Jak dla mnie powinnaś się jednak pojawić u lekarza. Lepiej i łatwiej zdusić w zarodku niż pozwolić się rozhulać. A jak się okaże, że to nic- to super
Pogadać z mamą zawsze możesz
Dzięki
Pierwszy i mam nadzieję, że nie jedyny taki dzień.
Lekarka pozmieniała mi dawkowanie, ale myślę, że to jeszcze za wcześnie, żeby orzec czy to rozwiązało problem.
Nawiedziłam dzisiaj Rossmanna. I kupiłam sobie zestaw do aktywacji skrętu- moje włosy po umyciu są po prostu kręcone, a po tym jak je uczeszę i wysuszę- końcówki się kręcą, choć na długości raczej są proste.
Będę dzisiaj testować
Nie zamierzam się ścigać kto ma cięższy przebieg. Wiedz tylko, że ja też mam sporo za sobą. Ale wydaje mi się, że zawsze warto choć trochę powalczyć, jeśli jeszcze się da...