Skocz do zawartości
Nerwica.com

Doktor Indor

Użytkownik
  • Postów

    1 846
  • Dołączył

Treść opublikowana przez Doktor Indor

  1. Coś w tym jest – oni nie wyglądają jak typowe dziewczyny, tylko jak takie przesłodzone, wyidealizowane wersje. Hmm, miałem okres potrzeby przynależności do subkultur – najpierw skejci (choć na desce jeździłem może raz w życiu, ale kumple byli skejtami to ja też), potem byłem depeszem, bo zakochałem się w Depeche Mode (i to było trochę samotne bo nie znałem żadnego innego depesza), potem miałem okres sympatyzowania ze skinheadami, bo imponowało mi poczucie siły. Ale przeszło mi jak w jakimśtam stopniu dojrzałem i przestałem czuć potrzebę przynależności do jakiejś grupy. Teraz ubieram się po prostu tak jak mi wygodnie i jak mi się podoba – zwykle w jaskrawe, kolorowe ciuchy, oczojebne koszule, jakieś wzory z kotami, albo w camo (kupiłem nową kurtkę, camo, podoba mi się :D) – nie dlatego żeby identyfikować się z wojskiem, bo absolutnie się z tym nie identyfikuję, ale po prostu takie kolorowe, oczojebne ciapki mi się podobają. Mój bardzo dobry kumpel / przyjaciel, choć starszy ode mnie, nadal ma potrzebę identyfikacji z grupą, jest w MC. Znam tych ludzi (jestem nazwijmy to przyjacielem klubu – zrobiłem dla nich parę przysług, jestem zapraszany na ich zamknięte imprezy i wiem, że w razie czego mogę na nich liczyć) i mogę o nich powiedzieć wyłącznie dobre rzeczy, ale sam nie mam potrzeby przynależności.
  2. Zupełnie nie. Wbrew stereotypom dotyczącym facetów sport zupełnie mnie nie interesuje. Znaczy uprawianie to jeszcze, zależy od sportu, ale oglądanie? To jak oglądanie, jak ktoś gra w grę, zamiast samemu grać Zresztą dopiero z tego wątku się dowiedziałem że są jakieś igrzyska.
  3. Coś w tym jest. Ktoś, kto po prostu lubi członki męskie lub damskie (lub tak zwane farfeluny w przypadku płci przeciwnej), ale nie jest na spektrum, raczej nie będzie szukał identyfikacji ze środowiskiem. Chociaż teraz to cholera wie. Jedyna alternatywka, którą znam, zdecydowanie jest na spektrum. Nawet jeśli to zboczki czy fetyszyści to w sumie nie ma w tym nic złego – przynajmniej mogą bezpiecznie realizować swoją seksualność, a to jest ważne. Ja raczej chciałbym zrozumieć, co decyduje, jaki tok myślowy, że ktoś jednak chce wejść w tę subkulturę. Bo dla mnie np. nie byłoby w tym nic ciekawego. Ale wiele innych rzeczy też mnie nie ciekawi, np. nie mógłbym studiować kierunku humanistycznego. Tego nie wiem. Nie poznałem ich aż tylu. Ale może to jest jak z gejami – jeden będzie czuł się częścią subkultury, a drugi po prostu wyraża swoją seksualność w ten sposób (no w przypadku fembojów to bardziej tożsamość, niż seksualność) i nie potrzebuje aprobaty środowiska innych femboyów?
  4. Czemu tak myślisz? Przez te gimnazja? Bo jakbym miał 40 to chodziłbym do gimnazjum? Może jako dziecko wybitnie uzdolnione poszedłem wcześniej do szkoły? Przerażające jest to, że masz rację, plus jeden. A Stefan Karwowski wyglądał jak… kurde no, jak dojrzały pan w średnim wieku. Ja nadal wyglądam młodo. Nie jak gówniarz, ale też nie jak dziad. On wygląda jak typowy tata, ułożony ojciec rodziny, a ja… Hmm, jak po prostu normalny facet, chyba. A odkąd zmieniłem dietę to ta twarz jakaś taka jaśniejsza i ładniejsza mi się w lustrze wydaje, może woda zeszła, twarz minimalnie schudła, ciężko mi powiedzieć. Ale dziś chyba ludzie później się starzeją.
  5. Właśnie to jest podobno coś o wiele poważniejszego, niż zabawa dzieciaczków w przebieranki z nudy.
  6. Tak, to też zauważyłem, po prostu na początku myślałem, że to ma jakiś związek z zoofilią. Poza tym 100% furasów, jacy przewinęli się przez moje życie, to autyści, a mózgu autystycznego nie zrozumiem choćbym nie wiem jak bardzo próbował. Podobno to jest ucieczka – może za maską fursony, w przebraniu, czują się bezpieczniej. Podobno. Nie wiem. Ale chętnie bym poczytał jakieś opracowanie na ten temat. To, co wiem, to to, że to jest o wiele głębsze zjawisko, niż po prostu przebieranie się w ciuszki udające słodkiego pluszaczka. To cała społeczność, płacą artystom niemałe pieniądze za rysowanie furson wg swoich wytycznych (jedna ex, artystka, tak zarabiała, mówiła że z nich jest dobra kasa, bo sporo są w stanie za to zapłacić), itd. Mamy na forum jakiegoś furasa? Niech się ujawni, bo masa pytań jest
  7. Nie no, mistrzynią to nie Do prawdziwej mistrzyni, jaką jest moja ex, to jej sporo brakuje. Tamta jest przede wszystkim piekielnie inteligentna i każdą manipulację ma dobrze przemyślaną, a Dalila pisze pod wpływem chwili. Ale próbuje.
  8. No to ja nie aż tak Lubię czytać o seryjnych mordercach, gwałcicielach i innych zwyrolach, bo chciałbym wiedzieć, co siedzi w ich głowach. A true crime to tak… hmm, no takie historyjki ciekawe, ale mógłbym bez nich żyć (i jak nie mam akurat czasu albo mam coś ciekawszego do słuchania, to ich nie słucham). A koszulkę jakąś nową kontrowersyjną to bym sobie kupił w sumie.
  9. Trochę mam takie grypowe objawy, ale da się przeżyć. Raczej nic więcej. Brain zapsy zaczynają się od 2 dnia raczej, ale też niewielkie. Nie przejmuj się potami – jeśli zaburzyłaś dostarczanie leków to tak może być… nic groźnego wg mnie.
  10. Linka daj Ja mam pościągane różne podcasty, kryminalne też (głównie z kanału Strefa Mroku, bo są w miarę krótkie) i słucham czasem do snu.
  11. Zdarza mi się pominąć efectin (wenlafaksynę), w sensie nie pamiętam, czy wziąłem, więc wolę nie wziąć wcale niż wziąć podwójną dawkę (nie wiem nawet czy tak jest lepiej czy gorzej). Nic złego się od pominięcia jednej a nawet dwóch dawek nie dzieje, w sensie są jakieśtam lekkie objawy odstawienne, ale musiałbym nie brać 3-4 dni, żeby mnie tak porządnie sieknęło (testowane). Nie ten wątek, ale może z sertraliną jest podobnie. Więc wg mnie nie ma co się przejmować – byle następną dawkę wziąć już normalnie.
  12. Doktor Indor

