Skocz do zawartości
Nerwica.com

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. Dryagan

    Wybory

    Bardzo się z Tobą zgadzam – zwłaszcza w kwestii braku szacunku dla wyborców „drugiej strony”. To coś, co mnie od lat mocno niepokoi. I mam poczucie, że kampanie wyborcze – niezależnie od poziomu – już od dawna przestały być merytoryczną rozmową o przyszłości. Dotyczy to zarówno wyborów do parlamentu, samorządu, Europarlamentu, jak i prezydenckich. Choć te ostatnie – prezydenckie i parlamentarne – są zdecydowanie najbardziej paskudne. Zamiast debatować o konkretach, porównywać programy, analizować argumenty – oglądamy obrzucanie się błotem, wzajemne przekrzykiwanie i próby skompromitowania przeciwnika. Co gorsza, coraz częściej głosuję nie „za kimś”, ale „przeciwko komuś” – i to naprawdę frustrujące. A kiedy już pojawiają się programy, często są albo bardzo ogólne, albo tak do siebie zbliżone, że trudno mówić o realnym wyborze kierunku. W tym wszystkim ogromną rolę odgrywają media – i niestety nie widzę dziś zbyt wielu przykładów dziennikarstwa niezależnego w sensie prawdziwym: rzeczowego, spokojnego, oddzielającego komentarz od faktu. Zamiast tego mamy selektywność przekazu, wycinanie wypowiedzi z kontekstu, przemilczanie pewnych tematów i podawanie interpretacji zamiast informacji – a to wszystko tylko pogłębia polaryzację i podsyca emocje. Politycy przychodzą i odchodzą. Ale to, w jaki sposób uczymy się myśleć o sobie nawzajem jako wyborcach, jak media nas formują, jak tracimy wspólny język – zostaje. I to jest dla mnie największy problem, z którym jako społeczeństwo będziemy musieli się zmierzyć znacznie dłużej niż przez jedną kampanię.
  3. Nie ma w tym żadnej niespodzianki Że czasem skrobnę sobie rymowanki Co sądzisz o śpiewie operowym?
  4. Jeśli chodzi o takie napięcie somatyczne, spięte mięśnie, zwłaszcza karku, klatki piersiowej i niepokój ruchowy - to tak, pomogło i to bardzo. Ale też na ten efekt czekałem jakieś 8 miesięcy. Natomiast takie napięcie psychiczne, emocjonalne mam nadal, ale to już jest przedmiotem mojej terapii poznawczo-behawioralnej, bo na to leki mi nie pomagają (poza benzo, ale wiadomo jak jest z tymi lekami).
  5. Grouchy Smurf

    Rymujemy :)

