Skocz do zawartości
Nerwica.com

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. A co kiepsko trzyma? Chyba nic gorszego czyli mój który obecnie minute odkurza i wyładowuje sie do zera w minute 10 nie da sie mieć
  3. I jaki wkoncu wybralas?Oby się dobrze spisywał
  4. Podłoga nie była ubrudzona błotem, tylko trochę "pyłem" z butów, gdy się po niej chodziło, kiedy do końca nie wyschła. Siostra może mieć niższe IQ od swoich braci (chociaż nie mówię, że nie trzycyfrowe). Kiedy pisała maturę i rozpoczynała studia (zaoczne przez Internet) był pierwszy rok pandemii. Siostra nie jest niepełnosprawna intelektualnie, najpóźniejsze świadectwo z czerwonym paskiem miała o klasę później ode mnie, na podstawowej maturze z angielskiego miała minimalnie lepszy wynik ode mnie. Brat nie jest neuroatypowy, w dzieciństwie podejrzewano go o dysleksję i dysortografię, ze dwa tygodnie temu powiedział, że kiedyś brał antydepresanty. Jakby wszyscy w domu mieli skłonności do ADHD i OCD (a ja może oba w formie klinicznej), patrząc na ten "pedantyzm" pozostałych członków rodziny odnośnie porządku i wybuchowość, nerwowość. Chyba wszyscy z rodzeństwa mieliśmy trzydzieści kilka punktów na egzaminie szóstoklasisty na czterdzieści możliwych.
  5. Nikt mnie nigdzie nie zapraszał - zresztą, nawet gdyby zapraszał, to i tak tłum jest nie dla mnie. Czuję się wtedy przytłoczony. Spotkanie w max cztery osoby jest czymś, co toleruję, a czegoś ponad to już niekoniecznie. Może mieć jakąś wartość, jeśli ogólnie "nadajemy na tych samych falach". Nie, zupełnie. No, ogólnie, jest tak, że chyba prawie każdy człowiek lubi się czuć komuś potrzebny. Ja również, mimo całej mojej mizantropii. Ogólnie to można powiedzieć, że jestem targany sprzecznościami. Choć gardzę ludzkością jako gatunkiem, i moja wymarzona wizja to bardzo radykalna i daleko posunięta depopulacja, redukcja ludzkiej populacji o ponad 90%, m.in. w celu zwalczania przeludnienia, to lubię być doceniany, chciany i czuć się potrzebny - a wiem, że, niestety, nie zmienię przynależności gatunkowej i że nie zwiążę się z jakąś kosmitką ani nie usłyszę od niej komplementów. I potrafię okazywać sympatię tym, którzy moją szczerą sympatię wzbudzili.
  6. Dzisiaj na świecie jest tyle zagrożeń, że nie zdziwiłoby mnie nadejście nowej pandemii.
  7. Też mam alergię, bo teraz pylą leszczyny.
  8. Ja właśnie u tureckiego barbera widziałam to wypalanie włosów i nitkowanie brwi.
  9. Ja i córka jesteśmy psiary. Córka 5 lat temu adoptowała teriera typu Bull. Znaleziony na śmietnisku, piesek miał głębokie rany na głowie. Długa resocjalizacja z behawiorystą pomogła go ułożyć. Lilek stał się cudownym przytulasem i na nowo zaufał człowiekowi. Wczoraj niestety jego stan zdrowia uległ dużemu pogorszeniu, dziś przeszedł 3h operację ratującą życie, krwotok wewnętrzny. Obecnie walczy o życie w komorze tlenowej. Jest mi z tego powodu niezmiernie przykro.
  10. Dzisiaj
  11. I w realu też mi często stawał ale bardziej z tyłu
  12. Ja dobrze wiem, że potrafią być chamskie z premedytacją. Tylko nie zawsze odróżniam kiedy są z powodu zaburzenia a kiedy z powodu charakteru. Dlatego wolałem dopytać. Ale to dobrze, że umiesz tym żonglować. Sam lepiej czytam takie dosadne komunikaty jak ten z wczoraj niż takie słodkie pierdololo dlatego mam z tym luz. Tym bardziej, że zdaję sobie sprawę z tego, że mam tendencję do mądrzenia się. No ale wracając do tego tematu naszego kolegi to właśnie... komunikaty. Nie lepiej sobie je przekazywać i mieć jasną sytuację bez niedomówień? Nawiązuje do tego wyznaczania granic. Czy to nie byłoby lepsze
  13. To że ktoś ma audhd nie znaczy że nie jest chamski również z premedytacją czasami pytałam o zaniki pamięci u schizofrenikow schizofrenika a tu twój kot wbija i mówi ludzie po covid mają zaniki pamięci Mówiłam o takich sytuacjach że np ja coś pisze albo komentuje jest miło i przyjemnie i nagle ktoś się na mnie obraża zarzuca zw to krytykuje albo nie wiem złości się i nie powie mi. No takie sytuacje Nasze mózgi wtedy mają takie THE FUCK
  14. Ludzie czasem nam przerywają w czymś gdy żyjemy z nimi pod jednym dachem. Ale z tego co rozumiem to Wy ciągle nie macie postawionych jasnych granic co do zakresu tego co robicie i kiedy. Może już czas takie granice postawić? A to co mi przygadałaś wczoraj, że "nie pytam ciebie" to z premedytacją miało być chamskie czy nie? xd Bo olałem to ale teraz się zastanawiam na ile to celowe
  15. "[...] uznaje tak zwane “problemy” i przeszkody w moim życiu jako procesy rozwoju, a rzekome “nieszczęśliwe zrządzenia losu” jako doświadczenia oferujące możliwość wewnętrznego rozwoju" (c) Bernadette von Dreien
  16. Tak czy siak jest z czego wybierać. A im facet starszy, tym w teorii będzie mu łatwiej o ile będzie żył
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×