Ósmy dzień na fluo. A miało być tak pięknie. Pierwsze wejście na fluo - bezbolesne. Drugie - szkoda gadać. Stan podgorączkowy, pocenie się, mdłości, zmęczenie, napięcie, masakryczne rozdrażnienie i oczywiście lęk. Nie wiem, jak długo jeszcze tak pociągnę...