Skocz do zawartości
Nerwica.com

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. Istnieje jedna z najstarszych osi podziału w filozofii: dwa zupełnie różne sposoby bycia wobec świata, ludzi i samego istnienia. Można powiedzieć, że to różnica między rozumieniem jako spotkaniem a rozumieniem jako kontrolą. Dwa sposoby rozumienia świata 1. Rozumienie poprzez bycie „z” To podejście polega na tym, że: próbuję wejść w cudzą perspektywę, akceptuję, że ktoś lub coś jest takie, jakie jest, nie chcę narzucać swojej wizji, pomagam w sposób, który wynika z potrzeb drugiej strony, a nie z moich wyobrażeń. W filozofii to bardzo bliskie: hermeneutyce (sztuce rozumienia sensu), fenomenologii (opisywaniu doświadczenia takim, jakie się jawi), myśleniu dialogicznemu (np. Martin Buber: relacja „Ja–Ty”). Tutaj rozumienie nie jest „operacją na obiekcie”, tylko relacją. Nie stoję naprzeciw świata, tylko jestem w nim zanurzona. To rozumienie mówi: > „Chcę cię poznać takim, jakim jesteś, a nie takim, jakim chciałabym, żebyś był.” 2. Rozumienie poprzez zmianę i korektę Drugie podejście wygląda tak: coś jest „jakieś”, ale powinno być inne, rozumiem po to, żeby naprawić, poprawić, zoptymalizować, patrzę z zewnątrz, jak badacz na obiekt, moje kategorie są ważniejsze niż cudze doświadczenie. To myślenie jest bliskie: racjonalizmowi, pozytywizmowi, filozofii technicznej i inżynieryjnej. Tutaj rozumienie oznacza: > „Wiem, co z tobą zrobić.” To jest relacja podmiot – przedmiot. Ja jestem tym, który wie, a świat jest tym, co ma zostać zmienione. Dwa style istnienia, nie tylko myślenia To nie są tylko style filozofii. To są style bycia człowiekiem. Styl pierwszy: „jestem w relacji” bliskość, empatia, współodczuwanie, delikatność, zgoda na tajemnicę. Styl drugi: „jestem nad” dystans, kontrola, analiza, planowanie, potrzeba wpływu. Filozoficznie: spotkanie vs. projekt Można to streścić jednym zdaniem: > Jedni traktują świat jak spotkanie, drudzy jak projekt do poprawy. Pierwsza postawa mówi: > „Istnienie ma sens samo w sobie.” Druga mówi: > „Istnienie ma sens dopiero, gdy je zmienię.” Głębszy paradoks Najciekawsze jest to, że: pierwsze podejście często realnie uzdrawia, mimo że nie chce zmieniać, drugie często rani, mimo że chce pomóc. Dlaczego? Bo człowiek (i świat w ogóle) najbardziej zmienia się wtedy, gdy czuje się widziany, a nie poprawiany. W skrócie Styl rozumienia - Co robi Subiektywny, relacyjny - „Jestem z tobą” Obiektywny, kontrolny - „Wiem, co z tobą zrobić” Akceptujący - „Jesteś wystarczający” Korygujący - „Musisz być inny” Spotkanie - Projekt Zjednoczenie - Dystans Filozoficzna puenta To rozróżnienie dotyka czegoś bardzo głębokiego: > Czy świat jest kimś, kogo się spotyka, czy czymś, czym się zarządza? I to pytanie wcale nie jest intelektualne. To jest pytanie o miłość, etykę, terapię, duchowość i sens życia. Bo w ostateczności: pierwszy sposób mówi: „istnienie jest święte”, drugi mówi: „istnienie jest materiałem do obróbki”. I od tego, który wybieramy, zależy jaki mamy świat – i jakim jesteśmy człowiekiem.
  3. Po co ci to? Czy to rozwiązałoby twoje problemy? Skup się bardziej na sobie i zacznij zmieniać świat od siebie. Każdy myślę, że tak by chciał ale nie we wszystkich znajdziesz uwielbienie. To tak nie działa. Nie wszyscy jesteśmy ulepieni z jednej gliny. I nawet dobrze bo byłoby nudno na tym świecie. Ludzie będą oceniać czyny, słowa i nawet czasem ci przychylni wystawia rachunek. Nie zawsze to jest przeciwko Tobie a konstruktywna krytyka nawet przyjacielska nawet bardzo pożądana czasem. Bzdura. Nawet statystyka jest za tym, ze masz na to szanse. Widzisz na tym forum widziałam tu niejedna kobietę, która komplementowała faceta. Zastanów się nad sobą. Co jest nie tak..
