Skocz do zawartości
Nerwica.com

depresyjny86

Legenda Forum
  • Postów

    7 083
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez depresyjny86

  1. Pierwsze - nigdy nie zakładaj najgorszego,nikt nie wie ile czasu mu zostało.. Drugie - leczenie online....no dobra ale jak będzie Ci leki przepisywał hmm? INES to złudne myślenie,że nie dała byś sobie rady wyjść do lekarza na wizytę,wyjść w ogóle z domu...widzisz ja też mam silne lęki,bardzo silne,najsilniejsze w moim życiu,i muszę się zmuszać do wychodzenia,wyjeżdżania i załatwiania spraw...i za każdym razem jak mam gdzieś wyjść,czy wyjechać gdzieś to po prostu jest mega lęk..Ale jak już jestem w drodze,lęk powoli ustępuje,zaczynam czuć się bezpieczniej,aż w końcu docieram na miejsce,załatwiam sprawę,i jadę do domu.Przed wyjściem jest panika,w czasie jest już o wiele lepiej.To nasza wyobrażnia tak działa,że zaczynamy sobie wyobrażać najgorsze scenariusze,które po wyjściu z domu - nigdy się nie sprawdzają.
  2. Okazja do świętowania! dzisiaj zawale studia!!!!wypijmy za to......
  3. Jeżeli się ze mną umówisz to chętnie się podziele...czyimiś doświadczeniami tylko skopiuje z onetu
  4. OMG,mam nadzieję,że wezwałeś pogotowie?...albo wiesz ee usta "usta"? Przepraszam ale dosyć nietypowy temat jak na takie forum.
  5. Nie leć nigdy na wygląd i na czarusiowatość.I nie wierz czułym słówkom. Za to na kanapie był do bani ,przepraszam zawsze nie mogę się powstrzymać jak ktoś tak pisze W życiu za to był do bani.Wygląd,świetność w łóżku,czarusiowatość - to nie są najważniejsze cechy - no chyba,że chcesz wybierać wśród byle czego.. Wyjdziesz z tego stanu miłości,na początku będzie trudno,potem będzie coraz łatwiej aż w końcu w ogóle o nim zapomnisz.Zrób to o czym piszą osoby wyżej.
  6. Ja się nie masturbuje,hmm i jakoś nie zauważyłem,żebym się w nocy ee ten tego,no,żeby nastąpiła polucja No chyba,że chodzi o powstrzymywanie się przed...wiadomo czym,no to i tak też z tego powodu się nie stegowałem....#wstydliwewyznania
  7. Milko powiem szczerze pocieszyłaś mnie,skoro u Ciebie jest książkowe w czasie napadu paniki ciśnienie a tylko puls podwyższony...Znaczy,że nie zawsze ciśnienie musi iść do góry w czasie paniki.Co do tętniaka,to przyznam szczerze,że odkąd jedna osoba z rodziny miała tętniaka dosyć długo i żyje to jakoś nie myślę o tętniaku...Bardziej już o tym,że serce mi nie wyrobi z ciśnienia..;/eh
  8. W czasie normalnym mam cisnienie 110/60 natomiast przy zajebiscie mocnym ataku paniki,po zazyciu wczesniej 2 hydro ktore tylko na chwile mnie uspokoily- po czym znowu zaczalem sobie wkrecać - mialem 150/90....musialem wziac 2 xanaxy,i atak przeszedł...teraz sobie wkręcam,że tak się nakręce,będę miał taki atak,że dostane wylewu...Prosze pomóżcie...;/ Ja już przez to czasem nie widze sensu życia...z domu boje się wyjść,jutro mam jechać znowu na uczelnię,boje się,że tam będę wariował.Uspokójcie mnie jakoś... -- Wt mar 15, 2011 11:50 pm -- Ok to ostatni raz kiedy padają tu jakieś wartości ciśnienia,musiałem podać dla przykładu,ale proszę Was nie piszcie ile macie jak macie atak...Ja to zrobiłem pierwszy i ostatni raz w tym temacie
  9. Ty go kochasz,a on ma Ciebie za przeproszeniem gdzieś i traktuje Ciebie jak zabawkę do seksu.Fajna miłość. .Na wciska Ci słodkie słowa i będzie chciał seksu.Życzę oczywiście,żeby było inaczej,ale wątpie żebym się mylił
  10. Tak jak w temacie.Jak sobie z tym radzicie?Tylko proszę nie podawajcie wartości ciśnienia w czasie ataku paniki itp...zresztą wartości normalnych też nie bo na sam widok tych czynników wariuję.A piszę bo już jestem zdesperowany...
  11. Oj łudzisz się dziewczyno,strasznie łudzisz.Mówie to jako facet.
  12. depresyjny86

    Co teraz robisz?

