnie nie zaprowadziło , a uboki to masakra.
  13. Lamo nie działa przeciwlękowo, nie zamula i nie powoduje senności.Żadnej wysypki , przynajmniej ja.
  14. Ja już po jednym dniu na coaxilu mam zszarpane nerwy > to lek -nie -dla -mnie.
  15. Ja też. Nie jestem jednak za delegalizacja alkoholu. Takie globalne rozwiązania mogą tylko zaszkodzić. To musi wyjść od jednostki i to musi być osobista decyzja człowieka ,nie Państwa. Chociaż gdyby dziś wynaleziono alkohol nie miał by on racji bytu. Jednak uważam ,że Państwo powinno zaostrzyć politykę picia szczególnie wśród młodzieży, częściej stosować przymusowe leczenie , nawet niealkoholików( profilaktycznie )i a za jazdę autem po pijanemu do pudła.
  16. Tak , ja biorę Paroksetynę 10-15 mg/ d. . Zaznaczam ,lekarstwo to działa tylko wtedy jak sie je bierze , jak nie to nerwica wraca z powrotem , czyli działanie prawie tylko dorażne.
  17. Ja też kiedyś palilem i nic , a teraz totalna lipa. I dobrze , pieprzyc truciznę! To nerwicowe , na 1000%.( to o czym piszesz)
  18. Element mam podobnie , ale w o wiele mniejszym nasileniu. W każdym bądż razie żle się czuję psychicznie po szlugu. Nawet sama myśł ,że mógłbym zapalić powoduje we mnie jakiś dyskomfort. Nikotyna to bladź!!!
  19. Tosty wam w głowie w piątek wieczorem , lepiej pomyślcie o jakich tabletkach nasennych i lulu
  20. Pamiętam , pamiętam w 88 roku . Jeden był tylko na Broniewskiegio ( w Szczecinie przyjmował) , a ludzi niewielu . Gdybym wiedział wtedy ,że moja kariera pacjenta PZP będzie trwać dozgonnie , już wtedy poszedłbym sie upić z radości.
  21. Aż żem się teraz zdziwił. Zmartwychwstałaś!
  22. Zuj Zuj , wybacz , ale Twój Nick też kojarzy mi się z płcią piękną. I nawet na początku myślałem ,że rozmawiam z dziewczyną , dopiero potem ... Zebyś Ty słyszał jakimi Jobami mi Tu wrzucała niejaka Panna Tahela , to bys dopiero zapadł się pod ziemię. Ja na To jak zlewka tak zlewka totalna , niech sobie kobita pokrzyczy , będzie jej lżej , zejdzie z niej ,,, Jak wiesz to powiedz , a nie jakieś teraz znów niedomówienia , albo nie zaczynaj. Narka.
  23. Jakbym miał wymieniać ,to miejsca na Forum by nie starczyło . Ostatnio ,wczoraj zakupiłem takie co : http://www.kulturystyka.sklep.pl/product_info.php/manufacturers_id/15/products_id/1140857074/products_name/olimp-beta-alanine-carno-rush-120-kaps-promocja.html, poleciłbyś?
  24. Mądrze prawisz Tomakin. Tak , kiedy pojawia się walka o przeżycie ( choroba , zagrożenie etc, coś krańcowego ) nerwica najczęściej znika , chowa swój łeb na lepsze dla siebie czasy. Tak samo jak z łuszczycą. Ludzie w obozach koncentracyjnych ( którzy byli na nią bardzo chorzy) doznawali cudownych uzdrowień( skąpa dieta).
×