Vi., kiedyś dawno temu powiedziałam księdzu, że dla mnie nie ma już ratunku, bo jestem takim wielkim grzesznikiem i złym człowiekiem. usłyszałam że to pycha widzenie siebie w świetle wyjątkowości - nie ważne, czy uważasz się za super dobrego czy bardzo złego. w jakiś sposób uważasz się za wyjątkowego. a Ty właśnie tak robisz - ciągle chcesz by zwracano na Ciebie uwagę, proponuje zgłębić tą kwestię, bo widzę, że Twoja wiara jest bardzo powierzchowna.