wielbłądzica
Użytkownik-
Postów
451 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez wielbłądzica
-
Ja w dzieciństwie bylam samotna. Rodzice zarabiali, albo nie radzili sobie z własną niedojrzałością. Większość życia obserwowałam relacje innych ludzi i ich emocje. Od swoich emocji w dzieciństwie byłam chyba odcięta. Teraz mam problemy z agresją, mówieniem o swoich potrzebach i z wysokimi wymaganiami wobec ludzi, że dadzą mi to czego zabrakło w dzieciństwie i na co już jest za późno. Wydaje mi się, że głupio wygląda to gdy próbuję być człowiekiem jak inni, dlatego boje się grup i wchodzenia w relacje. Boję się zranienia, więc sobie tak udaję, że wszystko jest dobrze, że właściwie to dziwnie się nie zachowuję, że niedługo poznam obiektywną prawdę.
-
Trochę pozgaduję: bywa,że kontakty kończą się, bo człowiek ciągle się rozwija i twój rozwój mógł być na innym etapie niż tej drugiej osoby, lub poróżniły się wasze wartości i zmieniły się cele. Czas leczy rany. Potem może okazać się, że tą pustkę można zapełnić troską o siebie i swój rozwój. Będziesz bogatsza o to doświadczenie wraz z jego dobrymi i złymi stronami. To się przyda żeby żyć świadomie i pełniej. Eteryczna, Dzięki.
-
Może poczuł się osaczony, bo bardzo go potrzebowałaś. Z ludźmi czasami trzeba jak z motylami, cieszyć się ich pięknem, bo jak złapiesz łapczywie w rękę to możesz zepsuć relację. A czasami trzeba pozwolić odejść, bo nic nie jest dane na zawsze.
-
strach przed samotnością powoduje patologiczne zależności i poddanie się dominacji innych ludzi. każdy sobie rzepkę skrobie. moja autocenzura mówi mi, że wciskam innym swoje zaburzenie.
-
bezglutenowy sos do beznabiałowego makaronu. raz! [videoyoutube=stGnD5tJAPo][/videoyoutube] wegetariańskia galareta na żabich udkach dwa [videoyoutube=QG4baFC3mok][/videoyoutube]
-
powód przez który matka zdecydowała się na mnie - bo koleżanki śmiały się z niej w pracy, że nie ma jeszcze dziecka. aż przypomniało mi się nagranie ze słynnym meksykańcem, bo aż tak gleboki jest sens mojego życia. i miłosierdzie kapłanów. ich slang jest taki boski, caały czas pitolą o tym miłosierdziu, w taki sposób, jakby nie zdawali sobie sprawy co to słowo właściwie ma oznaczać. przez to są bardziej wyjątkowi, a owce bardziej wierne i mierne.
-
Miałam na myśli, że z "tylko" wygląda to tak, że inaczej się mówi, a różnie bywa z praktyką. Dużo zależy od tego czy się ma w ogóle jeszcze siłę w obliczu dużej ilości przytłaczających zdarzeń czy zobowiązań, wtedy potrzebna bywa farmakoterapia. Mi sporo prób zajęło znalezienie odpowiedniej osoby ze względu na moje zaburzenia osobowości. Teraz uważam, że warto było się nie zrażać.
-
a czemuż by nie prawdę rzeczesz
-
(DDST) Dorosłe Dzieci ze Szkół Toksycznych
wielbłądzica odpowiedział(a) na DOMINIKKKK temat w DDA/DDD
takie skojarzenie: rodzice prowadzą swoje dzieci do klatki z dzikimi zwierzętami i albo same poskromią te najagresywniejsze, albo nie będzie czego zbierać. -
Cierpienie czyni wartościowym? (krótkie) życie
-
sorry, "tylko" to głupie słowo.
-
July, to pesymistyczne spojrzenie, które nazywasz realistycznym może wynikać z negatywnych emocji, które przeżywasz. Czasami jak jestem zła, wydaje mi się, że wszyscy są źli. Nie jesteśmy jaskiniowcami, a emocje nie są jakąś niepojętą magią, to jest wyuczony odruch i można nad tym zapanować, tylko potrzebna jest edukacja i wgląd w siebie.
-
To jest twój czas na zmiany. Przyda się terapeuta i własna praca nad swoimi przekonaniami. Znam to uczucie, i nie wiem czy cię to pocieszy, ale uważam, że w samotności rodzi się wiele ciekawych i odważnych pomysłów. Coś co często jest blokowane, gdy żyje się w toksycznym otoczeniu.