    Studniówka

    Nie byłem ani na balu na zakończenie podstawówki (nie było jeszcze gimnazjów) ani na studniówce. Nawet nie pamiętam dobrze czemu. Chyba po prostu nie miałem ochoty. W podstawówce miałem wszystkich w dupie ze wzajemnością, a w technikum chyba już mi na tyle panika wywaliła, że nie byłbym w stanie. Poza tym po prostu nie miałem potrzeby. Nigdy nie lubiłem imprez i tym bardziej nie przemawiała do mnie impreza, gdzie niby jest impreza, ale czujne nauczycielskie oko czuwa. Pamiętam że 4 lata później ówczesna dziewczyna miała studniówkę i bardzo chciała, żebym z nią poszedł, a ja bardzo nie chciałem ze względu na te moje ataki paniki, ale to nie był jeszcze ten okres, gdy umiałem o tym mówić otwarcie (to był mój pilnie strzeżony sekret przez całe dzieciństwo i okres wczesnej młodości, w zasadzie najpilniej strzeżona i najbardziej wstydliwa tajemnica), więc po prostu powiedziałem że nie idę, nie chcę, i koniec. Zawiodła się wtedy mocno, nie pamiętam jak się skończyło (czy poszła sama, czy z kimś innym, czy nie). Rozmawialiśmy o tym parę lat później (już nie jako para) i powiedziała, że gdybym jej wtedy powiedział, o co chodziło, to by zrozumiała. Pewnie tak. Ale wtedy nie byłem na to gotowy. A czasy były te które opisuje @linka bo jeśli mi się nic nie pomieszało w głowie to jesteśmy z tego samego rocznika Nie pamiętam żeby była jakaś presja na posiadanie partnerki na studniówkę, ale może była, a ja po prostu nigdy się tym nie interesowałem, bo i tak nie zamierzałem iść. Zresztą już nawet nie pamiętam czy w tamtym okresie kogoś miałem czy nie, bo mi ciężko umieścić niektóre wydarzenia chronologicznie w czasie.
  13. Nic nie sądzę, ale od dawna staram się zrozumieć zjawisko furry i od dawna mi się to nie udaje. W sensie, przebieranie się w jakieś zwierzakowe ciuszki to jedno, ale tam jest cała ideologia, budowanie fursony, i zdaje się nie ma to tylko motywacji seksualnej (i z tego co się dowiedziałem to nie są zoofile) – więc o co chodzi? Czemu ludzie to robią, co ich motywuje?
  14. Nie wiem, nie odsłoniłem jeszcze okna
  15. Ale kot to nie dziecko… To że dałaś nie jest, to że bezrefleksyjnie bronisz tej decyzji zamiast powiedzieć „ok, nie wiedziałam, będę dawać już wodę” jest. No bo manipulujesz w dyskusji, żeby ją wygrać, a nie żeby się porozumieć. Przecież to widać. Tu nie chodzi o ego. Ale już mi się nie chce tego tłumaczyć, i tak odbijesz piłeczkę i nic nie przyjmiesz. Nigdy tego nie powiedziałem – natomiast jeśli jakieś bydlę mnie na forum kopie, to ktoś, kto uważa się za osobę w jakiś sposób mi bliższą, mógłby nie kopać razem z nim. A jeśli kopie, to osobą bliższą nie będzie. No to mam nie po kolei w relacjach. Razem? Nie. Kiedyś było tak, jak mówisz. Miałem dwa konta na fb, jedno żeńskie, i sobie razem wierszyki pisaliśmy na grupach do siebie, w sensie ja i to konto. Tak żeby rozruszać nową grupę. Nawet screeny mam. Nie wie, tzw. bariera pamięci.
  16. Doktor Indor

