Skocz do zawartości
Nerwica.com

Aktywne wątki (bez zabaw)

Wyświetlanie tematy w Nerwica lękowa, Forum NERWICA.com, Off-topic, Witam, Oferty, Leki - Indeks leków, Leki, Nerwica natręctw, Miasta, Kroki do wolności, PTSD - Zespół Stresu Pourazowego, Kosz, Depresja i CHAD, Psychologia, Medycyna niekonwencjonalna, Pozostałe zaburzenia, Zaburzenia odżywiania, Problemy w związkach i w rodzinie, Uzależnienia, Odpowiedzi i pytania do psychologa, Zaburzenia osobowości, Twórczość, Literatura, Fotografia/Malarstwo/Rysunek/Rzeźba, Muzyka/Film, Inne, DDA/DDD, Schizofrenia, Socjologia, Zloty, Psychoterapia, Ważne tematy, Czytelnia, Dla Młodzieży i dla Rodziców, Strefa Rodzica, Strefa Młodzieży, Seksuologia, Pandemia, Psychiatria , Poradnie i szpitale psychiatryczne, Sprawy urzędowe, Leki przeciwdepresyjne, Leki przeciwpsychotyczne, Stabilizatory nastroju, Leki przeciwlękowe, Leki nasenne, Leki nootropowe, Stymulanty, Pozostałe, Regulamin Forum i Pod Lupą: Lęk i Zdrowie Psychiczne.

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. Ja zgubiłem ostatnio shokz openrun pro 2, bo mi wyleciały z plecaka gdzieś, a te słuchawki 900zł. I co 3 godziny musiałem ładować. To sobie kupiłem te Senki za 500zł i grają 30 razy lepiej. A w necie pisali, że można je jeszcze stuningować na kilka sposobów i grają jeszcze lepiej xd. A dla mnie już za dobrze grajá ;d. Teraz non stop mi się muzyki chce słuchać i k*@$ica mnie bierze, jak mam cicho w uszach. Chociaż i tak wolę śpiew ptaków albo świerszcze. Jak jestem gdzieś na zadupiu i spokój w lesie i dużo ptaków + świerszcze, to ściągam. Odgłosy natury fajniejsze od słuchawek :).
  3. Wiem uważam, ale czasem i tak można się zamyślić, a tu z tyłu rowerzysta... Dzisiaj w lesie tak miałem. Dwa tygi wcześniej na mnie wjechał z tyłu rowerzysta jak z na przeciwka jechał na mnie gowniarz na elektrycznej hulajnodze... Na chodnikach zawsze idę przy samym krawężniku no i oglądam się za siebie często. W dużych słuchawkach wyglądałbym jak ufoludek marsjanin z UFO.
  4. MiśDuży

    Samotność

    Poznałem sporo nowych ludzi, są dla mnie bardzo życzliwi. Ci ludzie zaczęli mi zastępować potrzebę miłości. Uczuciowo jest tragicznie. Nie wiem czemu, ale przyciągam ludzi zdewastowanych. Po zdjęciach i piśmie widać niepełnosprawność jakby intelektualną. Inni są jacyś wyniszczeni. Rzadko jestem zaczepiany przez "standardowych". Standardowi piszą mi, że jestem bardzo męski i przystojny. Przecież jakby tak było, to powinienem był być rozchwytywany. Ja swój wygląd oceniam surowo, ale bez przesady, po mnie żadnej choroby nie widać, ani nie jestem wyniszczony. Opis dosyć rozbudowany, a nie składający się z kilku słów. WTF
  5. No niby tak ale mimo pewnych niułansów grumpy i grouchy to często synonimy.
  6. Dzisiaj
  7. Jeszcze mi się przypomniało, że jestem podobna do Sariny Wiegman, managerki żeńskiej drużyny piłkarskiej Anglii. AI mi tego nie powiedziało tylko ludzie.
  8. Ładna pogoda, tłumy na mieście (czuje się lato), powrót do domu i fakt, że nie przyjechał do nas kolega jestem padnięta i nie chciało mi się zabawiać gości.
  9. No już dobrze ale 3 ataki były z czego 2 tak na granicy ucieczki uhhhh. Się człowiek męczy całe życie
  10. Postrzeganie rzeczywistości. Nie rozwinę, bo to bez sensu, macie wskazówkę. A chodzi zarówno o microdosing, jak i rekreacyjnie. Nie wracam do tego ani już niczego.
  11. Brałem 17,5 mg zolafrenu do dzisiaj bo dziś wziąłem taką samą dawke ale zolaxy. Zamiast zolafrenu. Zrobiłem tak bo mam po zolafrenie jakąś depreche i czytałem że zolafren nie jest równy zyprexie oraz jej generykom. Zresztą była sprawa sądowa miedzy Adamed a Lilly. A wy jak się czuliście po zolafrenie? Próbowaliście zamienników czyli generyków zyprexy?
  12. Skoro nie miałeś po nim skutków ubocznych to gitara. Tak jak napisałem każdy inaczej reaguje na leki.
  13. Hah no właśnie w teorii jak nawilżasz to właśnie nie musza walczyc i powinny sie uspokoic. Przechwalilam po prostu na forum
  14. Krejzi1

    Co dzisiaj zjadłeś?