    Ty przynajmniej próbujesz
  13. Noo może się stać coś strasznego.Ja sie nie masturbuje, ani całe życie nie sekszę i zobacz co ze mnie zostało.Jestem jednym wielkim popieprzonym zaburzonym człowiekiem który nie potrafi podnieść dupy ze stołka i zrobić coś z tym popieprzonym życiem.W dodatku wżeram znowu te pierdolone czekoladki,ale to szczegół.
  14. Debile z reala - z każdą chwilą nienawidzę ich coraz bardziej....Budzą we mnie obrzydzenie Ci fałszywi ludzie,ich szczęście budzi we mnie gorycz,ich lepszość jest dla mnie ciosem.Piszę to przed dzień zawalenia studiów.To kolejna rzecz którą spierdole.
  15. No mój przyszedł teraz od lekarza,i jest cały załamany.Już myśli,że ma przerzuty... Mama załamana...a ja już nie wiem co mówić,jak pocieszyć...chyba nie idzie... Chyba mu wybaczam,to,że był taki a nie inny dla mnie...Już nic nie cofnie przeszłości i tego żę dla niego byłem zawsze tym synem gorszym,a przynajmniej dzięki niemu tak się czułem.
  16. Eh mój ojciec zasugerował,że ma raka przeze mnie i przez mamę.Zawał też miał przez nas.Super prawda?.
  17. depresyjny86

    Filmy i seriale

    Nareszcie ktoś ma podobne zdanie do mojego na temat tego serialu.Dzięki Linko,przywróciłaś mi wiarę w ludzi oglądających tv
  18. Hmm a nie zastanawialiście się nad tym(tu zwracam się do użytkowników protestujących),że sami nie macie dystansu do forum? Droga Moniko,zapewniam Cię,że Domi ma wystarczająco dużo pokory.Czego niestety nie można powiedzieć o innych użytkownikach,nie mówię o Tobie.
  19. Jej,nie miałem na myśli szantażowania nikogo.... -- N mar 13, 2011 10:57 pm -- Po prostu napisałem co o tym wszystkim myśle
  20. Thazek ee Ty nie chyba. Ale inni użytkownicy.Brawo!.Tego chcieliście?wyszło Wam.Jednego moda mniej.Zadowoleni?
  21. Ja tylko dodam,że jestem całym sercem za modami,bo wiem,żę nie jest to łatwa praca.Cokolwiek się zrobi - zawsze znajdzie się grupa ludzi którym coś nie pasuje,bo uważają że mod powinien siedzieć cicho,najlepiej żeby się nie odzywał,bo przecież "nie ma prawa bo jest modem".....Wczoraj już komuś tłumaczylem to wszystko,że moderator ma prawo mieć własne zdanie.Nie wyszło.Może teraz dotrze... Tak btw,jeżeli już chcecie linczować kogoś za temat o prostytutce,to modów zostawcie w spokoju,weżcie się za mnie.
  22. Też tak twierdzę,i życzę Ci tego zebyś była szczęśliwa. I mam nadzieję,że jak kiedyś wejdziesz w ten temat zrozumiesz,że moim celem,nie było ocenianie Ciebie.Chodziło mi o sam zawód który wykonywałaś.Cieszę się,że z tego wyszłaś i jeszcze raz życzę szczęścia,bo każdy na nie zasługuje.
  23. Na zakończenie chciałem tylko napisać,że ani razu nie oceniłem tej dziewczyny.Nawet mi to przez myśl nie przeszło.Szkoda tylko,że niektórzy widzą to co chcą widzieć,i czytają wszystko na swój sposób.Wcale nie umniejszam tego faktu,że przez to co robiła teraz cierpi.Zresztą,od początku tłumaczyłem o co dokładnie mi chodziło. Btw.Jak ktoś chce mi nawrzucać,wiecie gdzie to zrobić(przynajmniej część)
  24. Ja jestem spokojny,to z Twojej strony ciągle pojawiają się jakieś dziwne zaczepki,na które ja tylko odpowiadam.Naprawdę,nie denerwuj się tak.Ludzie...przesadzacie,każdy ma prawo do własnego,zdania.Nikt nie może do cholery liczyć na to,że wszyscy będą głaskać po głowie.A właściwie,ani ja ani Doksy,którą oceniłaś.Nigdzie nie oceniła autorki.Jak sama napisała,zdziwił ją stosunek do tego wszystkiego.A fragment z galerią naprawdę zabrzmiał dosyć sugerująco,bo nie sądzę,żeby pójście do galerii z facetem było czymś najważniejszym,zwłaszcza w takim dniu który opisywała autorka.W takiej sytuacji. -- So mar 12, 2011 9:23 pm -- No to widzisz,oboje edytujemy Zeby nie było,ani do autorki,ani do Ciebie nic nie mam.Ani przez chwilę nie przeszła mi myśl o ocenianiu Was.
×