    Filmy i seriale

    Kurde może to Tooms był. Też już nie pamiętam https://przestepcy.fandom.com/wiki/Eugene_Tooms Ja pamiętam taką straszną scenę w „o dwóch takich, co ukradli księżyc”, albo czymś takim, jakieś drzewo przerażające było. Miałem 5 lat.
  17. Oh you sweet summer child. + obstawiaj mój wiek. Chyba że gdzieś się przyznałem i widziałaś (bo się przyznałem parę razy, ale nie wiem, czy widziałaś).
  18. W temacie który ma 916 stron, a ja właśnie otworzyłem 917-tą, da się spamować? Poszło do dycznika.
  19. No to przerzucam do dycznika. Mam zakładkę dycznik, sobie otwieram i mam. No właśnie nie – nie używam do pisania. Do pisania używam klawiatury. Jak muszę pisać na telefonie to używam klawiatury na BT, bo mnie szlag trafia z klawiaturą dotykową. Staram się używać rzeczy zgodnie z ich przeznaczeniem. Do pisania jest komputer i wygodna, w miarę duża klawiatura, a nie ta dotykowa abominacja. No manipulujesz Dalilko, manipulujesz. Co ja ci poradzę na to, że manipulujesz. Po tym jak mnie przeczołgałaś wiadomo w jakim temacie odechciało mi się bliższych kontaktów, a takimi są kontakty na priv. Ale to nie jest „tylko” biegunka. Zwierzę cierpi, odwadnia się. To jest wg ciebie OK? To zupełnie nie o to chodzi. Chodzi o to, żeby ich nie męczyć bez potrzeby. Dlatego powiedziałem, że postaram się tego słowa nie używać – bo wiem, że miałaś dobre intencje. Ale można mieć dobre intencje i czegoś nie wiedzieć, i to jest spoko, ale jak już się to wie i dalej się w to brnie, bo naukowcy to, bo tamto, i jeszcze takie prześmiewcze „ale to ty jesteś specjalistą od kotów to co ja będę :)” (nie pamiętam już i nie chce mi się szukać, z pamięci piszę), to już tak nie bardzo, wg mnie. Jakbyś celowo karmiła dziecko pokarmem, po którym dostaje sraczki, wiedziałabyś o tym, że dostaje tej sraczki, a mimo tego dalej dawałabyś ten pokarm, to byłoby to znęcanie się nad dzieckiem, nie uważasz? Ja mam trochę inne zdanie – nie wszyscy ludzie są równi. Są ludzie, którzy są mi bliscy, i są tacy, którzy są daleko za moimi kotami. Ale to moje zdanie, nie każdy musi się z tym zgadzać i na nikim tego nie wymuszam. Wiem.
  20. Doktor Indor

    Filmy i seriale

    Czekaj, coś kojarzę. Ten pan? https://x-files.fandom.com/wiki/Flukeman
  21. Doktor Indor

    Filmy i seriale

    Może to ta sama, tylko jedna służbowo a druga prywatnie
  22. Nie musisz. Ale nie kłam, że to dlatego, że spamujemy. Po pierwsze jest indycznik, po drugie nigdy ci to nie przeszkadzało. I o tym mówię w kontekście manipulacji – nie odpowiesz, bo nie chcesz odpowiadać, a nie dlatego, że spamujemy.
  23. Doktor Indor

    Filmy i seriale

    Opowiadaj, może skojarzę.
×