Jakiś ten dzień taki nijaki, mimo, że zrobiłam parę rzeczy, które trzeba było zrobić od dawna. Czuję, jakby jesień była w powietrzu. Męczą mnie dźwięki, siedzę w ciszy, bo tak prościej. W głowie mam pustkę, która przeplata się z myślami, które podpowiadają, że żyć już nie mam ani siły ani ochoty. I nawet szydełko nie tak w ręce leży...