Cześć żabki rybki, jak u Was kochani?
Ja spędziłam ostatnie dwa dni z K. I kolejne dylematy w mojej chorej głowie...
Umówiliśmy się, że każdy piątek spędzamy razem, żeby zatrzymać moje piątkowo-alkoholowe schizy. I mam dziwne wrażenie, że to oszukiwanie siebie, nie wiem dlaczego.
Ponadto zrobiłąm się bardzo nerwowa. Nie wiem skąd we mnie tyle złości - może to skutek odstawienia tegretolu? Wahania nastroju powróciły pełną parą a wraz z nimi właśnie złość, nerwowowść z którą zupełnie sobie nie radzę.
I strach, że przytyłam, boję się zważyć. Dno, dno, dno...