Skocz do zawartości
Nerwica.com

*Monika*

Legenda Forum
  • Postów

    19 341
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez *Monika*

  1. ania025, Karygodne, żeby matka przedkładała swoje zycie osobiste nad Twoje. Zrozumiale, że sobie chciała poukładać swoje życie, ale mogła mieć Ciebie u swojego boku. Zasługujesz na uczucia i wsparcie. To, że Cię porzuciła na okres roku jest tu kluczowe. Co za nieodpowiedzialność z jej strony. POwinnaś z nią o tym porozmawiać, powinna wiedzieć z czym się borykasz. I powinna pójść z Tobą do specjalisty. Bo trudności, które teraz masz będą się za Tobą ciągnęły do końca życia. NIe radzisz sobie z nimi. Jak można porzucić dziecko, które wymaga wsparcia. Takim rodzicom powinni odbierać dzieci. Są ludzie, którzy nie mogą mieć dzieci, a mają w sobie tyle miłości! Zasygnalizuj problem w szkole, musisz cos z tym zrobić. I porozmawiaj z matką.
  2. piotrek9444, Zrób jeszcze rtg płuc, badania moczu, poziom hormonów tarczycy, poziom cukru, cholesterolu do świętego spokoju.
  3. Maciejos90, Powinien zrobić testy diagnostyczne, to trwa trochę czasu taka diagnoza. Jeśli diagnoza będzie czytelna i rzetelna powinien skierować Cię na psychoterapię. Ja już na nią chodzę ponad 2 lata. Leków nie biorę. Na terapię można iść w ramach NFZ, wtedy jest darmowa. Ja chodzę prywatnie, 80 zł. za sesję raz w tygodniu. wcześniej 2 razy w tygodniu. Pomaga. Tylko ,że na nerwicę pracujemy całe życie, a chcielibyśmy się wyleczyc w parę miesięcy. To tak nie działa.
  4. *Monika*

    FREAKZLOT 2012 - POGAWĘDKA

    O qrde...znów się nie kwalifikuję. Nigdy nie miałam żadnej, potwierdzonej diagnozy
  5. Mezus, Brzmi jak ataki paniki, lęku panicznego. Masz przez te objawy somatyczne tendencję do hipochondrii. NIe dziwię się, znam to z autopsji. Mnie pomaga psychoterapia. Powodem objawów somatycznych są nieświadome lęki. Do terapii nie będę Cię przekonywała z uwagi na fakt, że już jesteś wobec niej nastawiony więc to nie ma sensu. Ja jeszcze leczę się ziołami od 2,5 roku, pod kontrolą. Leków nie biorę.
  6. Maciejos90, My Tobie tu diagnozy nie wystawimy. Diagnozuje psychiatra/psychoterapeuta. Ustawia leczenie: Leki +terapia.
  7. Mezus, Ja płacę za sesję 50 minutową 80,00 zł.
  8. Badziak, Aniu, nie tylko. Ale po co wywlekać to, co było.
  9. Thazek, Swoją drogą, patrząc z perspektywy czasu, osoba ta potrzebowała pomocy psychologicznej. Tylko, że o tym nie wiedziała. Mam nadzieję, że podjęła leczenie.
  10. Mezus, Podbijam pytanie Mad_Scientist'a.
  11. Badziak, Aniu, masz rację.
  12. NIe musisz za nią płacić prywatnie. Możesz coś sobie wypatrzeć na NFZ. Może grupowa? To , co mówi intel jest prawdą. Człowiek musi do niej dojrzeć.
  13. *Monika*

    Cześć wam wszystkim :(

    KissA, Witam Cię na forum!
  14. KRZYSIEKM77, nie dziwne,że tak się czujesz. Przestawiłeś sobie cykl dobowy. Sen potrzebny jest do regeneracji organizmu w określonych porach. Noc jest od spania. KOniecznie powiedz o tym lekarzowi.
  15. dam, Są klucze. Ale tylko umiejętnie odczytać i zinterpretować mogą osoby w tym przeszkolone.
  16. Mezus, Witam Cię na forum!
  17. Ja chodzę ponad dwa lata. Też byłam niecierpliwa. Z biegiem czasu zmieniło się moje podejście.
  18. *Monika*

    Witajcie ludzikowie

    Lenkowa, Witaj na forum!
  19. darek88, EEG dużo może pomóc w diagnozie. Potrzebne jest skierowanie od specjalisty.
  20. *Monika*

    Witam!

    Rodzina nie zrozumie tego, z czym się borykasz, nie wymagaj tego od nich. Tego czy pójdziesz z problemem do psychiatry nie możesz uzależniać od rodziny. Oni nie mają problemu więc nie wiem dlaczego oni mają decydować o tym, czy masz się zgłosić z problemem do specjalisty czy też nie. To ma być Twoja decyzja.
  21. *Monika*

    Witam cieplo

    Wenuss, Witam Cię serdecznie na forum.
  22. To wiele mogłoby tłumaczyć. To nie ona miała kłopot, tylko Ty w tej relacji. Ty na zasadzie przeniesienia mogłeś nieświadomie ją utożsamiać z matką. O to mi chodziło. Może w relacjach z ludźmi nie potrafisz być sobą. Może się kontrolujesz bo boisz się oceny. To dla Ciebie nowe doświadczenie, pokazuje, że nie przy wszystkich masz napięcie. Dodatkowo ona u Ciebie nie uruchamia mechanizmu takiego, jak pierwsza terapeutka. Powiedz jej o tym. To ważne w tej relacji i może być ważną wskazówką dla niej. Myślę, też, że masz porównanie tej terapeutki z poprzednią terapeutką. Oceniasz te relacje. Możesz wywnioskować czego brakowało w tamtej relacji. I jeszcze jedno...4 lata tamtej terapii też zrobiło swoje. Nie mów, że nic nie drgnęło. Może nawet przygotowało Ci grunt pod terapię , na którą teraz uczęszczasz. Wreszcie ktoś spełnił Twoje oczekiwania.
  23. Zauważanie tylko czarnych stron może być wyznacznikiem poziomu lęku. Ciągle Ci towarzyszy więc już nieświadomie przywykłaś do tego mechanizmu. Możesz też skupiać się tylko na porażkach, wadach, cechach "in minus" ponieważ ktoś mógł skupiać się na Twoich niedociągnięciach. Co do pozytywów, myślę, że są, tylko ich nie dostrzegasz, albo nie umiesz z sytuacji przecedzać tych cech "in plus". To też myśleniówka. Jak najbardziej na terapię. Brak Ci tego wypośrodkowania. To straszne. NIe mogę uwierzyć w to, że nikt z personelu nie potrafi zapanować nad egzekwowaniem regulaminu. W ogóle był tam jakiś regulamin?
×