Dobra na początek powiem, że nie chciałam zakładać nowego tematu dlatego ten "wygrzebałam"
Biorę Parogen i Cloranxen z tym , że cloranxem mam powoli odstawiać czyli schodzić z dawki 2 piguły dziennie na jedną. Ok tak też zrobiłam wg zaleceń lekarza i co?
Otóż objawy zaczęły powracać. Mimo, że Parogen biorę, powinien dzaiłać a tylko zmniejszyłam dawkę cloranxenu. Nie wiem co robić, bo męczę się z tym potwornym uczuciem "czegoś" w gardle od dawna, cloranxen pomaga, ale jak go biorę, w momencie odstawienia wszystko wraca. Czy jestem skazana na branie cloranxenu do końca życia? Ja już sama nie wiem. Po co w takim razie brać leki, które pomagają kiedy je się bierze, a po odstawieniu wszystko wraca?