Cała aktywność
Kanał aktualizowany automatycznie
- Z ostatniej godziny
-
Ja też mam błędy i o nich wiem, tylko po co do tego wracać
-
Wolę zjeść sam czosnek lub cebulę
-
Ej, ja też Ale u Ciebie to chyba rzadkość, c'nie?
-
Każdy wygląda dobrze jeżeli ma zrobione dobre zdjęcie?
shadow_no odpowiedział(a) na mateus temat w Schizofrenia
I ile razy sam siebie zawiodłeś/aś bo jednak wróciło -
Każdy wygląda dobrze jeżeli ma zrobione dobre zdjęcie?
conditioner odpowiedział(a) na mateus temat w Schizofrenia
... na niektórych, na niektóre przypadłości Marnie to wygląda, w sumie też jeśli komuś skutecznie pomoże ssri czy inne przełączanie losowych rzeczy w mózgu, to po co miałby tutaj smęcić Dobry pomysł na temat: "kiedy ostatni raz wierzyliście w to że to minie" xD -
"Umiejętność zwracania się o pomoc w trudnej sytuacji, a także obecność w naszym życiu osób, które dają nam wsparcie, to dwa czynniki kluczowe dla naszego długofalowego sukcesu" (c) Robert Maurer
-
Każdy wygląda dobrze jeżeli ma zrobione dobre zdjęcie?
shadow_no odpowiedział(a) na mateus temat w Schizofrenia
Zawsze można zacząć od początku gadać. Ja zacznę: - Ciekawe czy to w ogóle kiedyś minie. *na skuterze i mu spadło - Dzisiaj
-
Zjedz pomidora! Mnie dzisiaj sprawiło radość, że jutro mam wolne ^^
-
Jedz pomidory, jedz Ale to jacyś dorośli ludzie czy młodzież?
-
Nie podejrzewam, że Prince to wygenerował To mądry gość jest To by ich nie powstrzymało. Ale Chiny ich przed tym powstrzymują myślę A mi się wydaje, że najbardziej niebezpieczne będzie gdy Rosja już będzie wiedziała, że nie wygra, a wręcz przegrywa na wszystkich frontach. I to wydaje się być niebezpieczna chwila. Gdy nie będą mieć już nic do stracenia.
-
Ale to mówimy o Polsce czy ogólnie NATO? Bo inaczej pytanie zrozumiałem i mówiąc o wojnie z NATO nie miałem na myśli walki na terenie PL. Ale bardziej "zabłąkane" drony albo dywersje w naszym kierunku a ewentualną walkę kinetyczną gdzieś indziej
-
Do Czech nic nie da. Najlepiej uciekać do Szwajcarii.
-
Chodziło mi, że psychicznie. Lepiej spodziewać się najgorszego a ewentualnie się miło zaskoczyć A z takiego innego rodzaju przygotowań to myślę, że przede wszystkim na dwie rzeczy: - na blackout prądu i internetu - na brak mozliwości wypłacenia hajsu z bankomatu - na krótki, chwilowy problem z dostępem do żywności (gdy panikarze rzucą się do sklepów a logistyka nie uzupełni zapasów przez 2-3 dni) jednak trzy rzeczy
-
^ Dobra robota AI Nie, nie będzie wojny, że będziesz musiał pakować madżur i uciekać do Czech.
-
Moim zdaniem klasyczna, konwencjonalna wojna Rosji z NATO jest mało prawdopodobna. Nie oznacza to jednak, że ryzyko eskalacji można całkowicie wykluczyć. Znacznie bardziej prawdopodobne jest dalsze prowadzenie konfliktu poniżej progu otwartej wojny: poprzez działania służb specjalnych, cyberataki, sabotaż, dezinformację, zakłócanie łączności i GPS, działania wywiadowcze oraz różnego rodzaju prowokacje militarne. Rosja od lat rozwija właśnie taki sposób działania. Nie musi przekraczać granicy otwartej wojny, aby sprawdzać reakcję przeciwnika i próbować osiągać określone cele polityczne. Z punktu widzenia Moskwy znacznie bezpieczniejsze jest działanie w tzw. szarej strefie niż rozpoczęcie konfliktu, w którym po drugiej stronie znalazłoby się całe NATO. Nie należy oczywiście lekceważyć rosyjskich sił zbrojnych. Rosja dysponuje dużym arsenałem rakietowym, artylerią, wojskami pancernymi, lotnictwem, bezzałogowcami, środkami walki elektronicznej oraz rozbudowaną obroną powietrzną. W wojnie przeciwko Ukrainie wykorzystuje m.in. pociski balistyczne i manewrujące, bomby szybujące, drony uderzeniowe, artylerię lufową i rakietową oraz ciężkie systemy rakietowe, takie jak TOS - 1 A. Istotnym elementem rosyjskiego systemu jest również warstwowa obrona powietrzna, obejmująca m.in. rodziny S - 300 i S - 400 oraz systemy krótszego zasięgu. Jej zadaniem jest utrudnianie przeciwnikowi swobodnego użycia lotnictwa i pocisków. Problem polega jednak na tym, że wojna z NATO nie byłaby powtórzeniem wojny rosyjsko - ukraińskiej. NATO dysponuje znacznie większą bazą gospodarczą, technologiczną i przemysłową oraz rozbudowanymi zdolnościami rozpoznawczymi, lotniczymi, rakietowymi, kosmicznymi i cybernetycznymi. Skala amerykańskich możliwości sama w sobie pokazuje ogrom tej różnicy. Stany Zjednoczone przeznaczają na obronę kwoty zbliżające się do biliona dolarów rocznie. Według danych NATO USA odpowiadały w 2025 r. za około 60% nominalnych wydatków obronnych całego Sojuszu. Europejscy