-
Postów
12 852 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez Korba
-
Teraz jestemo krok od samobójstwa.
-
sunset, będzie do końca lutego. Mamy iść razem na obiad lub kolację.
-
Domiś... jesteś kochana. -- 04 lut 2011, 20:27 -- Zrobię tak. Jeśli będzie ku temu sprzyjająca okazja.... Długo tłumiłam uczucia, od wielu lat. Ale już nie mam siły.
-
Nie wiem, Dziewczyny. Tak bardzo Go kocham. Siedzę i płaczę. Kiedy ja prawie w ogóle nie płaczę. Czuję się jak idiotka.
-
hahaha jest pięknie... zadzwoniłam do koleżanki, której opowiedziałam o tym, co się u mnie i ze mną dzieje... dowiedziałam się, że mam nie żyć złudzeniami, bo gdyby W. coś do mnie czuł to by dawno coś zrobił, więc mam sobie dać spokój. yeah... bardzo mnie to powstrzymało przed ekstremami
-
LitrMaślanki, bransoletka, jak bransoletka, nie sądzę, aby była czymś nadwyrężającym mięśnie Powiem Ci jak do mnie dotrze :)
-
miała być dzisiaj ze mną koleżanka, ale nie przyjdzie. sypię się. na razie pety, drink i Archive.
-
Niestety ja nie umiem się uspokoić. Działam racjonalnie do momentu, aż mi się włączą emocje. Wtedy tylko czuję. Wyczerpałam się na dziś. Chodzę po firmie z zaczerwienionymi oczami i wmawiam wszystkim, że to alergia.
-
LitrMaślanki, co ile waży? podniesienie na duchu?
-
troska innych osób oraz dwie rozmowy, które podniosły mnie na duchu.
-
No już jęczałam o tym tyle razy, że aż mi wstyd
-
Serce mi pęka, jestem w stanie histerycznym, nienawidzę tego, który zajmie miejsce W. Boję się, że W. zniknie, to mnie tak potwornie boli, że aż rozsadza od środka.
-
roznosi mnie, jestem w pracy... mam ochotę coś sobie zrobić. mam ochotę dziś przedawkować wszystko co się tylko da. na razie wzięłam przeciwbóle, xanax i wbijam sobie pinezki do ręki. ale wieczorem fala mnie zmiecie. ja to czuję, czuję to jakbym widziała za oknem trąbę powietrzną... jeszcze jej tu nie ma, ale wiem, że nadejdzie, a ja już nie zdążę uciec.
-
[videoyoutube=347GV-y1nAE&feature=fvst][/videoyoutube]
-
coś rozp.ierdolić. a potem żeby cały świat zniknął, abyśmy zostali tylko W. i ja.
-
przytulenie się do marynarki W.
-
Chcę umrzeć.
-
Śniły mi się wstrętne koszmary. Nie miałam siły wstać, wstałam o 9.30! Ale dotarłam do pracy w 40 minut, ekspresowo jak na mnie. Od kilku dni wiem, że po odejściu W. moim szefem będzie mój były szef, ten, który był przed W. Lubię go i dobrze się z nim pracowało, ale on nigdy nie będzie W. No więc mój były-przyszły szef przyszedł do mnie dziś rano i mnie ucałował z tej radości, że wraca do nas. Ja się uśmiechałam i mówiłam jak wspaniale, a chciało mi się potwornie ryczeć. Nie wyobrażam sobie, aby on miał zająć gabinet W., nie zniosę go siedzącego na Jego miejscu... Przyszedł mój kolega z działu, pogadaliśmy o pierdołach, a potem oni oboje wyszli, żeby pogadać o sprawach zawodowych. I się zamknęli w pokoju. I tak oto jest pierwsza zmiana. Na takie rozmowy W. zapraszał nas oboje do siebie. Nigdy nie czułam się jak ktoś niższego szczebla, ale jak partner. Jak wyszli to zamknęłam się u W. w pokoju i się poryczałam. Nienawidzę tego wszystkiego. NIENAWIDZĘ.
-
niezłe.... -- 03 lut 2011, 23:35 -- niezłe....
-
Monika1974, ta bransoletka jest odpinana i umożliwia dodawanie i wymienianie ozdób, które można kupować osobno. W ten sposób masz możliwość komponowania różnych dodatków na jednej bransoletce.
-
Monika1974, masz rację Monisiu. Odbieram słowa bardzo głęboko osobiście. Jeśli źle pracuję, bo się źle czuję, myślę, że jestem nieprzydatna i mogę iść sobie strzelić w łeb. Jeśli ktoś mi powie, że zamiast na fb powinnam mieć konto na redtube, to czuję się jak dziwka, mimo że nie szerzyłam treści pornograficznych. I tak dalej..... Moniko, asertywność w pracy jest czymś cenionym. mój szef ciągle mówilł mi - musisz być bardziej asertywna. Nie można zadowolić wszystkich. Monika, piastujesz odpowiedzialne stanowisko, powinnaś wyraźnie zaznaczać swoje zdanie w sposób, który wcale nie musi kogoś urazić. Jestem pewna, że tak potrafisz. I to nie jest nic złego. Moniko, temat G. jest dla mnie... frapujący, już Ci to pisałam... Nie chcę bynajmniej Cię do niczego namawiać, ale tak mi przyszło do głowy, że być może potrzebna Wam przerwa? Zobaczysz wtedy czy za nim tęsknisz, za czym najbardziej, czego Ci w nim najbardziej brakuje. Nie mów, że jesteś niewdzięczna. Nie można być wdzięcznym na zawołanie, kiedy inne rzeczy nas dręczą. Chyba że... kochasz G., chcesz z nim być, spędzić z nim resztę życia, ale tym co Ci przeszkadza jest stres związany z pracą, ale ponieważ w pracy się pilnujesz, to złość wylewasz na G. Jak jest Moniko?
-
chce mi się wyć.
-
linka, tak, ja to rozumiem, ale wystarczyło wysłać upomnienie i skasować zawartość i byłoby to całkowicie w porządku. Natomiast jak mnie ktoś odsyła do kurestwa to krew się we mnie gotuje.
-
no cóż. ja też poczułam się właśnie jak śmieć. mam ochotę na standardowe odreagowania. a było tak dobrze.
-
straszne! kutas! sorry, ale jest różnica między żartem a pornografią, a teraz to Ty mi ubliżasz sugerując Bóg wie co