Skocz do zawartości
Nerwica.com

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. Nadal potrafię, ale w odpowiednich warunkach, w odpowiednim towarzystwie i w odpowiedni sposób, a nie przy hałasie i nie w tłumie obcych ludzi, z większością których, jest taka szansa, prawdopodobnie nie chciałbym mieć nic do czynienia. Ludzie mnie męczą i hałas mnie męczy, więc nie wiem, dlaczego miałbym się dostosowywać do tego, że dla wielu ludzi to jest fajny sposób na spędzanie czasu. Dla mnie nie jest. Zwyczajnie mam inne rozrywki i inne rzeczy sprawiają mi radość. Ale mi nie jest źle z moim zamknięciem. Nie mam potrzeby jeździć na koncerty czy festiwale i nie muszę sprawdzać, czy to jest dla mnie, skoro wiem, że to nie jest dla mnie.
  3. Empatia z definicji nie działa jak wymiana: nie zakłada wzajemności ani „zwrotu”. To jest raczej postawa i wybór po Twojej stronie, nie umowa z ludźmi. Da się też być empatycznym i jednocześnie stawiać granice: widzieć czyjś ból, ale nie brać go na siebie, nie ratować kosztem siebie i nie pozwalać się wykorzystywać. Może problemem nie była sama empatia, tylko to, że była bez hamulców i bez ochrony.
  4. Dopytam jeszcze inaczej. Doszło dzisiaj obniżenie samopoczucia. Szukam nadziei, że to ma szanse na obniżonej dawce się ustabilizować, bo jeśli nie, to mam problem, bo powrót na wyższą też dupa.
  5. Zależy kto i na jakim stanowisku. Inna sprawa, że czasem są cięcia wynikające z jakichś decyzji managerów wysokiego szczebla, którzy nie mają pojęcia, co się tak naprawdę dzieje w firmie, tylko wyniki mają dobrze wyglądać dla inwestorów lub udziałowców, i nic nie można z tym zrobić. Bo co im za różnica wywalić 30 ludzi, zamknąć cały dział w jakimś kraju który nawet nie wiadomo czy wymawia się Poland czy Holland? Miałem takiego jednego, mówi „tu w tej tabelce jest tyle, a ma być tyle (mniej)”, to mu mówię… ale stary, to jest przychód… „Aha, no tak”. Też nie. Jeśli robisz coś, co przynosi pieniądze firmie, i jeśli trudno jest cię zastąpić, to cię nie wywalą ot tak. A jak wywalą, to potem mocno żałują i proszą o powrót na lepszych warunkach (znam takie historie). Człowieka mają w dupie i trudno im się dziwić, bo to jest prosta umowa – ja wykonuję pracę, wy mi płacicie – ale swoich pieniążków z czyjejś pracy już nie mają w dupie. Chyba że ktoś jednak nie przynosi zysku, no to trudno się dziwić, że nie będą go trzymali. Firma jest od tego, żeby zarabiać. Sam po zmianie pracy jeszcze miesiąc jeździłem do starej wdrożyć i uczyć osła, który przyszedł po mnie (był najmniej durny ze wszystkich durni, którzy przyszli na rozmowę, wiem bo jako ostatnie zadanie miałem zrekrutować swoje zastępstwo, co też nie było zdrową sytuacją), za bardzo grube pieniądze, które ta firma płaciła mojej nowej (a z których ja zobaczyłem okrągłe zero, bo to firmie płacili a nie mnie – trzeba było się dogadać jako niezależny konsultant, no ale się nie dogadałem bo żegnałem się z nimi w bardzo złych stosunkach). W sumie jeszcze mniej zdrową sytuacją było to, że rekrutowałem swojego nowego szefa (bo on odszedł pierwszy, trzeba było znaleźć mu zastępstwo a żaden z tych głąbów na górze tak naprawdę nie wiedział, czym my się zajmujemy, i nie znał specyfiki branży). Ale tam wszystko było niezdrowe.
  6. Raccoon

    Dzisiaj czuje się...

    Mnie nikt nie składa życzenia poza siostrą. Jeszcze mi prezent wysyła. Co rok jej mówię żeby nie traciła pieniędzy na takiego bezwartościowego śmiecia ale dalej wysyła... Też jej wysyłam prezent na urodziny co rok tyle że co ja cennego mogę wysyłać jak ja bankrut jestem. Sąsiadów z bloku to nawet nie znam. Znałem jednego którym się opiekowałem ale nie żyje już od kilku lat. Boję się jak ktoś wchodzi i staram się nie pokazywać na oczy. Jak słyszę że ktoś schodzi po schodach to wychodzę dopiero jak zejdzie i wyjdzie z bloku...
  7. bei

    Co dzisiaj zjadłeś?

    Uszka z zamrazarki z barszczem z torebki.
  8. Ważę tyle samo tylko wzrostu trochę więcej
  9. @MicMicA niech sobie mówi jak chce na swojego: wacka, ptaszka, bena, bolca itd. Byle nie ordynarnie i z jako taką kulturą słowa ( czy wyrazu )
  10. W sumie to smutne i trochę przerażające. Technologia robi swoje. Wychodzi nam teraz bokiem. A idą czasy jeszcze bardziej popierdolone
  11. Bardzo kiepsko niedługo wszystko podupadnie i jedyna opcja rozrywki będzie netflix XD
  12. cynthia

    Dzisiaj czuje się...

    @Heledore @Lusesita Dolores dziękuję!
  13. Dzisiaj
  14. Ja od lat używam Period Calendar (taka różowa ikonka z kwiatkiem) i się sprawdza od lat.
  15. Normalnie p*erdolca idzie dostać. Wczoraj bezsennie, na szczęście olanzapina pomogła. Ale mam już serdecznie dosyć tej huśtawki. Co prawda nie ma aż tak dużej amplitudy, ale wciąż. Nie można poprosić najzwyczajniej w świecie spokoju?
  16. Ja już nie przytyje, jestem zatrzymana w czasie. Najwyżej mnie napompują ; )
  17. tosta, drożdżówkę i porcję pierogów ruskich
  18. 170 wzrostu 78,5 kg wagi Dla mnie to przydało by się 5 kg mniej
  19. Nie mam anoreksji tylko znaczną niedowagę. Leczyłam się w szpitalu.
  20. Ja też . W ogóle jestem fanem waginy. Mogę się gapić, jak głodny na bułkę. Nigdy się nudzi
  21. Brał ktoś 60mg? Zacząłem dzisiaj, pisałem gdzieś koło grudnia że jest średnio. Teraz nadal jest średnio, minęły 3 miesiące od startu paro. Na 40mg bylem ponad 4 tygodnie, coś tam działa, ale nie tak jak bym chciał. Nadal jestem strachliwy i mam lekkie lęki. Dam ostatnią szansę 60mg przez parę tygodni i zobaczymy.
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×