    Studnia - południa Kormoran
  6. zew

    Wybory

    @Dryagan zgadzamy się więc co do tego, że mamy demokrację i możemy się różnić, wzajemnie przekonywać, ale i wybrać inaczej. I to jest super. Zgadzam się też z Tobą, że RT nie ma spójnego przekazu od dłuższego czasu i aby uplasować się jako ten bardziej centrowy kandydat niefortunnie czerpie z lewa i prawa. Uwierz mi, że nie znoszę hipokryzji, ale jest ona częścią polityki, czy nam się to podoba, czy nie, ale rolą polityka jest wygranie wyborów i rządzenie. Jeśli prześledzić zaś wypowiedzi drugiego kandydata (a jest ich niewiele, bo w przestrzeni publicznej jako polityk figuruje dość krótko) to w mojej opinii one też nie były zbyt spójne (a czasem wcale ich nie było). Sam już sposób tłumaczenia kontrowersji mieszkaniowych był dość... nieprawdopodobny. I nie sugeruję się przekazem medialnym, a tym, co mówił sam kandydat (sic!), jego sztab i przede wszystkim - dokumenty. Słowo pisane też ma znaczenie. Dokładnie tym samym się kieruję dokonując swojego wyboru. I prawdę powiedziawszy wolę zaufać komuś kto zmienia swój pogląd lub stanowisko, niż oddać urząd w ręce człowieka, co do którego mam wątpliwości natury co najmniej moralnej. Mnie bardziej niepokoi skala oczerniania wyborców przez polityków jednej i drugiej opcji i brak szacunku do elektoratu przeciwnika. Nie martwię się o polityków. Natomiast wątek mediów, przekazu, manipulacji to jest temat rzeka, na który chętnie bym się wypowiedział, ale może innym razem Bingo!
  7. @Lucy32 dawka 25mg tylko nasennie. Nic poza tym nie będzie robić.
  8. Mi dzis moj pan doktor przepisal Kwetiapine.Strasznie sie boje tej zmiany,bo musze przejsc na nia z Mirty z dnia na dzien(po wielu latach jej brania ,byla dobra na moja depresje i lek uogólniony,ale ogolnie teraz biore 15mg i w sumie tylko na sen.A Kwetiapina ?Nie mam pojecia czy tylko na sen ma dzialac czy tez nastroj pidniesc,bo ostatnio od miesiaca mialam zjazd ,powrot depresji i lęku,co prawda nie tak ostrego,bardziej jestem w apati i czuje lekki lęk caly dzien.Duloksetyna zostaje na 60 znowu bo podniesienie jej na 90mg tez nic nie dalo.Jakby oba leki sie zbuntowaly.Ech...boje sie strasznie.Pocieszcie mnie jesli ktos bral kwetiapine.Milego popoludnia zycze wszystkim. I chodzi glownie o to czy ona rowniez na podniesienie nastroju w ciagu dnia ma jakis wplyw czy tez tylko bedzie nasennie w dawce wejsciowej 25mg
  9. Dzisiaj
  10. A czy na stale napięcie czy niepokoj też Ci pomogla paro??Ja biorę juz 7 miesięcy ją w dawce max I jest dupa...jest to drugie podejście, w pierwszym tez czekałem długo ale to było jakieś 4 miesiące a 2 miesiące na maksymalnej dawce...Teraz jest już jednak znacznie dluuuzej. W poniedziałek mam psychiatre i chyba będzie odstawka niestety z wielkim bólem serca... tylko co dalej, kiedy ja przerobiłem już dość dużo leków.
  11. Tak, pomaga, zmniejsza uczucie stanów lękowych, daje uczucie oczyszczenia, odświeżenia, ładuje pozytywną energią, chociaż czasem przez pozycję można zdrętwieć. Przynajmniej na początku, po latach wchodzi to w krew, staje się czymś naturalnym, z lekkością się podnosisz. Pozycja po turecku też nie jest konieczna, można medytować na leżąco, siedząco, nawet na chodząc, jak się chce. Najważniejsze jest złapać kontakt ze swoim umysłem tą częścią rzeczywistą i astralną, uzyskać wewnętrzny spokój.
  12. Ciężką to ja mam co chwilę srakę. "Życie" to mam prze*******one.
  13. Życie jak jest się chorym to ciężka sprawa nie @Purpurowy
  14. Spokojnie, długo nie powidnieje. Grunt że dostarczył mi to co obiecał.
  15. Tak sobie żartuję. Ja bym tak nie umiała by mi ktoś w dokumentach widniał kogo nie kocham.
  16. Purpurowy

    Co teraz robisz?

    Czekam na wizytę u psychiatry i blokuję ławkę w parku miejskim.
  17. Miałam pisać taki sam post. Ja jeszcze dopytam czy zauważyliście zmniejszenie stanów lękowych ?
  18. Mam pytanie czy komuś w pierwszych dniach (7 dni) stosowania bupropionu pogorszyło się libido? Przepisany mi został m.in z możliwością ew poprawy i nie wiem czy to skutek przejściowy....?
  19. Dryagan

