nie no spoko.
jestem nieodpowiedzialna.
dziś byłam bardzo świadoma za kierownicą, ale kiedyś chłopak wypuścił mnie na stację benzynową po piwo, kiedy byłam po dużej dawce alko i stilnoxu. nie pamiętaj tej podróży, ale przywiozłam piwo. następnie zrobił mi dziecko, czego niestety również nie pamiętam. pamiętam natomiast jak to dziecko straciłam, a działo się to mniej więcej 2 tygodnie po tym jak moja mama umarła w męczarniach i po jakichś 2 miesiacach jazdy na środkach uspokajających, bo oglądanie matki w tym stanie było ponad moje siły.
tak więc owszem, jestem nieodpowiedzialną dziwką, egoistką i ćpunką, która nie zasługuje na to, by zabierać innym ludziom tlen.