-
Osoba, która ma potrzebę bycia lubianą przez wszystkich.
wielbłądzica odpowiedział(a) na Ragnarok temat w Psychologia
Na taką wypowiedź autora wątku, jakiś psycholog mógłby zapytać: Jak się z tym Pan czuje? I cała dyskusja skupiłaby się na nim. Też mam czasami z kimś problem, ale może w takim myśleniu chodzi o to, żeby w taki pokrętny sposób pozyskać uwagę innych dla siebie. -
Cukier & słodycze ( moja walka z uzależnieniem i odstawką )
wielbłądzica odpowiedział(a) na Arasha temat w Uzależnienia
Żeby sobie to ułatwić, to wystarczy poczytać skład sklepowych słodyczy. Jest tam dużo dziwnej chemii. Obecnie produkowana czekolada to same polepszacze smaku ze śladową zawartością kakao. Podobno ciekawą alternatywą dla kakao jest chlebek świętojański, ale nie próbowałam. -
Teksty które usłyszysz od ludzi będąc w depresji
wielbłądzica odpowiedział(a) na Fizli temat w Depresja i CHAD
w końcu, gdy przyznałam się skąd wynika moje zachowanie, dostałam odpowiedź: "I co ja mam z tym zrobić?" Od tamtej pory uważam, że wybrakowany psychicznie człowiek musi męczyć się ze sobą sam i nie zawracać innym głowy swoimi próbami normalnego życia. -
Gdzie jest dawny użytkownik tego forum?
wielbłądzica odpowiedział(a) na lula temat w Forum NERWICA.com
niedostępność ego przyciąga mężczyzn jak pachnący kwiat owady. oklaski. -
Toksyczne związki !!!! (związki które was wykańczają)
wielbłądzica odpowiedział(a) na nadin-1 temat w Problemy w związkach i w rodzinie
Z mojego punktu widzenia, toksyczne relacje, niczym chwasty, dobrze rozwijają się na ludzkich "brakach" emocjonalnych, czyli pewnych nieuzyskanych, pierwotnych potrzebach. Najzdrowiej w takiej sytuacji jest odejść, i rozsądek zwykle to podpowiada, ale pozostaje jeszcze rozprawienie się z największą siłą w psychice, czyli ze swoim "chceniem" i iluzjami, podsuwanymi przez dziecięce potrzeby. Wydaje mi się, że w takiej sytuacji, póki człowiek próbuje się wyrwać ze starego schematu, ale funkcjonuje się w dawnym otoczeniu(znajomi), może być to dla niego za trudne. Zaopiekowanie się sobą może pomóc poradzić sobie z emocjonalnymi brakami. W takiej sytuacji zamiast karać siebie za myśli, można sobie pozwolić na przeżywanie, niczym dobry rodzic, który wysłucha i przytuli dziecko. Wtedy pojawią się konstruktywne rozwiązania. Podoba mi się naturalność tej metody. -
no to jesteś kimś, zawsze to lepiej niż być nikim.
-
przyda mi się ta rada.
-
Korat, wiele opisanych symptomów tego zaburzenia pokrywa się z moimi problemami. na poziomie rozumowym potrafię wytłumaczyć sobie swoje działanie, które specjaliści nazywają robieniem sobie krzywdy. ale trudno mi zrozumieć moje wewnętrzne przeżywanie gwałtownych emocji związane z działaniem, którym próbuję zapewnić sobie właśnie spokój. nowe światło na ten problem rzuciło zapoznanie się z tematem przeżywania emocji, przyzwolenia na nie i akceptacji. życie w zmechanizowanym świecie prowadzi do przesadnego koncentrowania się na kontrolowaniu się i gdy to nie wychodzi, to można poczuć się bezużytecznym.
-
Niemampomysłu, zamierzasz założyć psycho-sektę brzydkich dziewczyn i zostać guru? niezła próba.
-
Odezwać się czy nie...
wielbłądzica odpowiedział(a) na nerwosol24 temat w Problemy w związkach i w rodzinie
Nie, bo w pewnym momencie możesz zacząć ją przytłaczać swoimi problemami i dziewczyna nabawi się traumy. -
dziwne telefony nad ranem z Kongo http://www.tvp.info/14516754/oddzwaniajac-na-numer-22-mozesz-dzwonic-do-afryki
-
[videoyoutube=sc1xRmt1AN0][/videoyoutube] [videoyoutube=kfXivIMz5nM][/videoyoutube] [videoyoutube=LNP_toUpx4s][/videoyoutube]