-
Postów
1 939 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez Paranoja
-
ja juz tez nie i glowa mnie boli
-
nie straszcie mnie ze tak ciezko odstawic seroxat, w sumie biore zamiennik od miesiaca, mam wykupione leki na najblizsze 3 miesiace. hmm biore do tego cloranxen, ktory chcialam odstawiac powoli [tzn zalecenie lekarza] i zejsc z 2 do 1 dziennie tabletki ale momentalnie wrocily objawy.
-
mialam zajebisty dzien, nie dosc ze obudzilam sie ze swiadomoscia ze ide na basen, to w pracy zalatwilam podwyzke, jeszcze nie wiem jaka ale negocjajcje trwaja, napewno bedzie, kwestia ile, no i przyszly mi meble do mojego nowego pokoju jak tu nie byc szczesliwym
-
Jutro wyjeżdżam - żegnam się ze wszystkimi
Paranoja odpowiedział(a) na milano3 temat w Depresja i CHAD
powodzenia, mnie tez czeka wizyta w szpitalu ale moze w marcu juz w kwietniu i na oddziale dziennym, bede dojezdzac -
Donkey, mi rowniez, dlatego je komentowalam
-
niewatpliwie czasem jak cos napisala to nie wiedzialam czy sie smiac czy plakac
-
na koncu komentarza dalam emotke " " ktora chyba kazdy zna i wie co oznacza. gdybym byla zlosliwa chamska i chciala magdzie pojechac ostro to bym tej omotki nie pisala albo uzyla innej zlosliwej. a komentowac moge, od tego jest forum. nie napisalam wprost z czym mi sie to kojarzy, kazdy moze odzycztac moja wypowiedz jak chce.
-
nie chce sie czepiac ale gdzie Ty w tym niby chodzisz bo mi się to kojarzy tylko z jednym zajęciem. i nie dziwie się ze zarabiasz po 5 tys miesiecznie [Dodane po edycji:] kieszonkowe od lubego? nigdy w zyciu nie wzielabym kasy od swojego chlopaka. dla mnie to po prostu sponsoring, no ale nie chce sie klocic juz z samego rana. Masz nieco inne podejscie do zycia jak inni.
-
moze po prostu lubi to co robi, nie kazdy idzie robic dla kasy, niektorzy maja jakies inne priorytety i cele
-
The Beatles - The White Album - Revolution 9 plotka glosi, że kawałek powstał pod wpływem substancji pobudzających. czasem wlaśnie mam takie coś w głowie, i pewnie niejeden z was.
-
specjalnie to zacytowalam,kiedys jadąc w busie slysze rozmowe dwoch dziewczyn: x: wiesz ze kaska zrobila doktorat i jedzie do stanow y: ooo, i co bedzie tam robic? x: no jak to co? zmywac gary za dolary!!! btw byc swietnym fryzjerem to tez nie lada sztuka, wiec zycze ci zebys byla swietna fryzjerka to bede do ciebie jezdzic bo jak narazie to mam jednego ulubionego i zaufanego z krakowa. jezdze od czasu do czasu i nigdy mnie nie zawodl.
-
gófno prawda.. znam ochroniarzy np., którzy matury nie mają a pracują/pracowali też w innych zawodach . Sorry ale mi ochroniarz kojarzy sie tylko z łysym karkiem którego słownik kończy i zaczyna sie na słowie :' wyp** mi stąd!'... Tak, mój facet ma wyższe i z tą gównianią szkołą pracy nie mógł znaleść, znalazł świetną w końcu ale całkiem nie w zawodzie. Ja ogólnie papier mam gdzieś bo i tak jedyne co w życiu pracowałam i chce pracować to we własnej firmie, mój facet tak samo. Ale prawda jest taka że jak masz samą maturę to będziesz co najwyżej w Biedronce na kasie stać za 1000zł, bo nawet ludzie z wyższym mają duże problemy z pracą. I nie mów mi że nie bo sama po maturze już studiując pół roku roboty szukałam aż dałam sobie spokój (matura, cztery języki obce, kilka kursów) i mój chlopak (wyższe, cztery jezyki, praktyki, szkolenia) też pół roku pracy szukał jakiejkolwiek i znalazł dopiero po pół roku! Nawet na kase w tesco nie szukali ! Ja też chciałam w lato jedną osobę zatrudnić, i z całym szacunkiem ale nie zatrudniła bym osoby bez matury. Jednak to jest jakieś minimum. u mnie w pracy jest chlopak, po studiach, glupi jak but, nierob, len, trzeba mu wszystko 8 razy tlumaczyc a i tak to zle zrobi. druga kolezanka robi studia bo to mloda osoba, ambitna, pelna zapalu do pracy, robi za 3 osoby, wystarczy raz jej powiedziec i od razu lapie o co chodzi. drugi przyklad mamy pania skarbnik z wyksztalceniem srednim, swietny pracownik, bardzo dobrze zna sie na tym co robi, nie zagniesz ja na niczym, usmiechnieta. byla pewna pani skarbnik, po 3 miesiacach sie zwolnila bo nie dawala rady ogarnac tego wszystkiego ja ciagle powtarzam ze nie liczy sie papier a to co masz w glowie, nawet patrzac na Ciebie ze zaliczasz przedmioty na nerwice albo na szantaz duzo swiadczy o tym ze raczej niewiele ze studiow wynioslas, jedynie spryt i kombinowanie, co oczywiscie w tych czasach jest bardzo przydatne w wielu sprawach ale uwazam ze wazniejsza jest uczciwosc. ja robilam inzyniera 8 lat, owszem, ktos powie wsztyd tyle lat robic, ja tez sie wstydze, ale nie umialm podejsc i na litosc wziac profesora albo ublagac go o ocene. powtarzalam przedmioty ale rezultat jest taki ze gdyby postawic kogos kto skonczyl studia w terminie obok mnie to moge sie zalozyc ze ja wiecej zapamietalam z nich niz on zaliczajac w zerowkach lub tak jak Ty. nie oceniaj nikogo tylko pod katem papieru, bo papier jest do dupy i mozna se nim co najwyzej dupe wytrzec albo ewentualnie sie do niego wysmarkac. nie treba miec szkol skonczonych i miec tytuly zeby byc po prostu inteligentnym czlowiekiem.