członkowie NATO i Kanada wydały natomiast w tym samym roku około 574 mld dolarów. Łączne wydatki NATO na podstawowe potrzeby obronne przekroczyły 1,4 bln dolarów. Nie oznacza to, że sama wysokość wydatków automatycznie rozstrzyga każdą wojnę. Znaczenie mają również logistyka, zapasy amunicji, mobilizacja, geografia, rozmieszczenie wojsk, gotowość oraz czas potrzebny na wykorzystanie dostępnych zasobów. Pokazuje jednak zasadniczą różnicę potencjałów. Jednym z najważniejszych doświadczeń współczesnego pola walki jest znaczenie bezzałogowców. Dron nie musi sam niszczyć celu, aby być niezwykle groźnym. Może wykryć stanowisko artylerii, pojazd, radar czy wyrzutnię, przekazać współrzędne i umożliwić szybkie wykonanie uderzenia. Dlatego współczesna wojna to nie tylko liczba czołgów czy dział. Równie ważne są sensory, rozpoznanie, łączność, systemy dowodzenia, walka elektroniczna i zdolność do szybkiego wykorzystania informacji. Rosyjskie działania w przestrzeni powietrznej i elektronicznej, loty w pobliżu granic NATO czy pojawiające się drony warto analizować nie jako oderwane od siebie incydenty, lecz jako element szerszej aktywności mającej na celu rozpoznanie możliwości i reakcji Sojuszu. Każde takie działanie może dostarczać informacji: jak szybko reagują samoloty NATO, jak funkcjonuje system wykrywania, jakie procedury są uruchamiane, jak wygląda współpraca między państwami i jakie zdolności pozostają niewidoczne dla przeciwnika. Nie każde takie zdarzenie oznacza jednak przygotowanie do wojny. Może natomiast być elementem rozpoznania, presji lub testowania reakcji przeciwnika. Jest jeszcze jeden czynnik, którego nie można pominąć, a jest nim broń jądrowa. Rosja posiada strategiczne siły nuklearne. Siły Sojuszu Północnoatlantyckiego, także opierają swoje elementy odstraszania na triadzie połączenia zdolności konwencjonalnych i nuklearnych. Publicznie dostępne informacje nie pozwalają natomiast wiarygodnie ocenić dokładnego stanu technicznego i gotowości każdego rosyjskiego pocisku czy systemu. Nie zmienia to faktu, że rosyjski potencjał nuklearny jest realnym elementem strategicznego odstraszania. Właśnie dlatego bezpośrednia wojna Rosja - NATO byłaby dla obu stron skrajnie ryzykowna. Eskalacja mogłaby bowiem wymknąć się spod kontroli, a w pewnym momencie pojawiłoby się pytanie, czy konflikt pozostałby wyłącznie konwencjonalny. W tym miejscu pojawia się być może najważniejszy problem NATO. Nie chodzi wyłącznie o liczbę żołnierzy, samolotów czy pieniędzy. Sojusz składa się z 32 państw, które mają różne interesy, położenie geograficzne i priorytety polityczne. Na szczycie NATO w Ankarze w lipcu 2026 r. państwa Sojuszu ponownie potwierdziły zobowiązanie do wspólnej obrony wynikające z art. 5 oraz podkreśliły znaczenie jedności, solidarności i wspólnej siły. To ma znaczenie strategiczne. Rosja nie musi koniecznie próbować pokonać NATO militarnie. Z jej punktu widzenia korzystniejsze może być wykorzystywanie różnic interesów między państwami, wywieranie presji i sprawdzanie, czy w sytuacji kryzysowej wszystkie państwa rzeczywiście będą działały wspólnie. Ogromny potencjał militarny NATO ma znaczenie tylko wtedy, gdy stoi za nim wiarygodna gotowość do wspólnego działania. Dlatego polityczne podziały wewnątrz Sojuszu mogą być znacznie poważniejszym problemem niż sama różnica potencjałów wojskowych. Reasumując nie spodziewałbym się, że Rosja świadomie rozpocznie klasyczną wojnę z całym NATO. Taki konflikt oznaczałby dla niej konfrontację z przeciwnikiem dysponującym ogromną przewagą gospodarczą, technologiczną i finansową, a dodatkowo niósłby ryzyko wejścia na poziom nuklearny. Znacznie bardziej logiczną strategią pozostaje dla Moskwy presja poniżej progu wojny tzn.: rozpoznanie, prowokacje, działania hybrydowe, demonstracja siły i sprawdzanie, jak daleko można się posunąć bez wywołania bezpośredniej odpowiedzi całego Sojuszu. Paradoksalnie więc największe zagrożenie może nie wynikać z zaplanowanej decyzji o rozpoczęciu wojny, lecz z błędnej kalkulacji. Jeżeli któregoś dnia jedna ze stron źle odczyta intencje drugiej, lokalny incydent może uruchomić mechanizm eskalacji.
-
To nie jest nic dziwnego. Tramadol to SNRI, może dawać takie objawy przy szybkim i nagłym odstawianiu.
-
Niestety wysypało się w Cyberpunku. Zrobiłem 3200 16-18-18-36. Nie mogę u siebie zmienić napięcia więc nie daje rady z tak niskim timingiem.
-
Soda oczyszczona - Kwas cytrynowy Ocet
-
Kontener
-
Znów były Pierogi Ruskie.
-
Najnowsze tematy
-
Ostatnio zaktualizowane