Skocz do zawartości
Nerwica.com

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. Lucy, Raccon - bardzo potrzebne komentarz, Dalila - to samo, choć pisane przed pogodzeniem z indorem. Weź się ogarnij Wysyłajmy sobie m i ł o ś ć Dalila wysyla zaklęcie xD
  3. Już teraz czujesz odstawienne, czyli że zmniejszasz prege ? Sorry nie zrozumialam nie czytałam wszystkiego. A jak na prege wchodzisz 150 to jakby o tabsa więcej niż minimum. Jak u Ciebie małe dawki działają to na niej zostaniesz pewnie, i może łatwiej odstawisz no nie wiem. Ja myślę że jedząc prege na wyjeździe większa szansa że będą ci przeszkadzać efekty wchodzenia na prege - jak pewnie ta głowa rano. Ale kilka tyg i jak inne antydep powinna wejść w krew u ludzi co mają objawy in minus przy wchodzeniu. Ja próbowałam zmniejszać dawki nie udało się ani wenli ani pregi ale ja biorę 6 lat ponad i to już za długo chyba i przestaje działać. No i zmniejszając wenle nie miałam innego snri/ssri, tylko prege, A jak mówi zburzony w ten sposób odstawić jest trudniej A Ty i Catriona mieliście inny snri/ssri jak odstawialiscie?
  4. @feniksx są trochę podobne klon i prega, klon należy do grupy benzodiazepin a prega nie ale może mieć podobną skuteczność przy lęku i o wiele większy zakres dawek, 75 mg czy nawet i 150 to jeszcze malutko. Prega też może uzależnić ale nie tak szybko jak benzodiazepiny, jedno pomaga przy uzależnieniu od drugiego. Jak chodzi o uzależnienie od benzodiazepin to nie jest to na szczęście tak łatwe jak niektórzy myślą, po 7 dniach stosowania nie ma możliwości żeby były jakiekolwiek problemy. Tym bardziej że klon działa długo a łatwiej uzależnić się od krótko działających jak alprazolam. No wenla jest fatalna do odstawienia jeśli się ją odstawia i nie bierze nic innego. Ale wystarczy po prostu od razu wejść na inny antydepresant SSRI/SNRI żeby uniknąć komplikacji, robiłem tak nie raz, nie ma żadnego sensu się pakować w bagno odstawiania wenli po latach brania. Gdybyś wenlę odstawił nagle to potrzebował byś o wiele, wiele dłużej niż 3 tygodnie na L4. Jeśli zaraz zaczniesz nowy antydepresant w odpowiedniej dawce L4 nie będzie ci potrzebne.
  5. @feniksx z pregi zeszłam bezproblemowo z dnia na dzień. Wenla potwierdzam, nie dość że g*wniany lek, to jeszcze odstawienie go jest hmm.... ciekawe, delikatnie bardzo mówiąc.
  6. Zacząłem przygodę z Ago - próby na innych niestety nie przyniosły efektów a nawet szkody. Zobaczymy może jestem w tej grupie ludzi, którym pomoże.
  7. Dodatkowo gdzieś przeczytałem że wenlaflaksyna i prega to najgorsze leki do odstawienia... Rozmawiałem o tym z lekarzem, ale od razu mi powiedział że jak już teraz czuje efekty odstawienne bo krócej działa, to obstawiam że musiałbym iść na 3tyg L4 żeby z niej zejść i wejść na coś innego...
  8. Jeździłem na Woodstock za gówniarza ,lata 2000-2005. byłem w ostatnich latach dwa razy i główną konkluzją jest to, że to już jest zupełnie inna impreza. Organizacja jest na bardzo wysokim poziomie. zależy jakich wrażeń szukasz. dla mnie muzycznie zmieniło się o 180 stopni , dlatego już nie pojadę jeśli w tym temacie się nic nie zmieni, po prostu nie moje klimaty. Jeśli jeszcze nie byłaś, polecam wybrać się z grupką znajomych, wtedy na pewno miło spędzicie czas wśród ciekawych ludzi. ale samemu teraz bym się nie wybrał bo jest moim zdaniem zbyt nowocześnie i niestety ludzie są mniej otwarci. Kiedyś jeździłem sam i spałem co noc w innym namiocie
  9. Dzisiaj
  10. Wstałam nie za późno, bo o 8:30, zjadłam śniadanie, wzięłam leki, posprzątałam, byłam w sklepie i porozmawiałam z @Verinia przez telefon. Od razu humor mi się poprawił. Teraz odpoczywam, piję kawkę a co dalej to nie wiem.
  11. Zburzony a ona działa podobnie do clonazepamu? Zastanawiam się czy warto wejść na 150mg. Został mi krótki termin na eksperymenty z dawkami bo wakacje 1 czerwca. Wstyd się rodzinie przyznać i Żonie że się boje po ostatnim... Mimo że faktycznie nie mam problemu z benzo, 7dni w brałem i z dnia na dzień zszedłem bez skutków. Zawsze odbieram że pyknięcie benzo to porażka i przegranie z choroba.
  12. Harding

    Co jest gorsze X czy Y?

