-
Postów
242 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez jevii
-
Mizer, to przez te kasztanowce. Jak juz zakwitna to koniec. Przytulam wszystkich tych, ktorym_sie_nic_niechce ____________ Blog
-
aadoreen fajnie, że postanowiłaś sie zarejestrować. Pisz śmiało!
-
Piszę ankietę na badania - a raczej przepisuję to co promotor mi zaproponował. Najgorsze to to, ze pisał wszystko własno ręcznie...rany, jak szanowny profesor bazgroli...normalnie mnie przebił! No i mózg mi pęka od tego myślenia i dochodzenia "co tu jest napisane". No ale do rzeczy - jaki jest szczyt lenistwa? Przykładowa odpowiedź: http://www.klimacik.pl/128,szczyt_lenistwa.html ______________ Blog
-
Ech, smuteczek12 najbardziej ranią nas słowa osób, które kochamy...wydaje mi się, że to zwykły dupek, który nie jest Ciebie wart i jak pisze bethi zachowuje się niepoważnie i nieodpowiedzialnie. Spróbuj sobie zrobić zestawienie tego co pozytywnego on wnosi w Twoje życie a tego, co powoduje cierpienie. Wówczas pomyślisz co z tym fantem - zobaczysz czy warto się tak męczyć. ___________ Blog
-
merika - witaj na forum ___________ Blog
-
cześć smuteczek12 śmiało pisz jak coś Cię męczy, zawsze ktoś pomoże. _____ Blog
-
hm, może to dobry znak? Mistrz Zen uznawał brak wieści za dobrą wieść.
-
bethi w sumie to nic istotnego, ale przyjmij troszku ode mnie pozytywnej Energii. ciskam cieplutko ___________ Blog
-
Heh, Aniu powyższy post miał zawiać nieco sarkazmem, najwyraźniej nie wyszło hm,To bujanie w obłokach może nieco rozpraszać Pana moderatora
-
Osobiście nie mogę zabrać się za trzecią część tego filmu...zbyt brutalne. (tj.'Piły'). Oglądałam ostatnio za to film chińskiej produkcji -nie pamiętam tytułu, ale dotyczył on "Klubu samobójców". Hm, dobry film. Daje do myślenia odnośnie regulacji populacji przez manipulację - może będziesz miał okazję kiedyś go obejrzeć. Poza tym wiesz - że nawiążę do Twojego dekalogu - może czasem lepiej pier****ąć głową w mur i mieć spokój, jednak włożyłeś tyle sił by walczyć z tym choróbskiem, z babkami w rejestracji itd. jak pisze didado1 - " dlatego myślę sobie nie warto odpuszczać " [ Dodano: Dzisiaj o godz. 9:20 pm ] Przejrzałam tamto forum... hm, "syty" nie zrozumie "głodnego" __________ Blog
-
No Leniuszki, jak ładnie wątek się rozwija Cieszy mnie to, że od razu wpadł Ci w oko ten obraz ...błękitnego nieba i chmurek... "bujanie w obłokach" jest niezwykle twórcze - każdy się pewnie zgodzi _____________ Żeby mi się chciało tak, jak mi się nie chce!
-
Osobowość anankastyczna (obsesyjno-kompulsyjna)
jevii odpowiedział(a) na kings temat w Zaburzenia osobowości
Jak tak poczytałam co piszecie o osobowości anankastycznej, przyszło mi na myśl pojęcie "pietyzm", z tym, że w tym rozumieniu, jako poszanowanie z hm,może nie najlepsze słowo-'nadmiernym' uwielbieniem reguł, zasad... ...wydaje mi się, że taka osoba wyjątkowo szybko się wypala . -
Na tapczanie siedział Leń. Nic nie robił cały dzień... Szanowna ekipo, proszę przesunąć sie kawałek... tak by i ja znalazła swe miejsce... ...z góry dziękuję. _____________ Galeriana
-
Mi się zgadza tak pół na pół. Za pierwszym razem wyszło mi 4w3, innym razem 4w5...
-
Jak tu przytulnie... ...pozwólcie , że i ja się przytulę. Mogę ?
