przykro się czyta parę stron utyskiwań na moderatorów.
mimo wszystko nie uważam, aby ktokolwiek z ekipy miał złe intencje bądź wykorzystywał pozycję.
bo cóż to za pozycja? że sprzątasz śmieci, których nikt nie widzi, a gdy zwrócisz uwagę, to jesteś opluwany.
no jeszcze jeden boski zarzut, że moderator nie może mieć z.o. i co jeszcze?
dwa konta? szczerze - chyba za dużo od nas wymagacie. to byłby dla nas kolejny obowiązek, mam się przełączać na funkcję moderator albo na funkcję użytkownik? może jeszcze ze sobą rozmawiać?
proszę dać mi listę, czego mi nie wolno, pod jednym warunkiem, że użytkownicy także zrobią większy użytek z regulaminu.
jesteście cholernie niesprawiedliwi i czasem odnoszę wrażenie, że tylko czekacie na błąd (lub rzekomy błąd) moderatora, by dokopać.
jestem opanowana w swoich sądach, ale tak właśnie to widzę. przykre.