-
ok moze i masz ale dopasowujesz sobie objawy do chorob ktore niekoniecznie masz. ja mam borelioze [potwierdzna badaniami], mam depresje i nerwice [potwierdzona u lekarzy u ktorych sie lecze i biore leki], ale objawy moje pasuja rowniez do borderline, do paru innych zaburzen, ale co z tego? zycie nie polega na wyszukiwaniu sobie chorob. im mnej wiesz tym jestes szczesliwszy i zamiast wyszukiwac na sile chorob u siebie ktorych prawdopodobnie nie masz, a przynajmniej ci tego zycze, to wez sie zajmij czyms pozytecznym. a schizo nie masz bo ludzie ze schizo sie nigdy do tego nie przyznaja a nie ze wrecz wmawiaja ludziom ze maja bo objawy sa te same. [Dodane po edycji:] poza tym skoro jestes tak bardzo przekonanay o swojej racji i blednej diagnozie lekarza to idz do niego i opowiedz o wszystkich objawach jakie masz, albo idz do innego zebys mial diagnoze z dwoch zrodel. nikt tu na forum nie jest specjalista, jestesmy tylko ludzmi ktorzy cierpia na rozne zaburzenia, wiec nikt ci diagnozy nie postawi
-
hmm no faktycznie dziwna sprawa. obserwowales wczesniej takie zjawiska?
-
napewno nie zmiesz sie az tak drastycznie zeby nagle chlopak chcial od Ciebie odejsc albo ze rodzina sie odsunie od Ciebie. Po prostu pozbedziesz sie pewnych "defektów"
-
magdalenabmw, tak, ale z drugiej strony albo chcesz walczyc ze swoja nerwica albo nie. Trzeba wybrac albo brac leki i jednak sie zmienic, albo zrezygnowac i zyc z nerwica. Wiem ze to nie latwe bo sama mam dylematy czy chce byc inna, tak naprawde normalana, dzieki mojej depresji jestem jakby wyjatkowa co w sobie lubie.
-
ja "choruje" wlasciwie od zawsze, wiec dla mnie wydaje sie ze to jaka jestem to jestem normalna bo zawsze taka bylam, wiec masz racje monika03, biorac leki i chodzac na terapie wracamy tak naprawde do prawdziwych nas samych.
-
nie stracilam, ale coraz czesciej nie mam sily wstac do pracy co powoduje ze mam mysli ze chyba chcialabym zrezygnowac ale ze wzgledu na to ze mam "dosc dobra" prace to nie chcialabym jej stracic. po prostu zaciskam zeby i robie wszystko by nie robic co do mnie nalezy, nie czekam na moment kiedy mi sie zachce cos, bo wiem ze taki szybko albo nigdy nie nadejdzie wiec sie zmuszam do roboty. jakos trzeba sobie radzic z ta depresja
-
napewno leki zmieniaja w jakis sposob Ciebie bo takie maja zadanie, tak jak terapia. Np bedac agresywnym zaczynasz panowac nad emocjami i nie wybuchasz. gdyby nic nie zmienialy to jaki sens bylby je brac?
-
edyta21, wlasnie rozmawiamy na temat mysli samobojczych w temacie o myslach samobojczych hehe, to chyba Ty sie zamotalas
-
mi klega ostatnio na spotkaniu powiedzial ze nie wygladam na osobe z depresja, no bo ... nie wygladam, jestem usmiechnieta, radosna, potrafiesie bawic, cieszyc ale tak naprawde w srodku mam bagno
-
ja w sylwestra sobie darowalam i sie napilam, nic wielkiego sie nie dzialo oprocz tego ze dosc szybko mnie sieklo ale wole nie ryzykowac
-
Donkey, myslalam, ze z rana siorbiesz drinka i sie przerazilam z deczka heheh
-
no nie ma kogo wiec tylko ona zostala
-
ja jestem na czacie jakby co i CN