-
Cześć bezmuzg, Fajnie, że postanowiłeś tu napisać . Pozdrawiam serdecznie
-
Witam Cię cieplutko MIKO, wierzę, że znajdziesz sobie miejsce u nas Czuj się jak u siebie. Pozdrawiam
-
Aaaatka, jakkolwiek, być może porównujesz się z kimś (nieświadomie)- np. jakąś koleżanką, która w jakiś sposób wzbudza/wzbudzała podziw u innych. Czasami jest tak, że nie zdając sobie sprawy próbujesz zaczerpnąć tego czyjegoś pomysłu na to by być też akceptowaną np.w towarzystwie. Niekiedy może się okazać, że ten czyjś pomysł nie jest skuteczny w naszym przypadku, pomnożyć to przez kilka podobnych zabiegów; wówczas może być poczucie takiego wewnętrznego rozdarcia. Może też być tak, że urodził się jakiś czas temu lęk ze znanych tylko Tobie powodów... Spróbuj porozmawiać o tym np. z rodzicami. Pozdrawiam ciepło.
-
hm, a czy ktoś z Was wie co z Toshiro? Czy mi się wydaje, czy umilkł od jakiegoś czasu?
-
Wielkie JOŁ ! Śmiało mów o tym co w Tobie siedzi, w grupie zawsze raźniej Witaj na forum
-
Skończyłam niedawno "Pocałunek kobiety-pająk", Manuela Puig. Zaskakująca książka... Jest cela, są w niej więźniowie. Dwie skrajnie różne osoby - pierwszy gej, drugi - więzień polityczny. Niezwykłe jest to jak ze sobą rozmawiają i jak się słuchają nawzajem, przy niekiedy skrajnie różnych poglądach. Teraz wwierciłam się w przestrzeń "Pachnidła" P. Sukskind. Porwała mnie ta pozycja - jak na razie.
-
Ech, Tygryska, wnioski końcowe to nie taka trudna sprawa. Straszy tylko na początku. Podsumowujesz co wyszło Ci w wynikach badań, co się potwierdziło a co nie. Czego nowego dowiadujemy się na podstawie Twoich badań - co byś zalecała, proponowała by zmienić w zastanej rzeczywistości do której odnoszą się badania... ...przede mną zmierzenie się raz jeszcze z metodologią. Ech. Justynka - główka do góry! Pomyśl ile wniesiesz do polskiej nauki! Ściskam Ciepło
-
Odbiegnę nieco od tematu -dzisiaj oglądałam program o chłopcu. Teraz ma lat 16, cierpi na porażenie mózgowe. Matka oddała go do domu opieki dla takich dzieci. Chłopca, traktowano jak 'roślinę'. Leżał całymi dniami, jadł na leżąco itp.;Z czasem okazało się, że w tym zniszczonym ciele jest zdrowy psychicznie człowiek i jak na swój wiek niezwykle inteligenty. Chłopiec desperacko dawał znaki, że mimo porażenia jest normalny, jednak na początku źle odczytywano sygnały- ignorując je, przez co się nacierpiał. Dziś komunikuje się ze światem za pomocą pisma symbolicznego (zapomniałam nazwy), piszę poezję, jeden z wierszy doczekał się piosenki...Jest teraz szczęśliwy. Tak się zaczęłam zastanawiać - skoro ten chłopiec, znajdujący się w naprawdę beznadziejnej sytuacji dał sobie radę, to czemu ja... czemu Ty mielibyśmy się poddawać? Może jestem jeszcze pod wpływem tego programu i tych pozytywnych emocji i brzmi to wszystko jak bredzenie - nie miejcie mi tego,proszę,za złe. Estreva, właśnie. słowa osób które się kocha najbardziej ranią. Wiem jak to boli - potrzebujesz wsparcia, a tu otrzymujesz głębszą dziurę. U mnie wówczas rodzi się taki gniew wynikający z bezsilności. A bezsilność wynika z tego, że ktoś nie zrozumiał mojego problemu, czy wołania o pomoc. Cieszę się, że piszesz o tym co w Tobie huczy, widzisz - u mnie jest podobnie z tym, że nie znajduję słów by się określić - jak kolwiek - dziękuję, bo tym co piszesz pomagasz i mi. Pozdrawiam Cię cieplutko
-
Witaj Estreva, mam ten sam problem. Kiedyś przyłsza mi absurdalna myśl czy aby nie jestem opętana, potem wiedzialam, że to deprecha. Niekiedy w atakach złości drapię pazurami na oślep, i się wycofuję, stwierdzając "trudno.Stało się". A potem oczywiście poczucie winy, racjonalizacja... Bałagan myśli. Nie jest to absolutnie rozwiązanie, bo co niektóre rzeczy raczej bardziej nawarstwiają.