-
Postów
7 083 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez depresyjny86
-
Cześć!!!!! historie zdałem,dzięki ze trzymaliście kciuki. I nawet byl bym happy ale znowu pojawili się ci okrutnie szczęśliwi ze sobą ludzie....chodzili i się za ręce trzymali albo sie całowali.Czułem się jakby mi za wszelką cene chcieli pokazać jakim jestem zerem w porównaniu do nich......jakby chcieli mi pokazać to jaki jestem inny...to że trzeba być kimś żeby kogoś mieć....a ja.....jestem zwykłym obrzydliwym gościem,na którego nigdy żadna kobieta nie spojrzy....
-
to super że jesteś mega happy,ja może będe happy jak zalicze to co mam dziś zaliczyć czyli historie wychowania Mam nadzieje,że u Was nie ma takiej pogody jak u mnie.
-
Kurcze...ale ciemno u mnie jest....cały czas jedna wielka pochmurna pogoda....i zaraz pewnie znowu zacznie lać Dziś humor taki pomiędzy złym a dobrym.Znowu myśle i analizuje.... .
-
Czeeść Ja dziś czuje sę tak pomiędzy: Etyki dziś nie zaliczyłem W dodatku podsumowałem swoje własne życie i to ile mogłem zyskać będąc innym czlowiekiem,teraz chce się zmienić,ale wiem też że jakas częśc starego mnie zostanie... Nie umiem zapanować nad tym co ze mną sie dzieje,tak bardzo chce do ludzi,że z każdym chce zagadać....niestety na razie mi to nie wychodzi. Poza tym.....Czy nawet na uczelni ludzie muszą się całować!!!!!!!!!!!!!!!!!
-
Problem jest w tym,że ja już dla siebie niczego nie znacze.....zaryzykowałem jestem umówiony na grupową,
-
Powiem Wam jeszcze,że nie spotkałem w życiu dziewczyny która by coś dobrego o moim wyglądzie powiedziała.... Slyszałem tylko te złe opinie o mnie i o moim wyglądzie...
-
Ja też nie wierze w to by mnie ktoś pokochał... .,Nie mam szans na miłośc...jestem odrażający,okropny,i całe życie będe sam,bo jak do tej pory nie miałem nikogo,to pewnie póżniej też nikogo nie będe miał
-
Cześć .Byłem dzisiaj u tego psychologa,no i facet zrobił na mnie wrażenie kompetentnego i zaproponował mi grupe....zobaczymy co z tego wyjdzie. Tylko jedno pytanie mnie załamało:Czy miałeś kiedyś dziewczynę? Jak mu powiedziałem,że nie to wtedy się bardzo zdziwił > Powiedziałem mu że jestem samotny,że nie mam z kim pogadać bo boję się ludzi,o depresji,o moim życiu,o tym jak siebie traktuje,o tym jak inni mnie traktują,o tymjak moje życie stało się pieklem.
-
a ja dziś nie moge się pozbierać do uczenia....boje się uczyć
-
Ja teeż mam dzień do bani i następne też takie będa....musze sie uczyć przez dwóch idiotów na środe bo mi nie zaliczyli kolosów.....i tak w środe mam 3 kolosy pod rząd a w piątek O 7 RANO!!!!mam egzamin!!!!!!!
-
Kochana Atkoo,życze Ci zdrowia,spełnienia marzeń,szczęścią,wszystkiego czego chcesz -uśmiechy specjalnie dla Ciebie
-
U mnie dziś: Dzisiaj mój strach przed ludżmi sięgnął zenitu nomalnie do nikogo prawie sie nie odezwalem...bałem sie spojrzeć innym ludziom w oczy,,,potem jak miałem przerwe w zajęciach wyszłem sobie na spacerek i niestety znowu złapałem doła,zastanawiałem sie dlaczego niemoge być taki jak osoby przechodzące obok mnie. Dlaczego całe moje życie towarzyskie jest takie c...owe,dlaczego nie mam przyjaciół,kumpli,miłości??????? Dziś usłyszałem po raz kolejny opinie na temat nieśmiałości i zgadza się z tym co o sobie wiem.tzn.dziecko nieśmiałe jest wtedy kiedy przez pierwsze 4-5lat nie ma kontaktu z rówieśnikami...moje problemy właśnie zaczely się w przedszkolu więc coś w tym jest...