    Kota, bo sam mam takie takie zwierzątko Śmierć babci czy dziadka?
  13. Verinia

    Wkurza mnie:

    To że ciężko mi odpocząć w szpitalu... Za dużo ludzi i ich problemów. Ale na szczęście mam teraz spokojną sale bo w poprzedniej mnie odgadywali w większości choć nie wszyscy.
  14. Verinia

    Co teraz robisz?

    Zgadzam sie, bo to mnie męczy tylko. Muszę zadbać o siebie. Okropna ta sytuacja. Będę mijać .
  15. Moi Drodzy, proszę o wyhamowanie, bo ostatnio w kilku wątkach robi się łańcuszek osobistych przepychanek. Zamiast rozmowy o temacie mamy dogryzanie sobie nawzajem, wyciąganie starych rzeczy i przenoszenie spięć z jednego miejsca w drugie. Jeśli ktoś Was drażni albo macie z kimś na pieńku – po prostu przestańcie wchodzić w jego tematy, odpowiadać na jego posty, dajcie ignora. Nie cytujcie, nie odpowiadajcie „bo muszę sprostować”, nie łaźcie za sobą po kolejnych tematach. To tylko napędza konflikt i wszystkim odbiera chęć do pisania. Sprawy osobiste załatwiajcie poza wątkami, najlepiej prywatnie. A jeśli nie da się dogadać – to tym bardziej lepiej odpuścić i dać sobie wzajemnie przestrzeń. Forum ma służyć wsparciu i spokojnej rozmowie, a nie regularnym starciom. Bardzo proszę nie ignorować mojej prośby – bo na razie jestem spokojny, ale coraz bardziej mnie to zaczyna wyprowadzać z równowagi. Dzięki.
  16. @feniksxmyślę że piszą ją głównie dlatego że podobno nie uzależnia, w odróżnieniu od benzodiazepin, no i u większości ludzi jest całkiem skuteczna. Dawno temu udało mi się wyjechać do Irlandii i jakoś tam funkcjonować z lękiem i fobią społeczną ale było ciężko dopóki nie zacząłem brać wenlafaksyny.
  17. My sie sobą zajmiemy,spokojna twoja głowa
  18. Wyczytalem na innym forum że leki jak Parnat, Nardil i Emsam, Adderall zmniejszali pssd u innych niektórych osób.
  19. dwie kanapki z szynką drobiową, krupnik, kotleta schabowego z frytkami i kapustą kiszoną
  20. Kataklizm

    Brak pracy

    Brak pracy to wegetacja i nic poza tym, nie wspominając już o katastrofie finansowej. Przez swoje problemy (głównie dają się we znaki objawy psychosomatyczne) bujam się tak od 3 lat po różnych pracach na zmianę z bezrobociem i nigdzie nie mogę się utrzymać dłużej. Praca bywa męcząca, stresująca ale daje strukturę dnia, jakieś poczucie że coś znaczysz, coś robisz pożytecznego, że się dokładasz do skarbu państwa. A tak to jestem nieprzydatny Ojczyźnie. Nie za takich jak ja przodkowie umierali na wojnie.
  21. Dryagan

    Co teraz robisz?

    @Doktor Indor @Verinia - to co napiszę dotyczy głównie Was, ale też trochę i inne osoby angażujące się w ten lub inny konflikt. Od dłuższego czasu wygląda to tak, że chodzicie za sobą po wątkach i każda kolejna wymiana to już nie rozmowa, tylko przerzucanie się uszczypliwościami. I niezależnie od tego, kto „zaczął” i kto ma rację – to w tej formie nie służy absolutnie nikomu, a już na pewno nie temu forum. Macie dwie opcje: albo odpuszczacie temat i ignorujecie się nawzajem (serio: nie odpisuję, nie komentuję, nie wchodzę w dyskusję), albo to się skończy moderacją, bo zaczyna regularnie psuć tutaj atmosferę. Proponuję pierwszą opcję, bo jest najprostsza i najzdrowsza: mijacie się, nie prowokujecie, nie nakręcacie. Jeśli chcecie coś wyjaśnić – róbcie to prywatnie a najlepiej wcale, bo nic nie wyjaśnicie, tylko dalej będziecie się kłócić. A każdy z Was będzie uważać, że jego racja jest ważniejsza od tej drugiej racji. Lubić się już nie będziecie, w żadnej relacji też nie będziecie, więc nie ma sensu wchodzić w żadne interakcje. Dajcie sobie i innym żyć. To moja prośba, ale taka z gatunku tych kategorycznych
  22. Verinia

    Chaos

    Szpitalu nie polecam. Ale branie leków jak lekarz to tak. W szpitalu za dużo dram.i hałasu.
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×