    Bardzo dobra zupa krem z kukurydzy z chilli. planuje pozyskać jeszcze jakies truskawki i lody
  15. Wskoczyłem znowu w LAtude 2x74mg na wieczór.Postanowiłem akineton pomału odstawić.Jutro już tylko 2mg akinetonu.I dziś wieczorem Latuda.Żegnam się z haloperidolem-to bardzo dobry lek ale trzeba uważać bo nastrój rozwala. Myślę że takie połączenie jest super.
  16. Uzywalam kiedys cbd w jakims produkcie, nie pamietam do końca co to było, jakies gumy do żucia itd., niestety nie pamietam stężenia ale w ogóle to na mnie nie zadziałało. kumpela twierdzi ze cbd działa, bo dała kiedys psu w burze i był spokojniejszy (a wiadomo ze pies raczej nie miał placebo).
  17. Chaos.... Jak wyciszyć układ nerwowy
  18. Tak to prawda kocha się bezwarunkowo wiele razy to słyszałam. Nawet jak popełnia zbrodnie to ķochaja
  19. Tragiczne zakończenie i wnioski 4 kwietnia 1994 Cobain popełnił samobójstwo w wieku 27 lat. Kombinacja nieleczonej bipolarności, ciężkiego uzależnienia, presji sławy, bólu fizycznegi i traumy dzieciństwa okazała się... śmiertelna. Lekcje Romantyzacja męczennika sztuki jest niebezpieczna - większość osób z bipolar i uzależnieniem nie staje się geniuszami, a choroba niszczy życie. Narkotyki dają iluzoryczną ulgę, ale pogarszają objawy i ryzyko samobójstwa. Wczesna diagnoza + leczenie + wsparcie mogą pozwolić na kreatywność bez destrukcji. Presja branży muzycznej -> nieregularny tryb życia, narkotyki, oczekiwania fanów --> nasila problemy. Cobain pozostaje ikoną destygmatyzacji - pokazał, że wielka sztuka może rodzić się z cierpienia, ae też ile kosztuje brak pomocy. Jego historia to ostrzeżenie i apel o leczenie, a nie mit -> geniusz = szaleństwo + dragi. Jestem ogromną fanką Nirvany i Cobaina. Słuchałam najpierw dla muzyki, potem zaczęłam interesować Kurtem i jego życiem, problemami itd. Gdy zdiagnozowali mi ChAD, to dowiedziałam się, że wielu lubianych przeze mnie artystów ma lub miało tę chorobę, m. in. Kurt. Dla mnie to ikona buntu, wrażliwości i głębi. Wielka autentyczność, talent i gniew wobec świata. Utażsomiłam się z nim. Jego muzyka była dla mnie jak emocja, której szukałam. Jego dzienniki - wspaniałe, choć trudne do analizy. Jego oczy --> przenikliwe i świdrujące, noszące ogromną mądrość życiową. Był kosmitą, sam tak o sobie pisał. Może był po prostu inny. Zbyt inny dla tego świata. Mam nadzieję, że trwa w tym momencie w Nirvanie obserwując nas. A Ty? Znasz Nirvanę? Słuchasz? Może znasz jakieś ciekawe informacje o Nirvanie... Czy jesteś zdania, że bipolar łączy się z kreatywnością? Po sobie powiem, że tak, to prawda. W fazie hipomanii lub manii jestem szalenie płodną poetką. Piszę, piszę i piszę. To samo wychodzi i teksty są dobre. Gdy czuję się na fali spokoju, normalności, nie czuję w góle potrzeby pisania. Ale może gdybym przysiadła, to bym coś naskrobała. Nie wiem. W fazie remisji skupiam się na tu i teraz. Na ten moment jest okay, mam dobry nastrój. Nie mam zbyt wiele rozkmin na temat brudu tego świata i pustych ludzi, choć nadal jestem świadoma tego. Nie czuję bólu egzystencjalnego, no chyba, że na takim poziomie, że wiem jakie jest życie, ale działam i czuję się dobrze. Lit --> moje wybawienie. A Kurt napisał piosenkę "Lithium", która właśnie nawiązuje do tego stabilizatora nastroju, nawiązuje do jego wahań, samotnośi, rozstań i poszukiwania ratunku. Świetna piosenka. Kiedyś nawet nie wiedziałam, co to lithium, ale bardzo lubiłam tekst i brzmienie. Teraz wiem, że wiedział, że mógł podjąć leczenie, jednak wybrał inną drogę.
  20. Nic nie czuje. Ani uspokojenia ani zmulenia ani czegokolwiek innego.
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×