Skocz do zawartości
Nerwica.com

Melodiaa

Użytkownik
  • Postów

    771
  • Dołączył

Treść opublikowana przez Melodiaa

  1. A gdzie nie ma plotek? Nasze forum jest lepsze?
  2. Na Ślonsku jak kto powie rzyć to od razu wiadomo, że temat poważny – bo na rzyci się siedzi, myśli i żyje! Tydzień bez afery to tydzień stracony
  3. Lubię słodkie i słone. Uwielbiam smak słonego karmelu
  4. Mam nieprawidłowa relacje z jedzeniem jak to dobrze określiłaś Z mężem też na tym polu. Mówię do niego nie kupuj żadnych przekąsek nawet jakbym chciała. Pamiętaj A później- nic nie kupiłeś- jesteś okropny Chłop już nie wie co ma robić czasami
  5. Nie traktuje tego jak pocisku jedynie zauważam analogię Mam spory dystans do słów obecnie i siebie więc spokojnie To ciągnięcie siebie w dół nawet działa na poziomie zaburzony-zdrowy. Zdrowy musi też zachować spory umiar i dystans bo dwóch zaburzonych to już problem z kategorii hard. To odnoście realu i życia z osobą zaburzoną. Co nas też dotyczy jakby nie było.
  6. Dotknęłaś problemu pt. zmień nawyki żywieniowe. Co zrobić gdy kochasz wszystko co nie służy i prędzej czy później do tego wrócisz. Wszystko co rzucisz a sprawia ci przyjemność bo działa na ośrodek w mózgu odpowiadający za przyjemność spowoduje lukę, którą nawet nieświadomie trzeba będzie zapełnić. W przypadku depresji gdy nasilone objawy powodują brak apetytu a średni wzrost apetytu (u mnie) to nawarstwianie sie problemów. Do tego robi się błędne koło...
  7. Nie wiem czemu ale dotknęło mnie to osobiście To prawda też i bywa, że warto aby ktoś o tym przypomniał bo czasami sami o tym zapominamy
  8. Przeżyłam dwie dietetyczki i nawet 3 tygodniową dietę oczyszczającą (-8 kg). To było najgorsze co przeżyłam. Koktajle warzywne 5 razy dziennie do picia o ujowym smaku. Nigdy więcej. Przeżyłam diety na nfz i dostawę do domu. Wszystko wiąże się z sporymi kosztami. Gdy masz dietetyczkę jeszcze dochodzą zakupy i robienie żarcia. Na to potrzebny też czas. Można wykupić gotowe diety i mieć spokój z przygotowaniem i zakupami. Jeszcze większe pieniądzą a gdy mieszkasz w ujowym miejscy to potęguje koszty. Rzeczywiście wymyślne składniki są problemem bo większość wyrzuciłam po czasie. Jakaś wiedza z tego wszystkiego została ale brak motywacji jest problemem największym. Ujemny bilans enegetyczny przy zwalniającym metaboliźmie też. Zbieram się do kolejnych wysiłków tym razem pt. więcej ruchu, dieta ŻPM, wywal cukier i pieczywo, makrony a więcej warzyw. Nic co byłoby sporym wysiłkiem bo jak wiem to się skończy źle. Coś co jest udręką a nie staje sposobem na życie spowoduje porażkę.
  9. Kiedyś uważałam, że jestem za chuda a teraz za tłusta więc popadam z skrajności w skrajność. Jak żyć? Do tego mój angielski jest na marnym poziomie co mnie frustruje bo w dzisiejszych czasach uważam, że powinnam potrafić się porozumiewać. Wciaż jestem zbyt mało mądra życiowo mimo upływu lat. I wciąż zaburzenia potrafią przejąć nade mną kontrolę a myślałam, że jestem na lepszym poziomie w ich okiełznywaniu Zawodzę siebie i innych choć obiecuję sobie, że koniec z tym... Życie jest brutalne jednym słowem.
  10. MicMic jeżeli czytasz to wiedz, że mamy do pogadania. Jeżeli ktoś ma kontakt do niego proszę przekazać, że czeka na niego wykład z filozofii życia By Melodiaa.
  11. Przynosi ci chusteczki? Zwierzęta to nasi terapeuci i członkowe rodziny. Rozumieją więcej niż nam się wydaje
  12. Nie napiszę tego z sympatii tylko z całkiem obiektywnego poglądu bo widziałam Cię nieraz. Co prawda nie realnie ale Twoje fotki. Masz typ urody, który zawsze chciałam mieć. Oczywiście chcemy mieć to co sami nie mamy. Jesteś bardzo ładną dziewczyną. Nie wiem czy to kompleksy ale bardziej pasuje mi na jakiś zaburzony obraz siebie. Chciałoby się napisać prosta radę "polub siebie" ale widzę często, że my doskonali jesteśmy w teorii i wiem jak powinno być ale praktyka jest bardziej złożona. Gdyby tak nie było nie siedzielibyśmy latami tutaj. Nasunęła mi się myśl i naszła potrzeba aby to teraz wyrazić... Czasem ludzie mi się żalą, że próbują innym pomóc a później frustrują się bo widzą, że ich próby nie przynoszą rezultatu i wątpią w siebie. Zaangażowany czas nikomu nie służy bo potrzebujący "nie dostrzegł" tego co chcieliśmy przekazać albo co więcej torpeduje słowa trwając uparcie przy swoim. To wyczerpuje także osoby wspierające. Po latach doszłam do jednego wniosku tutaj. Każdy ma swój indywidualny czas. Możemy wskazywać drogę i kierunek ale nikogo nie uszczęśliwimy na siłę. Jeżeli nie dziś to kiedy indziej. Dajmy ludziom czas. Pozwólmy im uczyć się nawet jak widzimy, że nie tędy droga. Nie marnujcie swojej energii i nie wymagajcie od siebie aż tak. To nie znaczy aby zaprzestać wspierać ale nie kosztem siebie. To rzeczywiście wyczerpuje. To tak z drugiej strony medalu
  13. Pewnie. Oba zaburzenia niewiele się różnią. Istotna różnicą jest podejście do kontaktów społecznych. Nie doceniasz trochę nas. Oczywiście nie potrafię napisać z głowy naukowym językiem ale nieraz czytałam o obu zaburzeniach.
  14. Pies to najwierniejszy przyjaciel chyba, że w pobliżu jest żarcie to zakosi wszystko. Nawet kiedyś mielone mi ściągnęła na kotlety i zżarla. Małpa. Obiadu nie mieliśmy
  15. Admiński nos nie może szwankować Zdrówka
  16. Rano słychać świergot ptaków zza okna. Wiosna się zbliża.
  17. Ludzie z ZA bywają ponadprzeciętnie inteligentni. Jednak stawia sporo diagnoz medycznych siostrze a to jest mało obiektywne jak dla mnie.
  18. Zmęczona. Wszystko mnie boli i nic mi się nie podoba. Pić nie umiem. Jak żyć?
  19. Nigdy nie byłam w Sosnowcu
  20. Melodiaa

    Co teraz robisz?

    Te wirusy coraz szybciej ewoluują. Wyłacze wifi. Zaraz całe forum będzie kichać
  21. Melodiaa

    Co teraz robisz?

    Zmarzły ci stopy i może stąd cię zalewa
  22. Melodiaa

    Co teraz robisz?

    Próbuje zasnąć ale nie potrafię.. Masz za krótka kołdrę?
  23. Melodiaa

    zadajesz pytanie

    Kiedyś chciałam teraz potrafię się dostosować. Czy wszystko ma jakiś cel?
×