-
Cześć Raport z dnia dzisiejszego: Rano obudziłem się słaby,pełen nerwów,wyczołgalem się jednak z łóżka zjadłem śniadanie i pojechalem studiować. Kiedy przyjechałem do Częstochowy i stanąłem twarzą w twarz z uczelnią,uświadomiłem sobie ile będe miał dzisiajproblemów do załatwienia... -Wejście do Akademii....wchodząc, rozglądam się w poszukiwaniu znajomych twarzy....jestem pozytywnie nastawiony co do moich potencjalnych dzisiejszych kontaktów z ludżmi... -Ide do sali wykładowej i widzejednego z kolegów i witam się podając mu ręke,...ide do reszty znajdującej się troche dalej,witając się staram się słuchać tego oczym rozmawiają...więc usiadłem i próbowałem się włączyć do dyskusji....no właśnie próbowałem....znowu nie potrafiłem pokonać samego siebie... -Po wykladzie mieliśmy zbieranie podpisów zsocjologii do indeksu Ja oczywiście znowu zamiast podczas całego tego podpisywania do nikogo zbytnio nie gadałem bo znowu się bałem... Na przerwie ksero poszlo w ruch bo trzeba było z kserować ściągi na kolosa ,no a potem owy kolos zakończył się dla mnie dobrze,napewno zdałem ,potem przyszedl czas na 2 godzinną przerwe...wszyscy gdzieś poszli a ja....a ja nigdzie nie poszłem i się uczyłem na historie wychowania, ....po drodze załatwiliśmy z grupowym zaliczenie z infy,ja oczywiście dostać bdb , Potem wrócili ludzie z grupy a ja.....ja sie odzywałem sporadycznie.... Miałem nadzieje na zaliczenie Historii Wychowania już dziś ale nie miał dla mnie profesor czasu,więc pojechałem pociągiem do domku,niestety potem musiałem uczyć się logiki....... Podsumowując dzień był średni bo kolosa zdałem,ale nie gadałem z ludżmi tyle ile bym chciał
-
Ja mam ostatnio to samo...atak paniki na samą myśl o tym że kiedykolwiek umre..i też nie wiem jak sobie z tym poradzić
-
Z nowym psychologiem umówiłem się na spotkanie pierwsze w poniedziałek.....do psychiatry chodze...ale ona tylko przepisuje mi nowe leki .Wiem,że musze się zmieniać...ale nie wierze w siebie....może nabiore wiary u psychologa..coś czuje że ten psycholog mi jakoś pomoże....może rzeczywiście się zmienie . PS.PRZEPRASZAM,ŻE WAM CIĄGLE MARUDZE.Mam nadzieje,że mi wybaczycie
-
Naprawde nie mam żadnych kontaktów...nawet w gupie studenckiej odzywam się już tylko czasami...a mam zajęcia co 2 tygodnie... i nawert nie moge spotkać się z ludżmi z grupy poza zajęciami bo mieszkają daleko aha ludzie patrzą na mnie jak na idiote-tutaj mialem na myśli tylko i wyłacznie ludzi z reala nie Was. Masz racje użalam się...ale nie umiem cieszyć się życiem sam...wiem bo próbowalem....nie umiem sam cieszyć się każdym dniem,nawet błahymi rzeczami....
-
Piotrek-jeżeli chodzi o starych kumpli to takowych nie mam.. Ja całe życie byłem sam a koledzy nie...i im zazdrościłem tego strasznie Ja nie mam znajomych przez to jaki jestem,jestem strasznie nieśmiały i boje się ludzi....tego co powiedzą o mnie..najgorsze jest to że ta nieśmiałość jest nie do pokonania....nawet jakdo kogoś już się odezwe to na drugi dzień znowu się boje odezwać... Moje życie też jest puste...Najgorsze na świecie dla mnie jest to że lwszyscyludzie patrzą na mnie jak na jakiegoś idiote...
-
Kurcze ale mam doła.. ja już normalnie nie wytrzymuje.....każdy człowiek ma do kogo zagadać a ja....pomimo tego że próbuje coś robić to nikogo nie poznałem nowego... ja już chyba naprawdę wyglądem odpędzam od siebie ludzi... Ja już sam nie wiem jak mam żyć lepiej...nie wiem co zrobić żeby moje życie wyglądało inaczej... ... po prostu mam takiego życia dosyć!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
-
Cześć Dzisiaj czuje się w miare ok...już przynajmniej nie nachodzą mnie myśli o śmierci...tylko nie umiem się pozbyć myśli o ludziach i o sobie
-
hmmm no więc myśle że nie będe mógł się zaopiekować tą osobą z pewnych powodów..po prostu z tą osobą jestem można powiedzieć spokrewniony...a na dodatek ta osoba jest nieśmiała,a poza tym przyczyna zrobienia błędów była zupełnie inna niż moja...ale te błędy są te same
-
A ja już po urodzinach...nawet było fajnie a kuzynek był dziś spoko. Ale głupie myśli o śmierci znowu gdzieś krążą....ale staram się je umiejętnie odsuwać od siebie..Już nie moge doczekać się rozmowy telefonicznej w sprawie psychologa...Jedynym minusem jest to że zauważyłem że ktoś popełnia błędy,podobne do moich...
-
Jutro dzwonie do tego psychologa i się z nim umówie....nie chce iść do szpitala ,ehh na domiar złego dzisiaj musze na urodziny iść..i będe musiał siedzieć z rodziną z 6-7godzin w jakiejś restauracji.....Trzymajcie za mnie kciuki żebym wytrzymał na tych urodzinach,wieczorem napisze jak przesiedziałem całą tą impreze
-
Naszly mnie teraz jakieś dziwne myśli o śmierci..tak jakbym nie umiał pogodzić się z tym że człowiek musi kiedyś umrzeć...
-
przytulcie mnie
-
Ehhh ja ledwo laże po wczorajszej dawce Xanaxu...już nie wyrabiam z tą nerwicą....ostatnio mam cały czas lęki....no i doła mam... Dzisiaj dowiedzialem się że grozi mi szpital...mam jeszcze ostatnią szanse aby uniknąć szpitala