Skocz do zawartości
Nerwica.com

Melodiaa

Użytkownik
  • Postów

    264
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Melodiaa

  1. Przeważnie dzieje się tak, że nigdy nie nawiązuje sama bliższych kontaktów. Jeżeli ktoś chce nawiązać kontakt ze mną komunikuje mi to i określamy relacje. Miałam kilku przyjaciół ale tez się zawiodłam. Zrozumiałam, że ludzie zatrzymują się w naszym życiu na pewien czas. Widocznie z jakiegoś powodu nasze drogi się skrzyżowały po to aby później się rozejść. Dla mnie byli przyjaciółmi bo mogłam na nich liczyć, byli wsparciem, świetnie spędzałam czas. Mogłam im ufać i z pewnością byli lojalni. Później relacja z różnych powodów się zmieniała co zawsze mocno na mnie wpływało. Mimo trudnych chwil czasem pamiętam ile mi dali. Bywa, że brak mi ich zwyczajnie. Tęsknię.
  2. Gdy jesteśmy głodni to zjemy też z śmietnika- to dotyczy też ludzi
  3. Uwierz też jestem z tych jak ty. Nie masz wpływu na innych. Pilnuj tego demona w sobie bo on też szczęścia ci nie daje a wrecz przeciwnie A widzisz to był czas sprzed 3 lat gdy uciekłam stąd Jak ja myślałam o nim w ten sposób to musiał być wyjebisty. Trudno na mnie zrobić wrażenie
  4. Jakiś czas temu poznałam na forum (nie tutaj) chłopaka 28 lat, który nigdy nie miał dziewczyny. Dodam, że cholernie przystojny, inteligentny, wartościowy, poukładne w głowie. Brakowało mu pewności siebie (jakieś kompleksy z dzieciństwa z którymi się uporał de facto). Jakbym była wolna i nieco młodsza nie wahałabym się ani przez chwilę Długo nie chciał założyć konta na portalu randkowym. W końcu przekonał się i znalazł miłość życia. Teraz mieszkają razam ale dziewczyna bardzo zazdrosna więc urwaliśmy kontakt mimo, że to kontakt czysto koleżeński Nie chce aaby pisał z jakimiś babami Wszystko jest możliwe tylko musi nadejść właściwa chwila???
  5. Ciężko nie być sobą Inna nie potrafię być.
  6. @MicMicTaaa bo ty musisz sobie poużywać Pisać, pisać, pisać
  7. Chcesz się wkręcić tutaj od razu z efektem wow
  8. Czasem wkurza mnie te poranne wstawanie. Trochę podpalam nowe wynalazki. Tak mnie docisneło ostatnimi miesiącami, że po 7 latach zaczęłam ... Powinnam iść na spacer ale mam niechęć straszna.
  9. Tak...tam jest wyjątkowa atmosfera
  10. No tak...już się gubię Melodiaa- Reflexia- Nesia. Ostatnio tak szybko ewoluuję, że straciłam kontrolę
  11. Na sraffe jest anonimowe logowanie. To akurat mi się podobało.
  12. U mnie druga właśnie wjechała. Pewnie też zasnę bo wstałam po 4 rano...
  13. @Krejzi1 podejrzewałaś, że jestem tą Śliwką co wyżej?
  14. @shadow_no mnie te kartki jak na boisku się podobały nawet ale bez konsekwencji przeważnie każdy ma wywalone. Taka prawda. Jasne zasady muszą być i przejrzyste dla wszystkich bo ja np nie wiedziałam o co chodzi do konca z nimi. Żeby być obiektywna napiszę, że przesunięcie x z ikony powiadomień na fonie ułatwia życie i obniża poziom adrenaliny. Uff duży plus. Na pewno po powrocie od strony technicznej jest lepiej.
  15. Rozpoczynamy dzień podobnie Poza forum brakowało mi tego rytualu porannego. Kawa, forum, muzyka. Teraz jako "rebeliant" ale nie do końca. Zawsze w słusznej sprawie. Nie umiem inaczej.
  16. To kwestia ekipy i samych użytkowników jak traktowany jest spam. Osobiście wkurza mnie kilkustronicowy spam bo sama nie mam ochoty szukać postu do którego bym mogła nawiązać tematycznie. Niestety usuwanie spamu było kością niezgody
  17. Takie było założenie aby była dobra atmosfera i każdy czuł dobrze. Przykro dostawać na pw info, że forum to ścieg.
  18. Cieszę się że forum wraca na właście tory
  19. Wiesz to, że zawsze musiałam sobie sama radzić doprowadziło mnie tutaj Nie nauczona jestem prosić o pomoc lub robię to nie tak jak powinnam do końca Bardziej sama pomagam nawet jak juz ledwo dycham czasem Inni nie zauważają więc często mnie.
  20. Jako ta starsza siostra miałam wymagania i obowiązki. Młodszy brat dużo lzej i trzymał się spódnicy mamy. Od zawsze byłam samodzielna i radziłam sobie z wszystkim. Nigdy nie potrzebowałam pomocy rodziców czy to w szkole, problemach czy czymkolwiek. W zasadzie potrzebowałam ale wiedziałam, że mają inne problemy więc nie zwracałam głowy. Nauczona byłam sobie radzić sama. A brat no niestety wiecznie trzeba go było prowadzić przez życie do dorosłości. Nawet wypracowania mu pisałam do szkoły Tak więc samodzielność wyniosłam z domu i nie żałuję ale wkurzało mnie długo to, że taki z niego nie ogar a tym samym więcej miał luzu od rodziców i więcej mu pomagali. Nie jestem
×