Tylko wiesz wczoraj to sie strasznie wkurzyłem..najpierw wchodze do sklepu i mówie:dzień dobry a ona jak zwykle zamiast stać przy ladzie to łazi po tym sklepie i przeklada towar i zawsze trzeba czekać aż skończy.....oczywiście jest kolejka więc ona przyłazi i obsługuje tą co jest przede mną...i zaczyna z nią gadać o jakichś głupotach i wiadomo wszystko robi 2 razy wolniej....no i niedośc że ja już z 10 minut stoje i czekam to ta co kupuje to prosi jeszcze o 20 bułek,i potem wybiera ciastka ktore jej pasują a potem okazuje się że jej nie pasują i że nie chce ciastek...no i potem wyjmowanie pieniędzy i koniec i potem ja jej mówie co chce kupić a ona sie głupio śmeje bo widzi że jestem wkurzony i ze śmiechem podaje mi to co chce kupić.....
Najgorsze jest to że nie moge nie chodzić do tego sklepu...bo tam są ziemniaki i warzywa...aha no i kiedyś powiedziala na mnie głupek jak wyszlem ze sklepu,ale okno miała otwarte i to wszystko slyszałem ....w ogóle ta sklepowa sie śmieje ze mnie....
Pieprzyć sklepową!!!!!!!!!!!!!!!
Masz racje Mizer-jak to dobrze żedo sklepu codziennie nie trzeba chodzić