Skocz do zawartości
Nerwica.com

Sorrow

Użytkownik
  • Postów

    3 510
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Sorrow

  1. Dziwne. Reklama to kierunek refundowany przez państwo Polskie, nie powinni brać za to kasy.
  2. Hej, pomyśl o tych 2 tysiącach które będziesz dostawać co miesiąc jak to skończysz i trochę popracujesz.
  3. No to może by on prał, gotował, zmywał naczynia, sprzątał, itp? Zwykle tego nie jest dużo ale po pracy to lepiej mieć czas wolny dla siebie.
  4. Mi najbardziej by przeszkadzały w zawarciu znajomości brak zainteresowań i brak wolnego czasu u delikwentki.
  5. Nie mam zaliczonego ani jednego przedmiotu. Nie wiem jak to będzie.
  6. Sorrow

    Wkurza mnie:

    Wkurzają mnie ludzie na Jamendo którzy potrafią dać kompletnej miernocie oceny typu 9/10 albo 10/10.
  7. Sorrow

    Niechęc do pracy

    Większość nie pracuje bo dla nich nie ma pracy - a raczej jest ale ma bardzo specyficzne wymagania co do osobowości - np. większość ofert dla niewykwalifikowanych jest w telemarketingu i obsłudze klienta. Jak musiałem pracować to pierwszą pracę miałem po znajomości. Drugą miałem po pół roku poszukiwań.
  8. Sorrow

    Wkurza mnie:

    Soc-lib - od 15 lat upaństwawiają połowę majątku mojej rodziny nie wiadomo nawet w imię czego. Nienawidzę tego marksistowskiego robactwa.
  9. Za parę miesięcy Ci powinno minąć.
  10. Sorrow

    Samotność

    Ha! Mam jeszcze gorzej. Dla mnie to wszystko jest szpetne. Pomazana czymś twarz, przebarwione włosy, farba pod skórą, kawałki metalu powbijane w ciało... Ubrania w sklepach mi się nie podobają.
  11. Jestem samotny i nieszczęśliwy.
  12. Ja mam trądzik jak zjem za dużo węglowodanów. Odkąd przestałem jeść słodycze to zdarza się bardzo rzadko.
  13. Sorrow

    Samotność

    Nie. Raczej po prostu brakowało mi towarzystwa w sensie braku zaspokojenia potrzeby rozmowy, itd.
  14. Sorrow

    Co teraz robisz?

    Aha, to takie burżujskie spotkanie. Co to są sleeproomy? Ja kiedyś byłem w Katowickim klubie fantastyki. Spotkałem fandom w poza-konwentowym wydaniu i to wystarczyło by mnie zniesmaczyć. To było coś w rodzaju amerykańskich nerdów. Jesus fucking Christ, nuke it from orbit, it's the only way to be sure. I jak Ci idzie? Jakie masz doświadczenia z szukaniem pracy?
  15. Sorrow

    Co teraz robisz?

    Co się robi na konwentach?
  16. Sorrow

    Co teraz robisz?

    Oglądałaś może Rozen Maiden?
  17. Sorrow

    Wkurza mnie:

    Mnie dobija to że większość ofert pracy to teraz właśnie takie wymagające bardzo dużej odporności psychicznej i umiejętności radzenia sobie nie tylko ze swoimi emocjami ale także emocjami innych. Tzn. cech których Ja nie mam. Od dziecka jestem nerwowy. I zawsze nie miałem charyzmy. Odpadam na etapie rozmowy kwalifikacyjnej. A nawet jakbym jakimś cudem się załapał to przypuszczam, że też bym dostał ciężkiej nerwicy tak jak wtedy jak musiałem pracować w fabryce.
  18. Sorrow

    rozmowy o pracę.

    Ja prawie zawsze odpadam, bo mi się trzęsą ręce i nie jestem bardzo wygadany a prawie wszystkie prace bez wykształcenia to teraz są w obsłudze klienta.
  19. Obżarstwo może się wiązać z niezaspokojoną potrzebą rzucenia się na wroga i przegryzienia mu gardła.
  20. Ja czuję wstręt do snu bo sen przynosi jutro. Teraz jak patrzę na swoją sytuację gdzie być może każdy dzień przynosi mnie bliżej do spadnięcia w przepaść, widzę, że te problemy są spowodowane ciągłym brakiem bezpieczeństwa finansowego, wręcz biedą w dzieciństwie. Przez to wyrobił mi się wstręt do przyszłości. Jedzmy i pijmy dzisiaj, cieszmy się dniem dzisiejszym i nocą dzisiejszą, jak najdłużej bo z każdym dniem coraz bardziej zbliża się koszmar.
  21. Sorrow

    Stracone pokolenie

    Kurwa, zaczynam się zastanawiać czy nie wyjechać. Ogólnie rzecz biorąc nie lubię emigracji/imigracji, ale kurwa, jak ludzie chcą popełnić zbiorowe samobójstwo, to nie widzę sensu w tym by w tym uczestniczyć.
  22. Sorrow

    Stracone pokolenie

    Co za skurwysyństwo. No, i całe to likwidowanie prawa do zasiłku i pomocy społecznej to szczególne świństwo. Tak, że spora część ludzi jak tylko straci pracę to ma przerąbane. Ja myślę, że nic się nie zmieni dopóki ludzie w końcu nie wyjdą na ulice. Ja pracuję w firmie rodzinnej. Płacimy podatki, nie ukrywamy dochodów. Tyle, że jest takie skurwysyństwo, że odbierają nam połowę pieniędzy a potem jak się kończy praca to nie możemy liczyć nawet na zasiłek. A oszczędności nie ma bo co zostaje to idzie na ZUS i podatki.
×