Shadowmere, Haniu, jak czujesz się z nim tak związana i tak na nim polegasz, to lepiej aby był on Twoim terapeutą niż psychiatrą. No, wreszcie się za Ciebie zabierze!
Basiu, gratuluję!
Ja zauważyłam, że im gorzej się czuję, tym swietniej wychodzi mi gra. Wszyscy mi wtedy mówią, że pięknie wyglądam. A ja se myślę - idioci No dziś np. jestem do schrupania buahaha
Tak jak napisałam Hani, moja terapeutka też mi zarzuca, ze nie jestem prawdziwa, tylko dużo paplam, zamiast czuć.
Haniu znam ten mechanizm, gdybym go nie stosowała, dawno bym straciła pracę. Poza tym jest to też rodzaj przewrotności.
No może dziwne, że pytam, sama nie wiem, czemu, ale jestem ostatnio chyba ciężko kapująca.
Basiu, nie wiem, ale raczej nie w tym tygodniu.
Dzisiaj ma nastrój "choleryczny", bo się popstrzykał z Włochami, jutro go nie ma cały dzień, a w środę jedzie do Warszawy.
Zresztą ja muszę jeszcze zaliczyć fryzjera, paznokcie i zakupy ciuchowe
btw on nawet mojemu koledze z działu nie powiedział nic o tym co się dzieje
LitrMaślanki, nie wiem, w piątek idę do rodzinnej. Czekam jeszcze na wyniki z borelii. Moja rodzinna nie lekceważy tego i nie szczędzi na badaniach.
kasiątko, dziękuję.
Shadowmere, Haniu?
To zależy jak bardzo doskwiera Ci nerwica.
Jeśli wiesz, że może Ci przeszkadzać, to wybrałabym to zajęcie, które będzie wywoływało mniej stresogennych sytuacji.
To już zależy od indywidualnych predyspozycji, w czym się będziesz czuła bezpieczniej.
Reumatolog mi zleciła tylko:
P-ciała p/Chlamydia trachomatis
P-ciała p/natywnemu DNA
P-ciała p/granulocytarne pANCA
wyszły ujemnie i powiedziała, że nie wie, co to
Wiem o tym. Nikt mnie nie uratuje bez mojego udziału.
Dlatego tam zadzwoniłam. Ale obawiam się, że oni wyczytają mój ambiwalentny stosunek do zdrowienia.