Skocz do zawartości
Nerwica.com

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. Będę jednak brał tiapryd zamiast sulpirydu, ciekaw jestem czy poczuję jakieś jego efekty. Z tego co czytałem za jego działanie przeciwlękowe i uspokajające nie odpowiada wpływ na receptory dopaminowe, mechanizm ten nie jest znany.
  3. Dzisiaj
  4. Pamiętaj że po każdej burzy wychodzi słońce. Kiedyś wszystko się unormuje i dasz sobie radę bez pastylek. Ja po za jakimiś ziołowymi pastylkami nie faszeruję się tymi chemicznymi, ale też kiedyś brałem i pamiętam że byłem taki spokojny po nich. Wydaje mi się że najlepiej byś zrobiła jak byś znalazła taką jedną osobę z którą mogłabyś gdzieś sobie wyskoczyć spędzić czas razem i dużo rozmawiać. Ja mam takiego kolegę i raz na jakiś czas się spotkamy pogadamy o różnych ważnych i mniej ważnych sprawach, ale dzięki niemu moja głowa bardzo się naprawiła.
  5. A tak serio, dość żartów czas na konkretną muzę
  6. Wiem wiem, ale myślałem o kałachu lubię strzelać
  7. To prawda, bo złapałaś konkretny kaliber w rączki
  8. Wczoraj
  9. W końcu jakiś głos rozsądku w tym wszytkim. xd
  10. Jak aniołek serduszko także nie daj się nikomu strzelaj bez rozkazu
  11. A niby z jakiego powodu? Ja jestem zawsze bardzo grzeczna.
  12. Kiedy zacząłem pisać poprzedniego posta, byłem jeszcze dość zdenerwowany. Gdy siostra mnie zaczepiała, miałem "wybuch" negatywnych emocji. "Powiedziałem, że czuję się tak źle, że siostra "zasługiwała na śmierć z mojej ręki" za to, co mi wtedy robiła". "To mnie "zabolało"". Byłem impulsywny Trudno mi było poradzić sobie z cierpieniem. Po co siostra każe mi otwierać i na nowo zamykać drzwi? Dlaczego nie daje sobie spokoju, tylko mnie zaczepia? Nie umiem się przed tym obronić. Nie chce mi się otwierać drzwi do mojego pokoju, kiedy siostra mnie do tego zmusza. Zaczepki siostry "burzą mój spokój". Rodzice mi nie pomagają. Siostra zachowuje się nienormalnie. Znowu przez około cztery miesiące żyła jakby jak hikikomori. Kiedy zaczął się stan epidemii, siostra uczyła się w szkole średniej i była przed dziewiętnastymi urodzinami. Przez pandemię SARS-CoV-2 może teraz tak źle funkcjonować. Czy mogliby jej uznać czas powstania niepełnosprawności na marzec 2020, kiedy to ogłoszono stan zagrożenia epidemicznego i stan epidemii, wtedy siostra uczyła się i była przed dwudziestymi pierwszymi urodzinami, czy nawet przy ewentualnym braku diagnozy całościowego zaburzenia rozwoju miałaby wtedy szanse na rentę socjalną i zasiłek pielęgnacyjny, bo niepełnosprawność zostałaby uznana za powstałą w trakcie nauki i przed 21. urodzinami?
  13. Dziekuje! Od Libeda pewnie nic nie dostaniemy, chyba ze na Dzien Babochlopa.
  14. Ja zamiast pisać to po kwiatku i rajstopie wręcze Elci tylko rózge i hak
  15. Zarezerowalismy sobie mala chatke na swieta w Walii, zeby pobyc w naturze. Taka: Bed in a Shed: retreat in your private meadow - Huts for Rent in Leighton, Wales, United Kingdom - Airbnb
  16. Przed chwilą siostra mnie tak zmaltretowała, że potwornie się wściekłem i "poczułem", że za jej zachowanie mógłbym ją bezkarnie własnoręcznie pozbawić życia - tak haniebnie mnie wkurzyła Zachowuje się jak "zupełna patuska", tylko za jej zachowanie wobec mnie mogliby ją zamknąć na oddziale całodobowym, wtedy wreszcie otrzymałaby jakąś dokumentację psychiatryczną. To było "bardzo trudne" dla mnie. Strasznie "boję się" dotykania klamek, bo ktoś mógł nimi dotykać wieprzowiny, zwierząt, ziemi, "poważnie" boję się grzechu czy zakażenia. Kazała mi wyjść z mojego zamkniętego pokoju i na nowo otworzyć oraz zamknąć drzwi w łazience. Powiedziała mi to, kiedy akurat się położyłem. Podnosiłem głos. Rozwścieczyła mnie swoimi głupimi zaczepkami. Przeszkadzała mi. "Truła" mi życie. Nie toleruję, kiedy każe mi otworzyć drzwi czy przytaknąć. Zawraca mi tym głowę. "Idiotyczne zachowanie". Takie głupstwa mogą wytrącać mnie z równowagi. Nie chce mi się zrezygnować z ostrożności przy dotykaniu klamek... Mam "lęki", zwłaszcza na tle religijnym. Moja "psychika" uważa zakaz jedzenia i dotykania wieprzowiny za "IDIOTYCZNY". "Ona" uważa, że takie wierzenia nie zasługują na szacunek i są "durnymi przesądami zatruwającymi ludziom życie". "Psychika" chce monoteistycznej moralności "bez religii". Nie chce się użerać;
  17. Musimy zmienic temat, bo zrobilo sie za powaznie i nikt nie pisze.
  18. Tez lubie takie papryczki z serem. Nie te same, ale one chyba wszystkie smakuja podobnie.
  19. Te ostre nadziewane papryczki w zalewie są genialne ze słodkawym serkiem w typie mascarpone.
  20. Krzysiekkk

    Hej !

    Mam nadzieję, że to kiedyś nastąpi. Co do wolności to sobie ją dałem w pewnym sensie, od roku nikogo nie szukam, odpuściłem i czekam bardziej na coś co wyniknie bardziej w praniu niż będzie "celowo" nakierunkowane na dany rodzaj znajomości. Dzięki za miłe słowa
  21. Krzysiekkk

    Hej !

    Rzucę okiem na ten rodzaj terapii, dzięki za wskazówki.
  22. Kurczaka z ryżem w sosie pomidorowym, 2 Wisełki i wypiłem herbatę karmelowo-waniliowa.
  23. Tamte są ostre pikantne Jakby lekko octem z wierzchu i ta papryka sama w sobie ostrą jest mocno A ser fajny
  24. One są takie jednocześnie i słodkie i pikantne ciężko to określić. W Selgrosie je wyhaczyłem ale chyba faktycznie widziałem je już w innych marketach. Muszę popróbować bo jestem już fanem. Byle tylko pryszcze na mordzie od sera nie wyskoczyly
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×