Kasiu, ja jestem taka sama. Nawet pisząc, że nikt mnie nie słucha, postąpiłam egoistycznie.. Przecież sama dzisiaj nikomu nie odpowiedziałam....
-- 19 mar 2011, 22:07 --
Monika1974, Monika, to wiem, że zawsze mogę na Ciebie liczyć i bardzo Ci za to dziękuję.
Co do W., to bezpośrednio nie skomentował mojego wyznania, ale ton jego wiadomości bardzo się zmienił. Choćby na przykład, że przeprosił mnie za zwłokę w odpowiedziach, gdy delikatnie poprosiłam, aby odzywał się więcej. Fakt, że jest gdzieś i pisze i przeprasza, to jak na W. bardzo dużo. Odniósł się w większości w dzisiejszym mailu do mojego samopoczucia i to w sposób bardzo rozsądny i jednocześnie bardzo ciepły. To jest inny W., którego znałam, zmienia się w stosunku do mnie, powoli, za moją zasługą, zmienia się.
Wiesz, z jednej strony go szanuję za to - że nie roztrząsa uczuciowych spraw przez maila lub sms-a. Wyraża jednak ciepło. I to czuję - takie ciepło ogarniające mnie.
-- 19 mar 2011, 22:08 --
Agnieszko, słuszna uwaga.
To ze strachu. Ja się boję cieszyć, boję się czuć pewna...
-- 19 mar 2011, 22:09 --
wiola, :*