-
Postów
1 859 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez Majster
-
Trudno wyczuc, jak mowisz o silowni, basenie, nauce ktora zle nie idzie, tzn ze jakas aktywnosc jest - w depresji bys lezal klockiem w wyrku i wiecznie spal, albo zadreczal sie calymi nocami. W nerwicy z kolei pewnie mialbys juz kilka wizyt u specjalistow wszelkiej masci, podejrzewalbys u siebie rozne choroby, wkrecalbys sobie jakies lęki itd. Jesli masz potrzebe to przejdz sie do psychologa, a jak uwazasz ze masz konkretne powody to chocby i do psychiatry i watpliwosci sie rozwieja.
-
Cos w tym rodzaju. Tak z moich obserwacji nawet zaleczony schizofrenik po kilkuletniej farmakoterapii moze nie do konca wierzyc w prawdziwosc diagnozy, ale widzi zwiazek zmiany nastroju (niekoniecznie na lepsze) z faktem brania leków. Bierze je wiec nadal po czesci dlatego ze wszyscy dokola twierdza ze jest lepiej i jemu sie to udziela, a po czesci dla swietego spokoju. W pracy mam znajoma schizofreniczke (ona nie wie, ze ja wiem, nikt inny tez nie wie) i czasem jak temat wpadnie na stolowce w jakims wąskim gronie ludzi to czuje, ze ona neguje diagnoze, jej wcale nie bylo do konca zle z jej urojeniami a mysle tez, ze ona tej diagnozie nie ufa bo o lekarzu ktory ją wystawil (znam osobiscie) mowi bardzo niepochlebnie. Ale w pracy ma kobieta postawe bdb, jest bardzo uczynna, mila, slowa zlego powiedziec nie mozna. A u Jantarka to jest chyba zwykla derealka, tylko co z tego jak on wiekszosc objawow ukrywa przed zawodowcami?
-
A potrafi to naprawic, czy tylko mu sie wydaje ze potrafi? Kim jest z zawodu? Dlugo to juz trwa?
-
A pijesz dalej czy juz calkiem przestales?
-
Mialem juz sie nie udzielac w tym watku, ale to musze wyjasnic - NL ani NN nie mialem i nie mam. Kilka lat walczylem z deprechą, na dzien dzisiejszy nie mam objawow, ale nie uwazam siebie za wyleczonego a jedynie za zaleczonego. Kto wie co bedzie jutro? A przeprosiny sa zbedne, w zaden sposob nie dotknelas mnie ani nie urazilas Pozdrawiam :) [Dodane po edycji:] btw No i w sumie to jakos nie widze zebym gnil, Ty Magda widzisz? Moze ktos jeszcze widzi?
-
Nigdy się nie całowałem. Mała depresja :/
Majster odpowiedział(a) na DziwnyNastolatek temat w Depresja i CHAD
To kto ma Ci pomoc jak Ty sam tej pomocy nie chcesz? -
chorobliwe obzarstwo ;/
Majster odpowiedział(a) na Pani V temat w Odpowiedzi i pytania do psychologa
Ewidentnie moze sporo poprawic zmieniajac tryb zycia na bardziej aktywny. Wsiądź na rower, odstaw chipsy i cole, zamiast jajecznicy na boczku zjedz chleb z serkiem, zacznij jesc gotowane zamiast smazonego, postaw na warzywa i zacznij chodzic a nie lezec z chipsami przed tv. Ja wiem, ze apetyt wzrasta na lekach, ale nikt nie kaze mu go zapychac chipsami i colą. -
Nigdy się nie całowałem. Mała depresja :/
Majster odpowiedział(a) na DziwnyNastolatek temat w Depresja i CHAD
Zaraz, chwila, tutaj przeciez powiedziales, i wyszlo Ci calkiem niezle Mysle, ze z psychologiem byloby nawet latwiej bo on ma do tego zawodowe przygotowanie. Nie jestes nieudacznikiem, po prostu wychowales sie w rodzinie prawdopodobnie dysfunkcyjnej. Slowem o matce nie wspomniales, dlaczego? A probowales pogadac o swoich problemach z rodzenstwem? Mniemam, ze to ludzie starsi od Ciebie, moze warto sprobowac? -
Sieć jest pelna ludzi chcących poznac kogos
-
To calkiem normalny widok w kazdym szpitalu, nie tylko w psychiatryku. ostatnio kilka dni lezalem na ortopedii i tez nkt ludzie snuli sie po korytarzach bez slowa, mimo ze dopiero co byli operowani. Nie kazdy musi byc od razu gadatliwy.
