-
Postów
14 806 -
Dołączył
Treść opublikowana przez Lord Cappuccino
-
Wychodzi na to, ze raz na jakiś czas można sobie zafundować bezsenną noc. Raczej sprawdza się to u osób z niektorymi rodzajami depresji, niekoniecznie u lękowców. Ja np. po 24h deprywacji zawsze czuję się lepiej niż bezpośrednio po przespanej nocy.
-
Ja niestety należę do tej grupy 10% z odwróconymi objawami i na stres reaguję wzmożonym apetytem i przybieraniem na wadze, a nie utrata masy ciała, brakiem apetytu, nudnościami i "kluchą w gardle".
-
objawy odstawienia paroksetyny-jak sobie pomóc?
Lord Cappuccino odpowiedział(a) na serek87 temat w Leki
Ciężko powiedzieć- do kilku tygodni. Czasami jeżeli chodzi o ciążę trzeba rozważyć czy potencjalne zyski wynikające z leczenia przewyższają ewentualne szkody wynikające z braku leczenia- w tym wypadku z zespołu abstynencyjnego po paro. -- 19 cze 2013, 19:32 -- Jak dlugo w ogole przyjmowalas paroksetyne- i jak szybko, co ile dni, robilas redukcje 20->15->10->5->0mg? -
Czy większy wybór gwarantuje szczęście?
Lord Cappuccino odpowiedział(a) na pawelpwn temat w Psychologia
Jestem pro-wolność, pro-wybór itd. itp. Ale dla osoby z trudnościami decyzyjnymi zbyt wiele opcji wyboru gwarantuje rozpacz z bezradności i wkur.wa do końca dnia, a nie szczęście. -
Poczytaj o zjawisku deprywacji snu. Ogólnie przeczytasz o tym zjawisku same złe rzeczy. ALE... przy deprywacji snu na poziomie kilkunastu do max. 24-48h następuje wzmożony wyrzut neurotransmiterów- 5-HT, NE i DA. A co za tym idzie następuje poprawa nastroju i redukcja niektórych symptomów. Deprywację snu stosuje się np. w lekoopornej depresji obok terapii EW. Oczywiście do pewnego stopnia, bo bez snu prędzej czy później nasz organizm odmówi posłuszeństwa, już po 48-72h bez snu można doświadczyć nieciekawych reakcji.
-
Michuj, Wow, gratki. Ja zaczynalem z pułapu 105kg, a teraz 92-93kg.
-
weganie i wegetarianie z forum - łączmy się!
Lord Cappuccino odpowiedział(a) na libertynka temat w Off-topic
No właśnie problem polega na tym, że ja nie chcę przytyć, a chcę schudnąć. Oprócz tego nie tyle co chcę, a powinienem ze względów zdrowotnych. A waga, no cóż, jest u mnie wynikiem trybu życia(złej diety, niskiej aktywności fiz.), i po części skutkiem ubocznym farmakoterapii, przypadłości związanej z tematyką naszego forum i też "zasługą" fluktuacji w poziomie hormonów. -
weganie i wegetarianie z forum - łączmy się!
Lord Cappuccino odpowiedział(a) na libertynka temat w Off-topic
W sumie kiedyś byłem na autorskiej diecie i teraz jak sie nad tym zastanawiam to byla to dieta wegetariańska, bo wtedy mięsa nie jadłem wcale. Ogolnie oparta na warzywach, owocach, ciemnym pieczywie, ryzu, kaszach, makaronie razowym itp. A wlasciwie nawet prawie wegańska- bo chyba z nabialu jadlem tylko białka jajek. Schudlem na niej... hm., nie powiem ile kg, bo wiekszosc pewnie nie uwierzy, a reszta moze opluć monitor z wrażenia, ale bylo to sporo. Tylko ze to byla bardzo nieprzemyslana, niezbilansowana dieta wegetarianska- jak powiedzialem: autorska, bez suplementacji itd., wiec schudlem, ale z pewnymi kosztami zdrowotnymi. -
objawy odstawienia paroksetyny-jak sobie pomóc?
Lord Cappuccino odpowiedział(a) na serek87 temat w Leki
Wrócić do poprzedniej minimalnej dawki paro przed całkowitą redukcją i pobyć na niej jeszcze jakiś czas- potem odstawić. albo Iść do lekarza-przejść natychmiast na fluoksetynę ktora ma dlugi half life, potem odstawic fluo, po ktorej nie ma silnego zespolu abstynencyjnego. Jest to powszechna praktyka wsrod zagranicznych psychiatrów. albo Iść do lekarza- doraźnie ratować się hydroksyzyną, chloprotiksenem, diazepamem. -
weganie i wegetarianie z forum - łączmy się!
Lord Cappuccino odpowiedział(a) na libertynka temat w Off-topic
No nie wierzę. Żyłka w szynce też u mnie dyskwalifikuje dalsze jedzenie. Myślałem, że jestem dziwny. -
weganie i wegetarianie z forum - łączmy się!
