-
Postów
3 510 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez Sorrow
-
"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!
Sorrow odpowiedział(a) na magdasz temat w Depresja i CHAD
Szkoda, że nie inspirują . Robię rzuty inwentaryzacyjne lokali tudzież budynków mieszkalnych w CADzie (tzn. jak są zlecenia. Kiedyś jeszcze jeździłem mierzyć, ale wymiękłem jak spotkałem gościa który był po operacji raka tchawicy który był bardzo niezadowolony z tego, że ktoś mu mierzy mieszkanie. Te z zeszłego roku już się skończyły a jeszcze nie ma nowych i nie jest pewne czy będą czy nie - tak więc jestem kotem Schrödingera) i studiuję. Przynajmniej problem opłaty za studia mam z głowy, bo mój ojciec ma hopla na punkcie wykształcenia i chętnie na szkoły czy kursy daje pieniądze. -
"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!
Sorrow odpowiedział(a) na magdasz temat w Depresja i CHAD
Pozostaje się tylko modlić by wreszcie przybył nasz własny Breivik i nas wybawił od złego. -
"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!
Sorrow odpowiedział(a) na magdasz temat w Depresja i CHAD
Dzięki. Najgorsze jest to, że człowiek pozostaje w takiej sytuacji całkowicie sam. Płaci tyle podatków a potem się okazuje że nie może liczyć na zasiłek bo te są tylko dla wybrańców którzy mają umowę o pracę (kij z tym, że płaci wyższe podatki niż większość z nich bo mu jeszcze dochodzi VAT), pomoc społeczna czy stypendium socjalne jest tylko dla tych co mają bardzo niskie dochody w poprzednich latach (no kurwa mać, Ja mam zero dochodów teraz i nie mogłem odłożyć pieniędzy na ten czas bo wszystko zeżarły podatki.), ani dopłaty do mieszkania, Ja pierdolę, czemu kurwa mam za coś takiego płacić 50% podatków? Przy takich podatkach jak człowiek nawet nie może odłożyć na jedzenie i rachunki powinien być pełen socjal. -
Oglądałeś może Rozen Maiden?
-
"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!
Sorrow odpowiedział(a) na magdasz temat w Depresja i CHAD
Nie wyrabiam już. Kasa jest tylko na jedzenie, na część rachunków nie starczy. Jeszcze nie wiadomo czy będzie robota w tym roku. Jestem przerażony. Stoję nad otchłanią. Nie potrafię się uczyć w takich warunkach. Ciągłe przerażenie. Nienawidzę początków roku . Nie wyrabiam już. Po prostu już nie wyrabiam. Niech to się wreszcie skończy. -
Właśnie rzecz w tym, że nie mam. Dlatego używam do tego emocji - by nie musieć korzystać z woli która jest ograniczona i zawodna.
-
Też tak miałem. Na szczęście pozwoliłem się zbawić Nienawiści.
-
Aha. Ja słucham muzyki, czytam książki i komiksy, gram w gry i studiuję.
-
A co z rachunkami? Poza tym nie to, że by mnie nie było stać w sensie, po prostu mam inne potrzeby których bym nie zaspokoił gdybym miał kupić telefon i płacić za niego rachunki.
-
Ja nie oglądam TV.
-
Ohydni obcy.
-
Filmy mające pozytywny wpływ pozwalające odnalezc siebie :)
Sorrow odpowiedział(a) na kpi_pl temat w Kroki do wolności
Mi się tam nie podobała końcówka. Tak jakby pod koniec wymiękli i zaczęli prawić moralitety że niby główny bohater jest złym gościem. [videoyoutube=rL_q2XL1J_A][/videoyoutube] He Was a Quiet Man też mi się podobało. -
Jak inicjatywa ma należeć do mężczyzny, to Ja proponuję by przywrócić instytucję posagu, by istniało jakieś zadośćuczynienie za tą nierówność i konieczność podejmowania tej inicjatywy i kosztów emocjonalnych z nią związanych.
-
Filmy mające pozytywny wpływ pozwalające odnalezc siebie :)
Sorrow odpowiedział(a) na kpi_pl temat w Kroki do wolności
Ech. Mi się Rampage podoba jako coś czym powinno być Falling Down, nie jako przypadkowa jatka. -
Filmy mające pozytywny wpływ pozwalające odnalezc siebie :)
Sorrow odpowiedział(a) na kpi_pl temat w Kroki do wolności
Rampage autorstwa Uwe Bolla jest piękny. Czysta poezja -
Nie wyrabiam już. Próbuję czytać ale czyhające miażdżące zagrożenie nie pozwala się skupić.
-
Wylicz sobie zużycie kalorii na godzinę przy różnych czynnościach (to zależy od wagi, wieku i paru innych czynników, musisz poszukać w necie), weź tabele żywieniowe i licz sobie tak by ogólnie Ci się zgadzała dobowa podaż kalorii i zużycie.
-
Czy nerwica to domena ludzi słabych psychicznie?