-
suknia ślubna - weselisko i zgubione pantofle
-
No i w ten sposob odpowiedziales sobie sam na wszystkie pytania A jak jestes u dentysty to tez mowisz ze boli Cie jakis inny ząb? A jak idziesz do lekarza z przeziebieniem to ukrywasz goraczke, katar i bol gardla?
-
A dlaczego mu tego nie powiedziales? Wróć tam i wszystko powiedz, wtedy diagnoza bedzie pelniejsza.
-
Witam, od siebie dodam ze to raczej nie jest Sympatia ani Nasza Klasa, ale miejsce znacznie ciekawsze
-
Nigdy się nie całowałem. Mała depresja :/
Majster odpowiedział(a) na DziwnyNastolatek temat w Depresja i CHAD
Czyli nie piles alkoholu, nie paliles jakichs dziwnych blantów, kreski nie wciagnales, nie zrobiles z kolegami zadnego wyskoku - slowem jestes porzadnym, dobrze wychowanym czlowiekiem, ale uwazasz ze zmarnowales zycie. Zapytam tak: czy to marnowanie zycia jest Twoim wlasnym wnioskiem, czy myslisz tylko ze inni tak o Tobie myslą? Co jest Twoja wlasną wartością, taka ktorą sam sobie przypisujesz? A co Cie tak wstrzasnelo? To ze on to robil czy to ze Ci pokazal? Jak myslisz, dlaczego Ci to pokazal? Byc moze sam do niedawna byl w tych kwestiach zielony i teraz przechwala si ena lewo i prawo Obejrzyj sobie taki film: "Mrówki w gaciach", swietna niemiecka komedia opisujaca dokladnie ten okres w zyciu mlodych samczyków Taki maly wstep do deprechy sobie szykujesz mysląc w ten sposob o sobie;) Odwiedz szkolnego psychologa i powiedz mu ze szczegolami co sie dzieje. Oczywiscie on nie da Ci recepty na skuteczny podryw, ale moze znajdzie cos na poprawe samooceny Psycholog moze Ci to nazwac po imieniu. A teraz tak: jak juz sie mamy bawic w pytania i odpowiedzi to mi powiedz czy w domu rodzinnym widziales jak rodzice okazuja sobie uczucia? Czy Twoj ojciec daje mamie kwiaty? Czy Robia sobie prezenty, czy wychodza gdzies razem z domu? Moze wychodzicie cala rodzina na niedzielne spacery? Moze masz obhajtane rodzenstwo? Jak to u nich wyglada? Wiele spraw ma podloze srodowiskowe. -
Brawo bee84 - Ty juz jestes na prostej, teraz bedziesz miala juz z górki :) Powodzenia :) Widzę że są tu osoby które nie panują nad sobą i nie zdają sobie sprawy z tego że robią coś głupiego/dziwnego. A wiecie że takie utożsamianie sie z ludzmi chorymi psychicznie wciąga Was bardziej w nerwicę, bo w tym środowisku czujecie sie jak u siebie i ciężej bedzie Wam opuścić 'ten świat'??? Zdaje sie Magda, ze nie do konca wiesz o czym mowisz - ja nie mam i nie mialem zadnej nerwicy, Bee84 zdaje sie tez nie. Po drugie upor z jakim bronisz sie przed okresleniem "chora psychicznie" jest naprawde godzien podziwu. Mysle ze to wynika glownie z tego ze boisz sie porownan do schizofrenikow, paranoikow, atystykow i innych chorych ludzi. Zreszta okreslilas juz sie wczesniej broniac sie przed porownaniem do, jak to nazwałaś, "czubków". Slowo "czubek" calkowicie wyczerpuje i objasnia Twoje podejscie do chorych ludzi i jednoznacznie wskazuje na Twoje poczucie wyzszosci nad nimi. Ja pamietam z psychiatryka grupe wlasnie takich pacjentow, ktorzy