Lord Cappuccino odpowiedział(a) na libertynka temat w Off-topic
W zasadzie nie wiem co mnie powstrzymuje- chyba przyzwyczajenia i nawyki. Z tymi białymi oczkami w kiełbasie mam tak samo albo jak natrafię na jakiś kostny/chrzęstny element to już koniec. Np. do bigosu tez mnie nikt nie przymusi. Ostatnio tak naprawdę jem tyle mięsa co kot napłakał- głownie drób i ryby. Mój pierwszy post w tym temacie był raczej cyniczny. Raz się zdziwiłem jak na obiedzie w domu pojawiły się kotlety sojowe (a nikt nie je u nas takich wynalazków). Myślę sobie... wtf? A okazały się całkiem ok, tylko musiałyby być lepiej doprawione bo nie miały wyraznego smaku. -
EFT - Techniki Emocjonalnej Wolności
Lord Cappuccino odpowiedział(a) na tyska temat w Medycyna niekonwencjonalna
Wszystko ładnie, pięknie, tylko że metoda Wojty jest uznawana przez samych rodziców i fizjoterapeutów za strasznie kontrowersyjną z jednego prostego powodu- jak sam przyznałeś przemoc fizyczna wobec dziecka i traumatyczne doświadczenie. Dla osoby trzeciej ta metoda wygląda wyjątkowo brutalnie, a co dopiero dla dziecka gdzie obca osoba zadaje mu olbrzymi ból. Na temat EFT się nie wypowiadam i nie odniosę się- jak już zadeklarowałem. -
weganie i wegetarianie z forum - łączmy się!
Lord Cappuccino odpowiedział(a) na libertynka temat w Off-topic
Ja mam jakiś opór albo uraz psychiczny przed określonymi pokarmami pochodzącego zwierzęcego. Np. reaguje odruchem wymiotnym i obrzydzeniem na wszystko co zawiera zbyt dużo tłuszczu zwierzęcego (z wyjątkiem mleka)- np. smalec, słoninę, łój. Tak samo reaguje na galarety wieprzowe/drobiowe, na podroby (wątróbka, nóżki, flaki, ozory, serca itp.) oraz na wszystko co jest "przy kości" (wyjątek: zeberka)- np. udko z kurczaka albo skyrzydełko- gdyby to mieso zostalo uprzednio oddzielone od kosci i podane tak, zebym tego nie ogladal to ok. Tak samo do wielu rzeczy, które zawierają podroby- np. salceson. Ogólnie ciężko to wytłumaczyć, ale czuję masakryczne obrzydzenie nie tylko fizyczne, ale i psychiczne. Raz jak musialem u ciotki zjesc salatke z czyms z tych powyzej- nie pamietam co to bylo- to potem jak wyszedlem to puscilem pawia. Wybaczcie nieco naturalistyczny opis, mam nadzieję, że nikt nie zwymiotował. W zasadzie tak jak mowilem, spokojnie molbym zostac semi-weetarianinem i jesc warzywa, owoce + same ryby i/albo drob. Jakby sie uparl to moze nawet pelnoprawnym wegetarianinem. Weganinem nigdy. Ogólnie mam strasznie ambiwalentne odczucia co do tematu- zeby ktos mnie nie posądził o hipokryzję. -
weganie i wegetarianie z forum - łączmy się!
Lord Cappuccino odpowiedział(a) na libertynka temat w Off-topic
Sorry, ze tak bombarduję pytaniami. to nie jest atak po prostu chce lepiej zrozumiec weganizm. Mowisz, ze weganie nie jedza oprocz miesa produktow pochodzenia odzwierzecego w przeciwienstwie do wegetarian, bo sprzeciwiaja sie posredniemu krzywdzeniu i wykorzystywaniu zwierzat- dlatego np. nie pija mleka, nie jedza jajek, sera, twarogu, miodu itp. Ok- to ustalilismy. Rozumiem, ze np. bulwersuje i oburza Cie dzialalnosc kompanii mleczarskich i zwiazany z tym uboj zwierzat. Ale przytocze jeszcze raz pewien przyklad- Jest sobie kura- urodzila sie na na wolnosci, nie w niewoli. Zyje sobie na wsi kolo domu babci Jadzi, w chowie swobodnym, nie przemyslowym. Nie siedzi w ciasnej klatce. Nie jest karmiona specjalna pasza, nie jest szprycowana hormonami i antydepresantami. Zalozmy, ze do tej kury nie dopuszcza sie koguta- jajka sa niezaplodnione. Nie krzywdzi sie wiec zadnego zarodka ani kurczaczka. Gdy kura sie zastarzeje nie jest zabijana i przeznaczano na mieso, tylko umiera smiercia naturalna. Co byloby zlego w zbieraniu jajek od w ten sposob chowanej kury? W jaki sposob byloby to jej wykorzystywanie? Co ta kura zrobi z tymi niezaplodnionymi jajkami? Sprzeda je na gieldzie, zlozy w depozycie w banku? Mysle, ze problemem z ktorym nalezy walczyc jest zdehumanizowany, zmechanizowany chów przemysłowy na szeroka skale, a nie wykorzystywanie kury per se. -
weganie i wegetarianie z forum - łączmy się!
