Król Julian: O, zobacz, ktoś wyrzucił całkiem świeżą głowę.
Maurice: Marnotrawstwo!
-- 08 lut 2011, 00:32 --
Julian:
Kiedy wrzeszcząca ofiara trafi już do wulkanu, to moi znajomi, bogowie, jom zjedzą – mówię o ofiarze. „Bardzo smaczna, dziękuję za tę ofiarę”. „A może jeszcze jedną?” „Nie, jedna dziennie wystarczy”. „Poważnie? Poczuję się bardzo dotknięty, jeśli nie zjesz jeszcze”. „Ale ja nie chcę kolejnej ofiary, OK?!”