jadali na stolowce przy innych stolach, nie korzystali z toalet wspolnie z chorymi, nie siedzieli w tych samych fotelach na sali tv i nie wychodzili z nimi na spacery. Z ich ust czesto slyszalem bardzo przykre i niesprawiedliwe okreslenia adresowane do ludzi chorych. Zaobserwowalem tez, ze ci "lepsi" pacjenci to przede wszystkim rozne uzaleznienia (wóda, narkotyki), socjopaci i symulanci, ale nie mysl ze Cie teraz do kogos porownuje, nie mam takich zamiarow. Jestes pewnie duza i podazasz wlasna sciezka a nikt z nas nie wie co jest na jej koncu. Nie wszystkie choroby musza miec podloze genetyczne, chyba ze twierdzisz inaczej No wiec, jak juz mowilem, gratulujemy i pozdrawiamy tryskającą zdrowiem Nie wiem, co maja geny do deprechy egzogennej, ale Magda pewnie wie To widac, nie musisz sie tak otwarcie przyznawac Dlaczego to jest bez sensu? Uswiadomienie sobie swojej choroby jest pierwszym krokiem do jej wyleczenia. Bardzo wyraznie widac to na przykladzie terapii uzaleznien. Pojecia nie mam, nie jestem i nie bede Twoim lekarzem Moze po prostu chcialas to uslyszec? Twoj paniczny strach przed tym okresleniem jest tak jaskrawy, ze nie sposob go nie zauwazyc Nie widze sensu dalszej polemiki, nikt tu nikogo nie przekona, bo i po co skoro kazdy wierzy w swoje? Ja nie mam poczucia misji, moje nie musi byc na wierzchu :) Pas
-
Witam wszystkich. Moze wiecie co to jest? Pomocy.
Majster odpowiedział(a) na ghost1984 temat w Nerwica natręctw
Faktycznie, ja sie nie polapalem, przyznaję -
Nie widze sensu polemiki z kims kto zna tylko sezonowa wersje deprechy i podpiera sie statystykami z obcych krajow. Pozostaje nam sie tylko cieszyc z tego ze niebawem wyzdrowieje i ze nie poznal/nie poznala ostrego oblicza prawdziwej depresji. Porownanie kaszlu z gruzlica bardzo trafne. Bardzo chcialbym kilka lat temu wiedziec, ze moj stan nie przeciagnie sie dluzej niz pol roku - uznalbym to za jakis niewiarygodny, nieopisany, kolosalny cud.
-
No i zaczelas wlasnie nakrecac klienta.. A prawidlowe odpowiedzi padly juz wczesniej
-
chorobliwe obzarstwo ;/
Majster odpowiedział(a) na Pani V temat w Odpowiedzi i pytania do psychologa
Gdzie tu jest wina leków? -
Brawo bee84 - Ty juz jestes na prostej, teraz bedziesz miala juz z górki :) Powodzenia :)
-
Oj wiemy wiemy, przeciez nawet wyzej to napisalem. Twierdze tylko ze to do prawdziwej depresji ma sie jak szczyt do doliny.
-
benzodiazepina - paskudne swinstwo jakiego na szczescie nie musze lykac mimo mojego chorego umyslu
-
No a jak chłopie ! Ja mam tylko zaburzenie bo mam złą chemię w mózgu, ale mój mózg jest dobrze zbudowany a ja nie zachowuję się jak czubek. Jak chcecie siebie określać mianem 'chorzy psychicznie' no to z Panem Bogiem, ja sie w to nie bawie Skoro nie jak czubek, to jak? Izolowanie sie w 4ech scianach jest wzorem normy? A tak w ogole kto to jest "czubek"? Ale to wolny kraj, kazdy ma prawo jesli umie i chce zyc w iluzji zdrowia jakie (o ile umie i chce) sobie wymarzy ... Rowniez z Panem Bogiem i szerokiej drogi