Ja wierzę, że mogę wyzdrowieć
Może nie tak szybko jak planowałam ( ), ale widzę już po sobie ile rzeczy się we mnie zmieniło.
Jakoś nie wyobrażam sobie tego, że kiedyś założę rodzinę, będę miała dziecko/dzieci i zostaną mi jakieś objawy, a one będą na nie patrzeć. Zresztą mniejsza o dzieci, sama nie biorę pod uwagę nawet myśli, że np. za 10 lat nie będę wyleczona.