Lord Cappuccino odpowiedział(a) na libertynka temat w Off-topic
Aha- jeszcze mnie jedno pytanie nurtuje. A co np. z wymiana zastawek w sercu? Zastawki mechaniczne sa nadal niedoskonałe, trwaja prace nad zastawkami z komorek macierzystych ale dopiero co odstawily pieluchy, no niby mozna tez zrobic przeszczep auto- albo allo-genny, ale wspolczesnie juz wlasciwie rzadko sie je wykonuje. I co w sytuacji gdyby weganin musial miec wymieniona zastawke na zastawka pochodzenia odzwierzęcego- wołową albo wieprzową, bo inne opcje nie wchodziloby w gre ze wzgledu na jakies tam komplikacje- wolalby umrzec za swoja ideologie czy wbrew niej przyjalby taki przeszczep, zeby ocalic swoje życie? -
weganie i wegetarianie z forum - łączmy się!
Lord Cappuccino odpowiedział(a) na libertynka temat w Off-topic
Tak z ciekawości zapytam- substytutem dla mleka jest mleko sojowe dla kotletów kotlety sojowe dla żelatyny jest m.in. pektyna wsrod makaronow sa bezjajeczne, razowe dla masła margaryna a jaka jest alterantywa dla sera żółtego, majonezu, twarogu? -
weganie i wegetarianie z forum - łączmy się!
Lord Cappuccino odpowiedział(a) na libertynka temat w Off-topic
Euthoryx zawiera żelatynę- więc ani dla wegetarianina ani dla weganina. Co do Eltroxinu- wersja stara produkowana przez GSK zawiera tylko laktozę. więc dla wegetarianina ok, weganin niestety musi to jakoś przełknąć. Jeżeli chodzi natomiast o tę nową wersję od Aspen to na witrynie apteki nie ma szczegółowych info o składzie. -
weganie i wegetarianie z forum - łączmy się!
Lord Cappuccino odpowiedział(a) na libertynka temat w Off-topic
Co Eltroxinu to zalezy czy jest to stara wersja produkowana przez GlaxoSmithKline czy nowa- przez Aspen. Poza tym w tym leku jest laktoza- weganie też nie mogą tego spożywać. W istocie to jest ten sam lek co Euthyrox tylko pod innymi nazwami handlowymi. Oba leki zawierają sól sodową lewotyroksyny. Nie musisz iść do ekrynologa, możesz od razu iść do apteki i poprosić farmaceutę o wydanie zamienniku jaki Ci odpowiada. -- 19 cze 2013, 11:39 -- W zasadzie w wiekszosci lekow są zagęszczacze, utwardzacze, barwniki, konserwanty oparte na substancjach typu laktoza czy żelatyna, leucyna (ta pozyskiwana z mleka) itp. Znalezc lek odpowiedni dla weganina to ze swieca szukac. Raczej nie ma koncernu farmaceutyczneo, ktory produkuje weganskie generyki popularnych lekow, a w kazdym razie ja nie słyszałem. -
Ja tam zawsze bralem stabilizatory z tona innych skojarzonych medykamentow. zreszta taki jest ich cel, bo raczej sie nie stosuje w mono. Problem polega na tym, że nigdy nie było tak, że brałem np. antydep+neuroleptyk+cos doraznie i po jakims czasie był dokładany stabilizator- wiec moglbym mniej więcej subiektywnie ocenić skuteczność z i bez niego. Tylko wszystko bylo od razu na wejsciu- fluoksetyna+promazyna+propranolol+benzo doraznie+benzo na noc+karbamazepina- i skad ja mam wiedziec która składowa przyczyniła się do poprawy nastroju i czy to akurat karba? Chociaz nie- przy fevarinie albo paro mialem dokladana depakine. Ale i tak g... to dalo.
-
Natrectwa na tle brudu.
Lord Cappuccino odpowiedział(a) na Lusesita Dolores temat w Nerwica natręctw
Jakby nie patrzeć zarówno obsesje w nerwicy natręctw jak i urojenia w stanach psychotycznych są zaburzeniami treści myślenia (nie mylić z zaburzeniami toku myślenia czy struktury). Różnią się krytycyzmem, wglądem i zdawaniem sobie sprawy z własnego zaburzenia- w tym pierwszym tak, w tym drugim nie. Skoro neuroleptyki są skuteczne w urojeniach, które są związane z nadmiarem dopaminy na szlaku mezolimbicznym (obj. pozytywne), a zgodnie z modelem biologicznym w OCD dochodzi m.in. hiperaktywności ukł. dopaminergicznego- to neuroleptyki mogą wykazywać pewną skuteczność w łagodzeniu natręctw. Risperidon i inne neurolepy stosuje się przecież w OCD.