  4. O tym, czego dziś się pouczę; może albańskiego, socjologii moralności i astronomii, powtórzę też angielski z przedwczoraj. Może też deko zapoznam się z CSS i HTML, bo trochę się do tego czaję Kocham wiedzę
  5. @Dryagan może masz rację. Po prostu badam sobie różne opcje. Jeszcze nie jestem pewna co do przyszłego mieszkania za granicą, ale zawsze można coś tam się podowiadywać...
  6. Ale ja np mam taki sam jak akumulatorowy, jest mały, stojący, zajmuje bardzo malo miejsca a od akumulatorowego różni się tylko tym że ma kabel.
  7. Na kanale Wojna Idei pojawił się materiał o skutkach ubocznych antydepresantów w 6:48 jest opisany problem PSSD oraz informacje które ośrodki w Polsce prowadzą badania nad nim.
  8. Dzisiaj
  9. Tez bym tak podejrzewam zrobiła,juz sie za bardzo przyzwyczailam do tej wygody
  10. No ja tak samo właśnie czarna godzina nadeszła ale to wciąż nie jest jego czas
  11. Ja tez mam schowany gdzies w piwnicy na czarną godzinę
  12. W sumie sobie przypomniałam, ze ja wlasciwie mam taki na kabel schowany tylko do tego stopnia nie chce mi sie go wyciągać ze wolałam kupic nowy stojący
  13. No nie? I ile razy podczas odkurzania zaplątało się w te kable Popychalam go nogą żeby się przemieszczal hehee Jak dobrze ze wymyslili te na aku.Kiedys kobiety mialy ciezko,bez pralek ,zmywarek i kilkoro dzieci w domu.I weź to ogarnij wszystko.
  14. To ten mój aktualny tez tak stoi w tej swojej stacji ale odłączam kabel tak, bardzo wygodne rozwiązanie po prostu bierzesz i robisz, a nie jakaś logistyka jak wyciągnąć jakiegos ciężkiego klofta z głębin szafy, już pomijam zabawę w chowanie tego, sprytne zwijanie rurki itd
  15. Moj caly czas wisi na ładowarce,ma byc sprawny gdy go potrzebuję Zreszta to najlepsze miejsce dla niego inaczej by się gdzieś przewracal,dlatego ma ten wieszak z ladowarka ,zeby na nim wisiał.Wisi w kuchni ,gdzie najczesciej jest potrzebny, więc fajnie go mieć.Straszna wygoda w porownaniu z ciężkimi kablowcami.
  16. Takich nie lubie, zajmują miejsce, nie chce mi sie tego wyciągać z szafy, ciągać za soba, bawic w zwijanie tych kabli itd. Taki stojący jest wygodny, można na szybko złapać i odkurzyć bez ceregieli. Mając taki o wiele częściej odkurzam ale to chyba podłączony do ładowania? Tak to i laptop może wybuchać (zdarzyło sie komuś z mojego otoczenia). ja takich rzeczy na baterie nie trzymam na ładowaniu non stop
  17. Nie wiem ile trwa terapia traumy ale zaburzenia osobowości to się powinno chodzić całe życie chyba bo to nie jest coś wyleczalnego
  18. W 45 to chyba ostatnie podrywy do takich pojedynków honorowych na ja się nie znam powiem broń palną Krótką O gładkolufą
  19. Jurecki

    Perfumy

    Lubię olejek eteryczny o zapachu trawy cytrynowej.
  20. Jurecki

    Dzisiaj czuje się...

    Nie wchode na forum bo sie źle czuje.
  21. Właśnie siostra mi podokuczała, około czwartej w nocy. Powiedziała "k***a, nie kop", "odpowiadaj", gdy szedłem do toalety, a kiedy po powrocie się położyłem, bardzo szybko powiedziała "wstań". Teraz nie ma brata w domu, więc może mi więcej dokuczać. Nie daje sobie spokoju z tym "nękaniem" mnie. "Nie znudziło jej się to". Nienawidzę tego zachowania. Przeszkadza mi ono w życiu.
  22. Głównym problemem był chyba brak podłączenia do prądu ale co ja tam wiem...
  23. No bo to jest spalinowy, odpala się go jak kosiarkę. Serio. Tylko dziadek od razu trzymał łapę na przycisku gaszenia, to i odpalić nie mógł…
  24. A to dopiero wierzchołek.. góry lodowej
  25. Czy mi się wydaje czy on wyciągał kabel jednocześnie trzymając przycisk do zwijania. może myślał że to tak jak kosiarkę się odpala. ;pp
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×