Sorrow odpowiedział(a) na pramolan temat w Nerwica lękowa
Wg mnie w każdej pracy są pewne wymagania i tempo do którego należy się dostosować - ale prawda taka, że jak raz pokażesz na ile cię stać i co potrafisz to później pracodawca będzie tego od ciebie wymagał jako twój obowiązek. Więc jak będziesz pracował na 100% to będą później od ciebie tego wymagać jako normalny tryb pracy. Tyle, że po prostu to tempo i wymagania mogą być zdrowe albo nie. Są tacy co wymagają pracy na 100% po 12 godzin dziennie bo przez to że jeszcze się nie wypalili i jeszcze nie mieli pierwszego zawału to wydaje im się że coś takiego jest normalne. A ich jest coraz więcej i dla nich każdy kto nie prowadzi ich chorego trybu życia jest "leniem". A potem NFZ musi im fundować operacje na sercu, bypassy, psychiatryk, itd. a teraz będzie jeszcze dochodziło leczenie ich ofiar. -
No, nienawidzę sędziów. Chociażby z własnych spraw o alimenty. Tak w zasadzie to sędziowie są na mojej liście nienawiści zaraz po copyrightfagach. A prawo jest beznadziejne. Jak w ogóle może być coś takiego jak interpretowanie prawa? Prawo powinno być tak jasno sformułowane, że przeciętny kowalski czyta sobie przepisy i już na podstawie tego co przeczytał wie jaki będzie wyrok (no, chyba, że jest jakaś tajemnica i pojawią się nieprzewidziane dowody) a pójście do sądu jest tylko formalnością. Kiedyś zrobię grę pod tytułem "Zabójca Sędziów". Tzn. jak tylko zrobię "Zabójcę Copyrightfagów". Dokładnie. Biorąc pod uwagę, to jak bydło się zachowuje to w sumie nie dziwię się, że próbowała to ukryć. A wszyscy ci profesorowie twierdzący, że spadnięcie dziecka normalnie spowoduje śmierci - właśnie dlatego znacząca większość dzieci dożywa dorosłości, ale nie wiem jak to się odnosi do jednego przypadku na milion gdzie umiera z powodu tego spadnięcia.
-
Wraithverge - The Incorruptible http://thewraithverge.blogspot.com/2009/08/new-album-incorruptible-1-we-are-pure.html
-
Da się. Np. jedzenie jest dobre. Idzie się do sklepu i się je kupuje. Jedzenie w restauracji - jeszcze lepsze - tak samo, kupuje się je. Dobra książka jest dobra, też można ją kupić. Można kupić mnóstwo dobra, w przeróżnych postaciach. To co innego. Poza sprawami psychicznymi, to jak jest praca i kasa to wiele zmienia się na lepsze - człowiek ma co jeść, ma gdzie mieszkać, może rozmawiać z ludźmi, może chodzić do szkoły, itd. Generalnie Ja mam głównie problemy związane z moją sytuacją i ze sprawami rzeczywistymi. Nie mam np. takich motywów że wszystko jest dobrze a Ja się czuję do niczego.
-
Chciałbym, żeby było normalnie. Żeby już była praca i kasa. Jak jest kasa, to można jechać, nawet jak działa zło, można kupić dobro i jest OK. A tak? Do dupy. Do tego miałem się dzisiaj spotkać z ojcem w sprawie opłat za studia. Szedłem pół miasta do jego biura a tu nikogo nie ma. Nawet nie raczył zadzwonić że go nie będzie. No kurwa mać.
-
Postawę roszczeniową to mają pracobiorcy którzy chcą mieć tyle samo pracy za 5 razy mniej. Masz jakieś wąty, że tak bezczelnie się odzywasz? Wystarczyłoby tyle by mieć na koszty godnego codziennego życia i na to by jeszcze mieć jakiś zarobek ze swojej pracy i móc sobie coś kupić albo coś odłożyć. To by było z 3 tys złotych - mniej niż płaca minimalna w większości UE a nie 25 tys. A czy Ty kiedykolwiek szukałeś pracy? Szukałem i pracowałem. Na tej podstawie wyrobiłem swoje zdanie. Chcą która pracy która w UE kosztuje 50 funtów za dniówkę to niech tyle płacą. A jak chcą płacić 5 razy mniej nie to niech mają tej pracy 5 razy mniej. Jak Ja idę na zakupy to nie mogę oczekiwać że dostanę tą samą ilość towaru za 5 razy mniej. Amen. -- Cz lut 09, 2012 2:51 pm -- Niedobrze mi się robi jak widzę te wszystkie postawy wrogie równości i godności człowieka. Kończę z wami rozmowę.
-
Myślę że od czegoś trzeba zacząć a nie jęczeć i szukać pierwszej pracy za 25 tys. miesięcznie. Masz jakieś wąty, że tak bezczelnie się odzywasz? Wystarczyłoby tyle by mieć na koszty godnego codziennego życia i na to by jeszcze mieć jakiś zarobek ze swojej pracy i móc sobie coś kupić albo coś odłożyć. To by było z 3 tys złotych - mniej niż płaca minimalna w większości UE a nie 25 tys.