    Wybory

    @zew Dziękuję za Twój głos – szanuję decyzję i doceniam, że podejmujesz ją świadomie. Ale mam zupełnie inne odczucia co do wiarygodności kandydatów. Dla mnie większe wątpliwości budzi kandydat, który w kampanii prezentuje zmienne stanowiska, dostosowując swoje wypowiedzi do sytuacji i odbiorców. Kiedy śledzi się jego wypowiedzi na przestrzeni lat – i nawet w tej jednej kampanii – trudno znaleźć spójną linię poglądów. A przecież słowa mają znaczenie – zwłaszcza jeśli mówimy o osobie, która ma pełnić funkcję prezydenta. Z drugiej strony niepokoi mnie również skala oczerniania drugiego kandydata, często przy użyciu półprawd, uproszczeń czy wyrwanych z kontekstu wypowiedzi. Wystarczy zasugerować coś negatywnego, żeby ten przekaz się utrwalił – niezależnie od faktów. Taki styl prowadzenia kampanii powinien być krytykowany, niezależnie od tego, kogo dotyczy. Nie chodzi o sympatie czy antypatie, ani o ocenianie programów – chodzi o to, czy ktoś mówi i działa w sposób spójny, czy można na nim polegać, czy można mu zaufać w sytuacjach trudnych i bez medialnego komfortu. Nie namawiam do żadnego konkretnego wyboru. Ale jeśli mamy podjąć decyzję świadomie, warto patrzeć na konkretne zachowania, słuchać uważnie co mówią kandydaci (nie tylko jednego dnia, ale na przestrzeni czasu), analizować – i nie ulegać emocjom, które są celowo podsycane w przestrzeni publicznej.
  20. Może niektórzy z Was kojarzą jak pisałam o zakończeniu 9 letniej znajomości z K. Broniłam się przed tym, i jeszcze wczoraj przepraszałam, sama nie wiem za co. Tak naprawdę chyba za nic. Może za to, że miał wgl sposobność uraczyć mnie swoją uwagą. Byłam dodatkiem do jego życia. Teraz z pełnym spokojem mogę to przyznać. No może nie ze spokojem, bo do spokoju trochę mi daleko, jednak z taką pewnością. Byłam opcją. Nigdy nie byłam priorytetem. Byłam zakochana w tej osobie, w nim. Czasem byliśmy razem, często nie. Często była to relacja friends with benefits. Nie polecam nikomu. Naprawdę. Można skrzywdzić siebie, można skrzywdzić drugą osobę. Kręciliśmy się wokół siebie te 9 lat z przerwami na rozstania. Tak naprawdę mimo tak długiego stażu znajomości, to słabo się znaliśmy. Nigdzie nie wychodziliśmy. Potem to już nawet nie pisaliśmy. Sporadyczne co tam i jakiś mem od niechcenia. Zapamiętam go jako człowieka inteligentnego, zaradczego, niezależnego i prawdopodobnie wrażliwego. W takim się zakochałam. Zapamiętam go także jako człowieka, który miał gdzieś moje uczucia, moje pragnienia i manipulował mną po to by nie został sam. Bo on nie chciał się mnie pozbyć. Chciał żebym była, ale żebym się nie wychylała za bardzo i swoim zdaniem też zbytnio nie szastała. Szkoda mi siebie w tym wszystkim. Szkoda mi siebie, bo dawał mi złudne nadzieję, że jak się zmienię, to będzie ze mną. Mówił, że przez moją chorobę, odkochał się. Przykre to, ale tak właśnie powiedział. Jest mi żal straconych dni, straconych wielu lat. Nie jestem już tą samą osobą. Jestem o wiele starsza. Te doświadczania na pewno mnie zmieniły. Jestem trochę teraz taka... No nieufna. Wycofana. Nie szukam już miłości. Bardzo możliwe, że będę starą panną. Rodzice będą zawiedzeni. Ale tak może być. Choć ja sama zawsze chciałam mieć męża. No nie wiem. Przykro mi po prostu. Ale widocznie tak moje życie miało się potoczyć. Może wyjdę z tego przejścia mądrzejsza..oby.
  21. Phill76

    HIT czy KIT?

    hit projektor 4K ?
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×